Spis treści
- Podczas otwarcia konferencji Energy Days w Katowicach minister energii Miłosz Motyka zaapelował o odbudowę europejskiego przemysłu technologicznego.
- Zwrócił uwagę na potrzebę uniezależnienia od zagranicznych dostaw surowców i nowoczesnych technologii.
- Motyka poinformował o planowanych inwestycjach w polską infrastrukturę energetyczną, które do 2035 roku wyniosą 180 mld zł.
- Poruszono również kwestię znaczenia "local content" i rosnącej roli polskich przedsiębiorstw w procesie transformacji energetycznej.
Dlaczego Unia Europejska powinna rozwijać własne technologie?
Szef resortu energii z ramienia rządu Donalda Tuska przekonuje, że kluczem do bezpieczeństwa Unii Europejskiej jest osiągnięcie niezależności od zewnętrznych dostawców w zakresie surowców oraz nowoczesnych technologii. Zaznaczył, że ten proces już trwa, a Polska pełni w nim bardzo istotną funkcję.
Miłosz Motyka wskazuje, że minął już czas, kiedy Europa bez obaw polegała na międzynarodowych partnerach. Niedawne kryzysy o podłożu geopolitycznym uwidoczniły słabości globalnych łańcuchów dostaw. W opinii ministra z tego względu konieczna jest szybka odbudowa potęgi przemysłowej i technologicznej Wspólnoty.
-
Jeżeli wracamy do polityki przemysłowej, to Europa powinna właśnie w zakresie technologicznym odbudować swój przemysł, żeby nie uzależnić się nie tylko surowcowo, ale i technologicznie od innych państw, innych gospodarek, tych dominujących na świecie – mówił w Katowicach minister Motyka.
Zaznaczył ponadto, że nie chodzi wyłącznie o dogonienie globalnych liderów, lecz o kreowanie zupełnie nowych kierunków rozwoju.
-
Jako Polska i Europa przede wszystkim musimy stawiać na przemysł, na własne rodzime technologie i na naszą innowacyjność. Jeśli trzeba, musimy dogonić i wyprzedzić tych, którzy są przed nami, ale przede wszystkim to Europa jest od tego, żeby dzisiaj wyznaczać trendy – stwierdził.
W jaki sposób Polska chce zyskać pełną niezależność energetyczną?
Miłosz Motyka zaznaczył, że budowanie całkowitej suwerenności to zadanie na długie lata, jednak konkretne plany są już wdrażane. Kluczowym krokiem na tej drodze jest dążenie do pełnej niezależności energetycznej kraju, co będzie wspierane ogromnymi inwestycjami w modernizację oraz rozbudowę sieci przesyłowych.
Według słów ministra, gabinet Donalda Tuska do 2035 roku zamierza przeznaczyć na ten cel kwotę 180 miliardów złotych. Te fundusze mają zagwarantować stabilne funkcjonowanie systemu i dostosować go do coraz większego udziału odnawialnych źródeł energii. Istotną rolę w tej strategii mają odegrać również magazyny energii, których łączna moc do 2030 roku powinna wynieść 6 GW.
-
Punktem wyjścia jest bezpieczeństwo, czyli suwerenność. Bo to nie mogą być tylko hasła, to musi mieć takie przełożenie na praktykę. Będziemy silni tym, co wyprodukujemy albo będziemy narażeni na jeszcze większe efekty kryzysów geopolitycznych – podsumował polityk PSL.
Znaczenie idei "local content" dla rodzimego biznesu
Rewitalizacja przemysłu opiera się na wymiernym wspieraniu krajowych podmiotów, a nie na samych deklaracjach. Miłosz Motyka zaakcentował rosnące znaczenie idei "local content", co oznacza wymierny wkład polskich firm w przeprowadzane inwestycje. Głównym założeniem jest, aby jak najwięcej środków z transformacji energetycznej pozostało w kraju, co ma pobudzić gospodarkę i generować nowe miejsca pracy.
Przedstawiciel rządu zauważył, że zaangażowanie krajowego biznesu systematycznie wzrasta. Jako dowód podał inwestycje w lądową energetykę wiatrową, gdzie obecność polskich wykonawców kształtuje się na poziomie 60 procent. Wskazuje to na duży potencjał lokalnych podmiotów do stania się bazą dla technologicznej niezależności Polski i Europy. Planowane inwestycje w energię nuklearną, odnawialne źródła energii i modernizację sieci mają jeszcze bardziej zintensyfikować ten pozytywny trend.
