Stopy procentowe znów w górę? Eksperci: na cięcia poczekamy do 2027 roku

2026-09-04 12:22

Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, obiecywał obniżki stóp procentowych po zakończeniu wakacji 2026 roku. Obecnie ten plan jest wysoce wątpliwy. Powodem są rosnące ceny ropy naftowej na rynkach światowych oraz wskaźnik inflacji, który w sierpniu osiągnął pułap 3,4 proc.

Glapiński i inflacja
Autor: Marek Kudelski; / Shutterstock
  • Planowane na jesień 2026 roku cięcia stóp procentowych stanęły pod znakiem zapytania.
  • Głównym powodem zmiany scenariusza są rosnące ceny paliw i wyższy odczyt inflacji.
  • Analitycy radzą Radzie Polityki Pieniężnej powstrzymanie się od luzowania polityki monetarnej.
  • Cięcia stóp procentowych mogą nastąpić najwcześniej pod koniec 2027 roku.

Zaledwie w ubiegłym miesiącu, w lipcu 2026 r., Adam Glapiński zasiał ziarenko optymizmu wśród kredytobiorców. Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej i szef Narodowego Banku Polskiego zapowiadał, że po zakończeniu sezonu urlopowego może wyjść z inicjatywą cięcia stóp procentowych, pod warunkiem korzystnej sytuacji makroekonomicznej. Obecnie perspektywa ta drastycznie traci na prawdopodobieństwie. Dwa kluczowe powody, dla których deklaracje te stoją pod znakiem zapytania, to drożejące paliwa oraz galopująca inflacja.

WIELKI QUIZ. Waloryzacja, inflacja, monopol. Ekonomiczny quiz, który sprawdzi, czy jesteś bogaty w wiedzę!
Pytanie 1 z 15
Co to jest PKB?
QUIZ PRL. Waloryzacja, inflacja, deflacja. Ekonomiczny quiz, który sprawdzi, czy jesteś bogaty w wiedzę!

Sierpniowe dane Głównego Urzędu Statystycznego były dla ekspertów zaskoczeniem. Inflacja podskoczyła do poziomu 3,4 proc. w ujęciu rocznym. Z analiz przygotowanych przez ekspertów PKO Research wynika, że pomimo spadku cen artykułów spożywczych, to wyższe koszty zakupu paliw i smarów wywindowały ten wskaźnik. Taka sytuacja może znacząco zaburzyć plany prezesa NBP Adama Glapińskiego w kwestii obniżania stóp procentowych.

Na horyzoncie nie widać również perspektyw na obniżki na stacjach paliw. Z końcem sierpnia przestaje obowiązywać specjalny "pakiet CPN", co zwiastuje skokowy wzrost cen za litr rzędu 60 do 90 groszy. Sytuację pogarsza zaostrzający się konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie. Wywindował on cenę baryłki ropy do poziomu blisko 90 dolarów, co jednoznacznie przekłada się na wyższe rachunki przy dystrybutorach.

Zagrożenie dla inflacji. Dlaczego Rada Polityki Pieniężnej powinna wstrzymać obniżki?

Powyższe wskaźniki tonują nastroje w gronie ekonomistów. Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych oraz Główny Ekonomista w banku PKO BP, Piotr Bujak, stwierdził, że obecna sytuacja nie sprzyja luzowaniu ram polityki monetarnej.

W mojej ocenie Rada Polityki Pieniężnej w obliczu zagrożeń dla średnioterminowych perspektyw inflacji powinna przyjąć pozycję wyczekującą, a w szczególności powinna się powstrzymywać od wznowienia obniżek stóp procentowych

- komentuje Piotr Bujak dla portalu Interia. Zdaniem tego eksperta, konflikt na Bliskim Wschodzie pozostaje wysoce niestabilny, co może stanowić źródło kolejnych bodźców proinflacyjnych. Zauważa również solidną dynamikę wzrostu polskiej gospodarki. Rozwój w obszarze inwestycji może skutkować poprawą koniunktury na rynku pracy i w efekcie generować presję na podnoszenie pensji, co stanowi naturalny czynnik proinflacyjny. W opinii Bujaka, mając na uwadze ryzyka dla stabilności cen, Rada Polityki Pieniężnej nie powinna obecnie decydować się na wznowienie cyklu obniżek stóp. Uważa on, że przedwczesne działania mogłyby okazać się chybione.

Kiedy spadną raty kredytów? Prognozy ekonomistów na kolejne lata

Jak te czynniki przełożą się na portfele Polaków? Analitycy z Banku Pekao przewidują, że podczas posiedzenia we wrześniu Rada Polityki Pieniężnej nie zdecyduje się na obniżenie stóp. Według ich prognoz, do takich zmian nie dojdzie przed końcem 2026 roku. Dłuższą perspektywę rysuje z kolei Piotr Bujak. Według jego opinii, warunkiem powrotu inflacji do poziomu 2,5 proc., czyli celu założonego przez Narodowy Bank Polski pod koniec 2027 roku, jest ustanie szoków zewnętrznych, w tym wojny w Zatoce Perskiej. Mimo to, na istotne zmiany stóp będziemy musieli zaczekać dłużej. Analizy PKO BP wskazują, że dopiero u schyłku 2027 roku możemy spodziewać się realnego cięcia stóp procentowych, w efekcie którego stopa referencyjna osiągnęłaby wartość 3,0 proc.

Jest na to przestrzeń i przewidujemy, że do końca przyszłego roku stopa referencyjna NBP zostanie obniżona do poziomu 3 proc. z obecnego poziomu 3,75 proc.

– dodaje na koniec ekonomista Bujak.

Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, wydaje się pewne, że osoby spłacające kredyty, tak gotówkowe, jak i hipoteczne, nie odczują szybkiej ulgi w comiesięcznych ratach i muszą wykazać się cierpliwością przynajmniej do 2027 roku. W najbliższym czasie uwaga skupi się na śledzeniu odczytów ekonomicznych oraz bieżącej sytuacji geopolitycznej.

WYBORCY TRUMPA SĄ WŚCIEKLI. MAJĄ DOŚĆ WOJNY W IRANIE I Poranny Ring

Rolki