Niejasne przepisy uderzają w kobiety. Lata opieki nad dziećmi nie liczą się do minimalnej emerytury?

Okresy opieki nad dziećmi są korzystnie wliczane do kapitału początkowego, ale jednocześnie mogą nie być uwzględniane przy ustalaniu prawa do minimalnej emerytury. Poseł Michał Wójcik w interpelacji do ministerstwa rodziny zwraca uwagę na systemową niespójność, która uderza głównie w kobiety. Wiele z nich, mimo lat poświęconych na wychowanie dzieci, nie ma prawa do gwarantowanego przez państwo świadczenia.

Złożony obraz z banknotami 100 zł symbolizującymi finanse i kobietą trzymającą dziecko, odzwierciedlający problem wliczania opieki nad dziećmi do minimalnej emerytury, o którym przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: pexels.com/ Pixabay.com
  • Przepisy emerytalne traktują te same okresy opieki nad dzieckiem w sprzeczny sposób, co budzi poważne wątpliwości.
  • Kobiety, które poświęciły karierę na wychowanie dzieci, mogą przez to otrzymywać świadczenia poniżej progu minimalnego.
  • Poseł domaga się od resortu rodziny wyjaśnień i pyta o zgodność obecnych regulacji z Konstytucją.

Jak przepisy emerytalne różnie traktują okresy opieki nad dzieckiem?

Poseł Michał Wójcik w interpelacji do resortu rodziny, pracy i polityki społecznej zwraca uwagę na problem, z którym zgłosiła się do jego biura jedna z obywatelek. Kobieta nie otrzymała podwyższenia świadczenia do kwoty emerytury minimalnej, ponieważ nie spełniła wymogu posiadania 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych. Problem tkwi w tym, jak system traktuje lata poświęcone na opiekę nad dziećmi.

Jak wskazuje poseł, te same okresy są premiowane przy ustalaniu kapitału początkowego – liczy się je wtedy jak okresy składkowe. Jednak przy ustalaniu prawa do emerytury minimalnej, są one zaliczane do okresów nieskładkowych. Te z kolei podlegają ograniczeniu i mogą być uwzględnione tylko do wysokości jednej trzeciej udowodnionych okresów składkowych. Zdaniem posła tworzy to systemową niespójność, która ma poważne konsekwencje finansowe.

Kobiety poszkodowane przez niespójne prawo. Poseł mówi o niesprawiedliwości społecznej

Według autora interpelacji, problem ten dotyczy przede wszystkim kobiet, które przez wiele lat opiekowały się dziećmi, rezygnując z aktywności zawodowej. Mimo że, jak podkreśla poseł, pełniły one niezwykle istotną funkcję społeczną, dziś mogą nie spełniać warunków do otrzymania nawet najniższego gwarantowanego świadczenia emerytalnego.

Michał Wójcik argumentuje, że obecne regulacje mogą być niezgodne z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej, a także z nakazem ochrony rodziny i macierzyństwa. W praktyce kobiety, które poświęciły się wychowaniu dzieci, są w gorszej sytuacji niż osoby, które w tym czasie pracowały zawodowo.

Jakie pytania poseł skierował do ministerstwa i czego się domaga?

W związku z zasygnalizowanym problemem poseł Wójcik skierował do ministerstwa serię szczegółowych pytań. Chce wiedzieć, czy resort zgadza się z interpretacją przepisów stosowaną przez ZUS i sądy. Domaga się również przedstawienia danych na temat skali zjawiska – pyta m.in. o to, ile osób nie otrzymuje minimalnej emerytury właśnie z powodu ograniczenia dotyczącego okresów opieki nad dziećmi.

Poseł pyta także, czy w ministerstwie prowadzone są analizy lub prace legislacyjne mające na celu zmianę krzywdzących, jego zdaniem, przepisów. Zapowiedział, że w przypadku braku działań ze strony rządu, rozważy skierowanie sprawy do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz podjęcie własnej inicjatywy ustawodawczej.

Poseł Michał Wójcik oczekuje od Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szczegółowych danych na temat skali problemu. W interpelacji pyta również, czy resort rozważa wystąpienie do ZUS o analizę skutków obecnych regulacji dla kobiet, które wychowywały dzieci przed 15 listopada 1991 roku.

PROF. DUDEK OSTRO: KACZYŃSKI MUSI ODEJŚĆ NA EMERYTURĘ!