Koniec darmowego leczenia dla wielu Ukraińców. Od 5 marca zmieniają się zasady gry

Polska służba zdrowia zamyka szeroki dostęp do darmowych świadczeń dla uchodźców z Ukrainy. Nowe regulacje, które zaczną obowiązywać 5 marca 2025 roku, pozostawiają bezpłatną opiekę jedynie najwrażliwszym grupom. Pozostali będą musieli zadbać o ubezpieczenie we własnym zakresie, choć statystyki pokazują, że ich wkład do systemu i tak przewyższa koszty.

Przychodnia. Lekarka przyjmuje pacjentkę w gabinecie

i

Autor: Getty Images Najnowszy raport NFZ. W 2023 r. na refundację przeznaczono ponad 144 mld zł
  • Od 5 marca 2025 roku darmowa opieka medyczna dla uchodźców z Ukrainy zostaje ograniczona do wąskiej grupy, obejmującej m.in. dzieci i ofiary wojny.
  • Osoby nieobjęte nowym wykazem będą musiały opłacać składki zdrowotne, aby utrzymać dostęp do publicznego leczenia.
  • Mimo ograniczeń, bilans finansowy jest korzystny dla Polski – uchodźcy wpłacili do NFZ ponad 9 mld zł, podczas gdy ich leczenie kosztowało 2,1 mld zł.
  • Wprowadzane zmiany są konsekwencją ustawy wygaszającej specjalne przywileje nadane po wybuchu wojny.

Kto utrzyma darmowy dostęp do lekarza?

Wchodzące w życie przepisy drastycznie redukują liczbę obywateli Ukrainy, którym przysługuje bezpłatna opieka medyczna w naszym kraju. Zgodnie z nowym prawem, od 5 marca 2025 roku z systemu bez opłacania składek skorzystają jedynie najbardziej potrzebujący. Do grupy uprzywilejowanej należeć będą ofiary przemocy seksualnej i tortur, kobiety w ciąży oraz w okresie połogu, a także osoby, które odniosły obrażenia w wyniku działań wojennych. Prawo to zachowają również dzieci, młodzież oraz uchodźcy przebywający w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania, pod warunkiem posiadania odpowiedniego zaświadczenia.

Niezbędnym wymogiem formalnym dla wszystkich beneficjentów pozostaje posiadanie numeru PESEL ze statusem UKR, który potwierdza legalność pobytu na terytorium Rzeczypospolitej.

Ograniczenia nawet dla uprawnionych

Nawet przynależność do grupy chronionej nie gwarantuje dostępu do pełnego wachlarza usług medycznych. Ustawodawca przewidział konkretne wyłączenia. Z bezpłatnego pakietu usunięto między innymi zabiegi usuwania zaćmy oraz leczenie niepłodności. Aby uzyskać nieograniczony dostęp do wszystkich procedur oferowanych przez publiczną służbę zdrowia, konieczne będzie posiadanie tytułu do ubezpieczenia – czy to w formie obowiązkowej, czy dobrowolnej.

Kolejny etap wygaszania pomocy

Obecne zmiany nie są nagłym zwrotem akcji, lecz elementem dłuższego procesu odchodzenia od nadzwyczajnych rozwiązań wprowadzonych po 24 lutego 2022 roku. Już pod koniec września 2024 roku dorosłym uchodźcom odebrano prawo do refundacji leków oraz darmowej stomatologii, jeśli nie posiadali polskiego ubezpieczenia. Do tej pory mogli oni jednak liczyć na leczenie szpitalne i pomoc ambulatoryjną. Od 5 marca również te świadczenia przestają być darmowe dla większości dorosłych Ukraińców, którzy nie podjęli pracy lub nie ubezpieczyli się dobrowolnie.

Uchodźcy finansują system z nawiązką

Analiza danych finansowych przedstawionych przez resorty zdrowia i spraw wewnętrznych rzuca ciekawe światło na ekonomiczny aspekt obecności Ukraińców w polskim systemie. Okazuje się, że w latach 2022–2024 bilans był zdecydowanie dodatni dla Narodowego Funduszu Zdrowia. Obywatele Ukrainy zasilili budżet NFZ kwotą ponad 9 mld zł w postaci składek zdrowotnych, podczas gdy wydatki na ich leczenie zamknęły się w sumie 2,1 mld zł.

Szczegółowe dane pokazują rosnące wpływy: w 2022 roku składki wyniosły 2,2 mld zł przy kosztach leczenia rzędu 515 mln zł. Rok później wpływy wzrosły do 3 mld zł, a w 2024 roku osiągnęły poziom niemal 3,8 mld zł. W tym samym czasie koszty udzielonych świadczeń oscylowały wokół 750-850 mln zł rocznie.

Skala korzystania z polskiej medycyny

Statystyki rządowe obrazują również, jak zmieniało się zapotrzebowanie uchodźców na opiekę medyczną. Szczyt odnotowano w 2023 roku, kiedy z polskiej służby zdrowia skorzystało ponad 802 tysiące obywateli Ukrainy. W kolejnym roku liczba ta wyraźnie spadła do poziomu 523 tysięcy pacjentów. Największym zainteresowaniem cieszyły się wizyty w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej oraz realizacja recept na leki refundowane. Warto przypomnieć, że od początku rosyjskiej inwazji schronienie w Polsce znalazło około 1,6 miliona osób, z czego większość stanowiły kobiety i dzieci.

Radio ESKA Google News
Ukraińcy są Polsce potrzebni
płk Piotr Gąstał: Ukraińcy pomszczą Mariupol [Express Biedrzyckiej - Podcast Super Expressu]