Masowe zamykanie oddziałów w polskich szpitalach. NFZ ma na to sposób

2026-08-12 8:09

Placówki medyczne w Polsce decydują się na zamykanie oddziałów i wdrażają nowe metody leczenia. Do Narodowego Funduszu Zdrowia dotarło już 36 pism o wstrzymanie działalności lub zmianę profilu. W szczególności likwidowane są oddziały położnicze, ginekologiczne i chirurgiczne. Szpitale mogą jednak zatrzymać 50 proc. środków ryczałtowych za zamknięty odcinek przez dwa lata.

Ludzie w kolejce w przychodni. Obok logo NFZ i wachlarz banknotów 100 złotych. O reformie szpitali przeczytasz w Eska.
Autor: SE

Nowe zasady w szpitalnictwie

Zmiany wprowadzane w systemie opieki zdrowotnej widocznie wpływają na funkcjonowanie polskich placówek. Od momentu obowiązywania zaktualizowanych regulacji, czyli od połowy września bieżącego roku, Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymał 36 dokumentów z prośbą o likwidację lub modyfikację oddziałów.

NFZ wyraził zgodę w przypadku 16 pism, 12 jest obecnie rozpatrywanych, a zaledwie dwa odrzucono. W niektórych sytuacjach placówki wycofały swoje podania lub zawiesiły ten proces.

Zazwyczaj nie wiąże się to z całkowitym zaniechaniem leczenia. Szpitale odchodzą od utrzymywania oddziałów 24-godzinnych na rzecz przeprowadzania procedur jednodniowych lub terapii w trybie planowym.

Ginekologia i położnictwo wiodą prym

Zauważono, że najwięcej roszad ma miejsce na oddziałach ginekologiczno-położniczych. Następnie w zestawieniu znajdują się chirurgia, otolaryngologia, okulistyka oraz neonatologia. Zdarzyły się również pojedyncze pisma dotyczące zmian na dermatologii i neurologii.

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak odpowiedniej liczby pacjentów w wielu ośrodkach, przy czym finansowanie całodobowej działalności pochłania znaczne sumy pieniędzy.

Świetnie obrazuje to sytuacja Pabianickiego Centrum Medycznego. W ciągu całego 2025 roku odbyło się tam ledwie 346 rozwiązań ciążowych. Statystycznie daje to poniżej jednego porodu na dobę.

Z tego powodu lecznica zamknęła położnictwo i neonatologię, a dotychczasowy oddział przemianowano na jednostkę ginekologii onkologicznej i małoinwazyjnej. Dodatkowo władze placówki zwracały uwagę na koszty rzędu 10 milionów złotych na renowację sali porodowej.

Piersza miłość. Na której gwieździe mogła wzorować się Adriana Kalska, tworząc Adelajdę?
Pytanie 1 z 0

Szpitale zachowają 50 proc. budżetu

W ramach reformy wprowadzono także zachęty dla placówek. Za zamknięcie oddziału szpital otrzymuje możliwość zatrzymania 50 proc. ryczałtu przez najbliższe dwa lata.

Nie wiąże się to z brakiem funduszy na nową działalność. Jednostki o zmienionym profilu mają szansę na podpisanie nowego kontraktu na udzielanie świadczeń medycznych.

Taka sytuacja miała miejsce w Szpitalu Specjalistycznym w Pile. Lecznica zrezygnowała z okulistyki funkcjonującej przez całą dobę i skupiła się na poradnictwie oraz zabiegach jednego dnia.

Szef szpitala, Grzegorz Sieńczewski uważa, że motywem do podjęcia takiej decyzji nie były pieniądze.

– Naszą motywacją było zabezpieczenie pacjenta i racjonalność wydatkowania pieniędzy – oznajmił.

Dodał również, że na okulistyce w godzinach nocnych rzadko pojawiali się chorzy. Lekarz pełniący dyżur na takim oddziale przebywał tam zazwyczaj sam.

Kolejowy Szpital w Katowicach zamyka dwa oddziały

Podobny los spotkał Okręgowy Szpital Kolejowy zlokalizowany w Katowicach. Ośrodek zawiesił funkcjonowanie interny oraz chirurgii ogólnej.

Decyzja ma solidne podstawy. Szpital jest w trakcie przekształcania w Europejskie Centrum Okulistyki i aspiruje do bycia jednostką wyłącznie jednej specjalności.

– Stajemy się placówką monoprofilową, stąd wygaszanie innych oddziałów – oznajmił rzecznik lecznicy Marcin Janota.

Kwestie ekonomiczne również nie pozostają bez wpływu. Wskazano na trudności z terminowym uiszczaniem przez Fundusz środków za świadczenia wykonane poza umową. Ma to szczególne znaczenie dla wydolności finansowej szpitala w obszarze wewnętrznym i chirurgicznym.

Sosnowiec modyfikuje pracę laryngologii

Podobny zabieg przeprowadzono w Szpitalu Miejskim w Sosnowcu. Od początku lipca otolaryngologia jest prowadzona tam jedynie jako oddział planowy.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez kierownictwo, w rzeczywistości pacjenci z nagłymi dolegliwościami przeważnie trafiali do sąsiadującego szpitala o statusie centrum urazowego.

W tym momencie zatwierdzono regulacje prawne odzwierciedlające faktyczny, długotrwały stan działania jednostki.

Plany Ministerstwa Zdrowia

Resort zdrowia twierdzi, że wprowadzane modyfikacje mają w głównej mierze dostosować usługi medyczne do faktycznego zapotrzebowania obywateli oraz wspomóc kondycję finansową szpitali.

Po akceptacji ze strony dyrektora NFZ-u szpitale mają opcję zmiany trybu udzielania świadczeń z opieki całodobowej na działania w ramach procedur jednego dnia, oddziałów długoterminowych lub planowych zabiegów. Dodatkową opcją jest łączenie placówek przez władze na szczeblu samorządowym.

Jednakże ministerstwo zaznacza, że na efekty trzeba będzie poczekać. Przewiduje się, że kompleksowe pozytywne skutki będą dostrzegalne w perspektywie najbliższych 3-5 lat.

W obecnym momencie jest bezdyskusyjne, że struktura szpitali przechodzi ewolucję. Stale wzrasta liczba jednostek zamykających puste 24-godzinne odziały po to, aby dostarczać usługi zaspokajające rzeczywiste potrzeby lokalnych pacjentów.

Innowacyjna operacja w Szpitalu im Żeromskiego w Krakowie