Jarosław Kaczyński stawia twarde warunki. „Partia nie może mieć dwóch premierów”

2026-07-16 22:11

W szeregach Prawa i Sprawiedliwości rośnie napięcie. Jarosław Kaczyński wyznaczył jasne zasady: działacze muszą być bezwzględnie lojalni wobec partii i opuścić wszelkie polityczne stowarzyszenia. Tymczasem współpracownicy Mateusza Morawieckiego nie chcą się ugiąć. Pojawia się pytanie, czy to początek najpoważniejszego kryzysu w PiS od lat.

Jarosław Kaczyński przy mownicy. Obok miniatury Jacka Sasina i Mateusza Morawieckiego. O kryzysie w PiS przeczytasz na Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express, Marek Kudelski/Super Express (2)

Jarosław Kaczyński: Lojalność to podstawa

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapewnia, że nie ma intencji wyrzucania nikogo z ugrupowania. Zaznacza jednak, że od swoich współpracowników wymaga przede wszystkim całkowitej lojalności.

– My nikogo nie wyrzucamy. My tylko domagamy się najbardziej elementarnej lojalności wobec partii – powiedział w rozmowie dla Kanału TAK!.

Znasz te przedmioty z czasów PRL? Kiedyś były w każdym domu!
Pytanie 1 z 11
Co jest na zdjęciu?
Znasz te przedmioty z czasów PRL? Sprawdź się w QUIZIE

Ta wypowiedź miała miejsce dzień po tym, jak zarząd PiS przyjął uchwałę, która zobowiązuje polityków partii do rezygnacji z członkostwa w politycznych stowarzyszeniach.

Mateusz Morawiecki stawia sprawę jasno

Głównym punktem zapalnym jest organizacja „Rozwój Plus”, w którą zaangażowany jest Mateusz Morawiecki. Władze PiS twierdzą, że takie projekty sprzyjają powstawaniu wewnętrznej konkurencji, co może negatywnie wpłynąć na spójność partii.

Jednak były premier nie ma zamiaru rezygnować ze swojego zaangażowania.

– Chcę pozostać w PiS i rozwijać stowarzyszenie. To wszystko możliwe tylko razem – zadeklarował były premier.

Nieoficjalne doniesienia wskazują, że otoczenie Morawieckiego nie zamierza wycofywać się z prac w „Rozwoju Plus”.

Kaczyński ostrzega: partia nie potrzebuje dwóch szefów rządu

Lider PiS przyznaje, że aktywność obozu Morawieckiego wzbudza jego niepokój. Wskazał, że jeden z działaczy stowarzyszenia przedstawił byłego szefa rządu jako kandydata PiS na premiera.

Dla Jarosława Kaczyńskiego to wyraźny sygnał ostrzegawczy.

– Partia nie może mieć dwóch kandydatów na premiera – stwierdził krótko.

Według lidera aktywność stowarzyszenia grozi wywołaniem podziałów wewnątrz ugrupowania, co może je osłabić przed kolejnymi wyborami.

Kluczowe fundusze i zagrożenie subwencją

Jarosław Kaczyński zwrócił również uwagę na aspekty finansowe. Zaniepokojenie budzi duże wydarzenie plenerowe, planowane przez stowarzyszenie Morawieckiego na koniec lipca.

Prezes obawia się, że takie imprezy mogą być interpretowane jako próba ominięcia przepisów dotyczących finansowania partii politycznych, co mogłoby skutkować poważnymi problemami.

– Partia bez dotacji nie miałaby żadnych szans – ostrzegł lider PiS.

Gdyby PiS straciło subwencję państwową, znalazłoby się w bardzo trudnej sytuacji finansowej.

Czas mija: 23 lipca to ostateczny termin

Termin na podjęcie decyzji zbliża się wielkimi krokami. Zgodnie z komunikatem rzecznika ugrupowania Rafała Bochenka, parlamentarzyści muszą opuścić polityczne stowarzyszenia do 23 lipca. Jeśli tego nie zrobią, partia może uruchomić procedurę usunięcia ich ze swoich szeregów.

Warto zauważyć, że Jacek Sasin już dostosował się do tej dyrektywy. W obozie Mateusza Morawieckiego panują zgoła odmienne nastroje – słychać głosy o gotowości do konfrontacji.

Politycy powiązani z byłym szefem rządu nieoficjalnie przyznają, że biorą pod uwagę możliwość wykluczenia z partii.

Analitycy polityczni zauważają, że obecne starcia wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości mogą określić przyszły kształt tej największej siły opozycyjnej w Polsce. O tym, czy sytuacja zakończy się porozumieniem, czy też poważnym pęknięciem, zadecydują najbliższe dni.

AFERA W RZĄDZIE TUSKA?! Borowski ostro o Pełczyńskiej-Nałęcz: „Szkodzi koalicji i daje paliwo PiS!”