Krzysztof Gawkowski uderza w platformę X. Zapowiada milionowe kary dla gigantów

2026-10-16 14:50

Wicepremier Krzysztof Gawkowski określił serwis X mianem „platformy hejterskiej”. Rząd planuje nałożyć potężne kary finansowe na cyfrowe korporacje, które nie moderują szkodliwych treści. Decyzja ta następuje po tym, jak przedstawiciele platformy X zignorowali zaproszenie na spotkanie w ministerstwie.

Krzysztof Gawkowski mocno o platformie X

Piątkowe obrady w Ministerstwie Cyfryzacji miały przybliżyć nas do stworzenia bezpieczniejszej przestrzeni w sieci. Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, wezwał do rozmów przedstawicieli czołowych cyfrowych gigantów, aby dyskutować o eliminacji nienawiści oraz toksycznych treści, w tym tych zagrażających nieletnim. Na wezwanie odpowiedzieli delegaci Google, TikToka oraz Mety. Wspólnie obiecali lepszą współpracę z krajowymi organami, szybsze rozpatrywanie zgłoszeń i organizację odpowiednich szkoleń dla personelu.

Na rozmowach nie pojawił się jednak jeden z kluczowych uczestników cyfrowego rynku. Przedstawiciele serwisu X (wcześniej Twitter) nie stawili się w ministerstwie, co wywołało bardzo stanowczą i ostrą reakcję ze strony ministra cyfryzacji.

LOL, OMG, FYI, ROTFL... Sprawdź, jak dobrze znasz najpopularniejsze internetowe skróty
Pytanie 1 z 13
OMG to popularny skrót od angielskiego...

Chciałem napiętnować bezczelne postępowanie przedstawicieli platformy X, którzy nie przyjechali na spotkanie. Nie przyjechali pewnie dlatego, że platforma X ma najgorsze wyniki dotyczące moderacji treści

– zaznaczył zirytowany Gawkowski. Szef resortu przytoczył precyzyjne statystyki, z których wynika, że z 57 niedawno zaraportowanych przez polskie służby materiałów, serwis zlikwidował bądź ograniczył zasięgi jedynie w przypadku 20 z nich. Mimo interwencji, aż 37 postów wciąż pozostaje dostępnych. Wicepremier dosadnie ocenił X, określając go mianem „hejterskiego” i oskarżając o unikanie odpowiedzialności za to, co pojawia się w serwisie. Według ministra to właśnie brak reakcji ze strony firmy sprawia, że portal przekształca się w przestrzeń pełną agresji.

Akt o usługach cyfrowych uderzy w platformy? Grożą im potężne kary

Sama krytyka i słowne upomnienia nie są wystarczającym narzędziem, aby zmusić wielkie firmy technologiczne do zmiany polityki. Świadomy tego wicepremier czeka na nowe rozwiązania prawne, które zapewnią państwu silną pozycję. Chodzi o ustawę wprowadzającą w Polsce unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA). Dokument ten przeszedł już przez Senat i obecnie oczekuje na ostateczny podpis prezydenta.

Podpis pod DSA jest mi niezbędny, bym mógł za gardło trzymać platformy

– wyjaśnił stanowczo minister cyfryzacji. Owo "trzymanie za gardło" w rzeczywistości oznacza, że rząd otrzyma odpowiednie instrumenty prawne pozwalające na skuteczne karanie gigantów. Jeżeli polskie organy zidentyfikują nielegalne wpisy, a dana firma pozostanie bierna, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (pełniący funkcję koordynatora ds. usług cyfrowych) będzie uprawniony do wydania polecenia o natychmiastowym wykasowaniu takich treści. Zlekceważenie takiego wezwania będzie wiązało się z ogromnymi sankcjami finansowymi.

Nie zawaham się, by te milionowe kary platformy płaciły. Nie ma i nie będzie świętych krów w Polsce.

S. KALETA: GIERTYCH DYRYGUJE MASZYNĄ HEJTU

ROLKI