Spis treści
Minister finansów Andrzej Domański o przyjęciu euro w Polsce
Temat dołączenia Polski do strefy euro został poruszony w trakcie Forum Gospodarczego „Rzeczpospolitej”. Głos w tej sprawie zabrał minister finansów Andrzej Domański. Polityk zaznaczył, że w niedalekiej przyszłości nie ma szans na zmianę waluty. Szef resortu uważa, że dla naszego kraju lepszą decyzją jest zachowanie złotówki, a także własnej polityki monetarnej.
„Nie ma w Polsce w tej chwili poparcia na wejście naszego kraju do strefy euro. Moje relacje z bankiem centralnym czasami bywają napięte, tym niemniej uważam, że polityka Rady Polityki Pieniężnej, polityka kształtowania stóp procentowych w Polsce jest lepiej dostosowana do cyklu gospodarczego, w którym się znajdujemy, niż gdyby stopy procentowe określał Europejski Bank Centralny” – tłumaczył Andrzej Domański.
Minister finansów już wcześniej wycofywał się z pomysłu przyjęcia wspólnej waluty. W styczniowej rozmowie z dziennikiem „Financial Times” wskazywał, że jego stanowisko opiera się na twardych danych ekonomicznych. Domański podkreśla, że utrzymanie złotówki daje nam znacznie więcej korzyści niż wprowadzenie euro.
Polecany artykuł:
Dlaczego Polska powinna zachować własną politykę monetarną?
Domański podpiera swoje stanowisko twardymi danymi, pokazującymi różnice między polską gospodarką a najważniejszymi rynkami strefy euro. Minister finansów porównał nasz spodziewany wzrost gospodarczy na poziomie 3,5 proc. z zaledwie półprocentowym wynikiem Niemiec. Szef resortu zwrócił także uwagę na sytuację na rynku pracy – w Polsce bezrobocie wynosi około 3 proc., podczas gdy w należącej do strefy euro Finlandii sięga ono 12 proc.
Tak ogromne różnice wskazują na konieczność prowadzenia odmiennej polityki finansowej. Po przyjęciu euro o stopach procentowych w naszym kraju decydowałby Europejski Bank Centralny, który bierze pod uwagę sytuację w całej Unii Europejskiej. Zachowanie niezależności pozwala Radzie Polityki Pieniężnej dopasować wysokość stóp do naszej aktualnej sytuacji, bez uwzględniania problemów i potrzeb innych państw.
Sondaż: Polacy nie chcą euro
Twarde dane ekonomiczne pokrywają się ze zdaniem obywateli. Badanie przeprowadzone na początku maja przez SW Research na zlecenie tygodnika „Wprost” dowodzi, że jesteśmy coraz bardziej sceptyczni w kwestii przyjęcia euro. Sprzeciw wobec rezygnacji ze złotówki deklaruje aż 63 proc. uczestników sondażu. Chęć dołączenia do strefy euro wyraża zaledwie 22 proc. badanych, z kolei 15 proc. ankietowanych nie ma wyrobionego zdania na ten temat.
Niechęć do unijnej waluty wśród Polaków stale rośnie. Dwa lata temu przeciwników euro było 61 proc., natomiast przed rokiem – 62,2 proc. Wyniki najnowszego sondażu udowadniają, że poparcie dla zachowania złotówki wciąż się powiększa, podczas gdy liczba zwolenników dołączenia do strefy euro maleje.
Obecnie unijną walutą posługuje się 21 krajów, a na początku tego roku do tego grona dołączyła Bułgaria. W strefie euro, poza Polską, nie ma jeszcze m.in. Rumunii, Węgier, Czech, Danii oraz Szwecji. Wygląda na to, że nasz kraj nieprędko dołączy do tej grupy.
Polecany artykuł: