Kosmiczne ceny mieszkań w Krakowie. Własne lokum staje się dobrem luksusowym

2026-05-05 19:32

Nabycie nieruchomości w stolicy Małopolski graniczy obecnie z cudem, a koszty biją kolejne rekordy. Dynamicznie rosnące stawki na rynku deweloperskim sprawiają, że dla większości krakowian szansa na zakup wymarzonych czterech kątów drastycznie maleje.

Kupno mieszkania

i

Autor: Marcela Ruth Romero/ Getty Images Mężczyzna wręcza klucze do mieszkania kobiecie, symbolizując zakup nieruchomości. Na stole leży umowa kupna, smartfony oraz drewniany model domu. Scena przedstawia proces transakcji na dynamicznym rynku nieruchomości, o którym więcej przeczytasz na Super Biznes.

Ceny mieszkań w Krakowie biją rekordy. Gorzej jest tylko w dwóch aglomeracjach

Osoby planujące nabycie własnego lokum w stolicy Małopolski muszą przygotować się na fatalne wieści. Krakowskie realia na rynku nieruchomości zmieniają się w błyskawicznym tempie, tworząc barierę nie do pokonania dla znacznej części lokalnej społeczności.

Zaledwie pięć minionych lat wystarczyło, by koszty zakupu deweloperskich lokali w tym mieście poszybowały w górę o równe 68 procent. Obecnie przeciętna stawka osiąga już poziom 16,8 tysiąca złotych za metr kwadratowy. Taka sytuacja winduje dawną stolicę Polski na podium najdroższych lokalizacji w kraju, ponieważ wyższymi kosztami zakupu charakteryzują się jedynie Warszawa oraz Trójmiasto.

Zakup 55-metrowego mieszkania w Krakowie wymaga ogromnego budżetu

Konsekwencje tych podwyżek są niezwykle bolesne dla kupujących, gdyż nabycie standardowego lokum o powierzchni 55 metrów kwadratowych wiąże się z wydatkiem rzędu 913 tysięcy złotych. Taka kwota stanowi absolutną, niemożliwą do pokonania przeszkodę finansową dla przeciętnego obywatela.

Główne źródło kryzysu tkwi w ogromnej dysproporcji między pędzącymi wycenami budynków a rosnącymi znacznie wolniej zarobkami. Przeciętne wynagrodzenie w tym województwie wynosi około 9,6 tysiąca złotych brutto. Matematyka pokazuje bezlitośnie, że uzbieranie na własne cztery kąty wymaga odłożenia 95 pełnych pensji, przy całkowitym zrezygnowaniu z opłacania bieżących rachunków oraz kupowania jedzenia.

Co wiesz o serialu "Bulionerzy"?
Pytanie 1 z 12
Co wygrała rodzina Nowików, dzięki czemu przeprowadziła się do luksusowego apartamentowca?

Mieszkańcy Krakowa wybierają tańsze gminy w okolicznym obwarzanku

Drastyczna sytuacja zmusza mnóstwo osób do porzucenia metropolii i przeprowadzki na jej peryferia. W tak zwanym krakowskim obwarzanku, obejmującym sąsiednie miejscowości, obciążenia finansowe dla kupujących bywają zdecydowanie łagodniejsze. Statystyczny metr kosztuje tam około 10,5 tysiąca złotych, dzięki czemu całkowity koszt inwestycji potrafi spaść nawet o 260 tysięcy złotych.

Dodatkowym atutem podmiejskich nieruchomości jest zazwyczaj ich odczuwalnie większy metraż, przekraczający miejskie standardy średnio o siedem metrów kwadratowych. Połączenie niższej ceny całkowitej z przestronniejszymi wnętrzami sprawia, że okoliczne wioski stają się absolutnym priorytetem dla młodych rodzin.

Katowice przyciągają niższymi cenami. Na Śląsku jest znacznie taniej

Poszukiwania budżetowych alternatyw nie zawsze kończą się jednak sukcesem. W ośrodkach miejskich pokroju Bielska-Białej, Rzeszowa czy Kielc wyceny nowych obiektów mieszkalnych również nieustannie rosną, osiągając już pułap około 11 tysięcy złotych za jeden metr.

W zestawieniu z krakowskimi realiami wyjątkowo korzystnie prezentują się za to pobliskie Katowice. Środowisko deweloperskie na Śląsku operuje stawkami na poziomie 12,5 tysiąca złotych za metr, co daje oszczędność rzędu 4,3 tysiąca złotych w stosunku do Małopolski. Taka różnica w wycenie przekłada się na zachowanie w portfelu nawet 230 tysięcy złotych przy wyborze lokalu o identycznych parametrach.

Pomimo zaporowych kosztów nabycia, chętnych na własny kawałek podłogi nadal w Polsce nie brakuje. Krakowski rynek oferuje klientom dostęp do około 10 tysięcy całkowicie nowych lokali, podczas gdy śląska stolica dysponuje asortymentem mniejszym o blisko połowę tej wartości.

PTNW Wasyl Bodnar