Kradzież w Mielcu. Złodziej złota próbował ukryć się w budynku komendy policji

W czwartek 25 czerwca 2026 roku w Mielcu doszło do kradzieży złotego łańcuszka o wartości blisko 14 000 zł. 29-letni sprawca próbował uniknąć schwytania, szukając schronienia w budynku miejscowej komendy policji, gdzie planował przeczekać pościg. Mężczyzna został zatrzymany przez naczelnika wydziału kryminalnego i usłyszał już zarzuty.

Błękitny sygnał świetlny na dachu radiowozu policyjnego, symbolizujący interwencję lub obecność służb. Obraz nawiązuje do kradzieży w Mielcu i próby ukrycia się złodzieja w komendzie policji, o której przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Pixabay.com

Kradzież łańcuszka w centrum Mielca

Do zdarzenia doszło 25 czerwca 2026 roku krótko przed godziną 13:00 w jednym z salonów jubilerskich w centrum miasta. 29-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego wszedł do lokalu i pod pozorem zakupu poprosił o możliwość przymierzenia biżuterii. Wykorzystując chwilową nieuwagę obsługi, zabrał złoty łańcuszek wart blisko 14 000 zł i wybiegł ze sklepu. Mężczyzna przyznał później policjantom, że od początku planował kradzież, ponieważ nie posiadał żadnych środków finansowych na zakup towaru.

Nietypowa kryjówka w budynku policji

Uciekający sprawca zauważył, że prawdopodobnie goni go pracownica salonu, dlatego skierował się w stronę Komendy Powiatowej Policji w Mielcu. 29-latek postanowił schować się wewnątrz budynku, licząc na to, że będzie to ostatnie miejsce, w którym ktokolwiek spodziewałby się go szukać. Jak sam później wyjaśnił, planował zgłosić się na dozór, co miało mu dać czas na przeczekanie sytuacji. Mężczyzna był przekonany, że nikt nie pomyśli, że sprawca bezpośrednio po kradzieży stawi się w budynku policji.

Szybka reakcja naczelnika wydziału kryminalnego

W czasie, gdy sprawca próbował zrealizować swój plan, Naczelnik Wydziału Kryminalnego z mieleckiej jednostki usłyszał przez otwarte okno swojego biura okrzyki „pomocy łapcie go” oraz „ukradł łańcuszek”. Funkcjonariusz wyjrzał na zewnątrz, jednak nie widząc nikogo, postanowił sprawdzić sytuację przed budynkiem. Jego uwagę zwrócił siedzący na schodach 29-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego, którego znał z wcześniejszych działań służbowych. Policjant wiedział, że mężczyzna był już karany za kradzież telefonu oraz kradzież z włamaniem do zakładu metalowego.

Odzyskanie mienia i zarzuty dla 29-latka

Zachowanie mężczyzny wydało się policjantowi podejrzane, dlatego funkcjonariusz podjął wobec niego interwencję. 29-latek dobrowolnie wydał złoty łańcuszek, który trzymał w zaciśniętej dłoni, a widniejące na nim napisy potwierdziły, że pochodzi on z jednego z mieleckich salonów jubilerskich. Podejrzany został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań. Przedstawiono mu zarzut kradzieży, za co zgodnie z kodeksem karnym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, a postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Mielcu.

Źródło: Policja.pl