Komisja ds. aborcji nie zebrała się od 800 dni. Posłanki pobrały setki tysięcy złotych

2026-09-04 14:05

Sejmowa komisja nie spotkała się od ponad dwóch lat, jednak jej prezydium w tym czasie zainkasowało przeszło 277 tys. zł dodatków. Przewodnicząca Dorota Łoboda (KO) wyjaśnia paraliż brakiem politycznej zgody, i zapewnia, że środki z bezczynnych miesięcy oddaje na cele charytatywne.

Pusta sala obrad Sejmu z kilkoma osobami w ławach. O braku posiedzeń komisji ds. aborcji przeczytasz na Eska.
Autor: Wygenerowane przez AI
  • Prezydium sejmowej komisji ds. aborcji odebrało ponad 277 tysięcy złotych z tytułu specjalnych dodatków.
  • Komisja nie zebrała się na żadnym posiedzeniu od przeszło dwóch lat, licząc od lipca 2024 roku.
  • Dorota Łoboda, przewodnicząca komisji, tłumaczy taki stan rzeczy brakiem politycznego porozumienia.
  • Zapewnia także, że część otrzymywanych kwot przeznacza na rzecz organizacji pozarządowych.

Ostatnie spotkanie członków Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży miało miejsce 9 lipca 2024 roku. Od tego czasu minęły już ponad dwa lata bez żadnych posiedzeń. Ta bierność nie zatrzymała jednak stałego strumienia dodatków, które wędrowały do kieszeni członkiń prezydium. Stanowisko w zarządzie komisji oznacza wyższe dochody dla posłów. Przewodniczący inkasuje 20 procent dodatku do poselskiego uposażenia, a jego zastępcy o pięć procent mniej. Dziennikarze "Faktu", po uzyskaniu danych z Kancelarii Sejmu, potwierdzili, że pieniądze wypłacano wyjątkowo hojnie.

W zarządzie komisji zasiada pięć posłanek: szefowa Dorota Łoboda (Koalicja Obywatelska), Karina Bosak (Konfederacja), Urszula Nowogórska (Polskie Stronnictwo Ludowe), Ewa Szymanowska (Centrum) oraz Anna Maria Żukowska (Lewica). Choć reprezentują różne opcje polityczne, to zgodnie od kwietnia 2024 r. do lipca 2026 r. zgarnęły w sumie 277 091,85 zł brutto specjalnych dodatków. Tyle kosztowały podatników za pracę, która w teorii miała odbywać się na sali obrad.

Sama Dorota Łoboda mogła liczyć na 73 891,11 zł brutto. Trzy z jej zastępczyń zainkasowały po 55 418,41 zł brutto. Ostatnia otrzymała 36 945,51 zł brutto. Jak tłumaczy Kancelaria Sejmu, niższa kwota wynika z faktu, że pełni ona również funkcje w innych komisjach.

Dorota Łoboda tłumaczy, dlaczego komisja aborcyjna nie pracuje

Z czego wynika ten zastój? Dorota Łoboda w wypowiedzi dla „Faktu” argumentuje, że główną przeszkodą okazał się polityczny klincz. Rozmowy utknęły w martwym punkcie z powodu braku zgody wewnątrz koalicji rządzącej. Szefowa komisji przypomina, że w lipcu 2024 roku odrzucono projekt depenalizujący aborcję. W tamtym głosowaniu duża grupa posłów PSL była przeciw, a niektórzy politycy Koalicji Obywatelskiej, na czele z Romanem Giertychem, w ogóle nie pojawili się na sali obrad.

Posłanka uważa, że mimo pustej sali posiedzeń, prezydium wciąż szukało sposobu na ponowne procedowanie projektu. Według przewodniczącej, od czasu odrzucenia ustawy prowadzono rozmowy nad ostateczną wersją dokumentów, pytano o zdanie poszczególne ministerstwa i prowadzono koalicyjne debaty. Zaznaczyła, że gotowe projekty czekają, ale mimo starań nie udało się wypracować kompromisu z koalicjantami.

Zaznacza również, że nie zamierza zwoływać posiedzenia komisji w ciemno, bez gwarancji, że którykolwiek z projektów uzyska odpowiednie poparcie. Według niej spotkanie na marne tylko doprowadziłoby do odrzucenia ustaw i definitywnie zablokowałoby proces legislacyjny. Posłanka podkreśla, że jej główne zadanie polega dziś na szukaniu kompromisu i uzgodnieniu jakiejś opcji liberalizującej prawo aborcyjne.

Praca prezydium komisji to nie jest wyłącznie przewodniczenie obradom podczas posiedzeń

– wyjaśnia zwięźle. Posłanka Koalicji Obywatelskiej zapewnia także, że pieniądze zarobione w miesiącach, gdy komisja nie obradowała, oddaje na rzecz organizacji wspierających kobiety i dzieci.

– Wynagrodzenie w miesiącach, w których nie podejmuję żadnych działań jako przewodnicząca, przelewam na organizacje pozarządowe zajmujące się pomocą kobietom i dzieciom – Federa, Feminoteka, Fundacja Rodzić po ludzku, SOS wioski dziecięce – zakomunikowała Łoboda. Dodała również, że do tej pory przekazała wymienionym podmiotom 21 100 zł.

Dalsze losy komisji. Dorota Łoboda zabiera głos

Przewodnicząca sugeruje, że być może niedługo coś się w końcu ruszy. – Pojawiła się jakaś szansa porozumienia, w związku z czym wznowimy jesienią prace komisji – zadeklarowała. Przyszłość pokaże, czy po tak długim czasie politycy znajdą rozwiązanie dla jednego z najtrudniejszych problemów obecnej kadencji Sejmu. Wszystko powinno stać się jasne w nadchodzących miesiącach.

Konflikt dot. aborcji nigdy się nie skończy?!

Rolki