Dane publikowane w 2026 roku wskazują, że przeciążenie, brak energii i symptomy wypalenia pozostają jednymi z najpoważniejszych wyzwań współczesnego rynku pracy. Według Microsoft Work Trend Index aż 80% pracowników i liderów (globalnie) deklaruje, że brakuje im czasu lub energii potrzebnych do wykonywania pracy. Dane telemetryczne Microsoftu pokazują również, że w standardowych godzinach pracy ktoś lub coś „przerywa” pracownikom średnio co dwie minuty: najczęściej jest to przez spotkania, wiadomości e-mail i wciąż pikające komunikatory [4].
Dodatkowo analizy dotyczące współczesnego „nieskończonego dnia pracy” wskazują, że granice między czasem zawodowym i prywatnym coraz bardziej się zacierają: pracownicy zaczynają korzystać ze służbowych narzędzi jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnego dnia pracy, a aktywność związana z wiadomościami, spotkaniami i dokumentami trwa również wieczorami [5].
Przebodźcowani i niezaangażowani
Globalne dane Gallupa pokazują ekonomiczny wymiar niskiego zaangażowania pracowników. Według raportu „State of the Global Workplace 2026” kosztowało ono światową gospodarkę około 10 bln dolarów utraconej produktywności, co odpowiada 9% światowego PKB [6]. Co ciekawe, zaledwie 20% pracowników na świecie zaliczono do zaangażowanych w pracę. Kolejne 64% było niezaangażowanych, a 16% wręcz „aktywnie niezaangażowanych”.
„Nie jest to oczywiście bezpośredni rachunek za niewykorzystane urlopy. Dane te pokazują jednak szerszy mechanizm: pracownik, który przez długi czas funkcjonuje bez odpowiedniej regeneracji i urlopu, może mieć mniej energii, motywacji i gotowości do angażowania się w wykonywane zadania. Co ciekawe, według danych Gallupa zaledwie 20% pracowników na świecie było zaangażowanych w pracę, 64% zaliczono do niezaangażowanych, a 16% było nawet >>aktywnie niezaangażowanych<<” - mówi Aleksandra Klonowska-Szałek, współzałożycielka platformy Slowhop, od początku istnienia promuje niespieszny odpoczynek.
Trzeba też dodać, że zmęczony pracownik częściej może potrzebować zwolnienia, a wypalony może podjąć decyzję o odejściu. Obydwa scenariusze generują koszty, których pracodawcy nie zawsze liczą wprost. Mowa m.in. o kosztach absencji, rekrutacji oraz wdrożenia nowej osoby czy czasowego przeciążenia pozostałych członków zespołu.
Urlop jak plasterek
Badanie opublikowane w „Journal of Happiness Studies” wykazało, że w analizowanej grupie dobrostan pracowników wyraźnie poprawiał się w pierwszych dniach urlopu i osiągał najwyższy poziom około ósmego dnia wypoczynku [7]. Nie oznacza to, że osiem dni jest uniwersalną ani „idealną” długością każdego urlopu. Badanie przeprowadzono na niewielkiej grupie 54 osób, których urlopy trwały od 15 do 34 dni, średnio 23 dni. Pokazuje ono jednak, że korzyści związane z wypoczynkiem narastają stopniowo, a niekoniecznie pojawiają się natychmiast po zamknięciu służbowego komputera. Badacze wskazali także, że dla jakości regeneracji znaczenie mają m.in. psychiczne odłączenie się od pracy, możliwość swobodnego decydowania o sposobie spędzania czasu, relaks, przyjemność z podejmowanych aktywności oraz odpowiednia ilość i jakość snu.
„Sposób, w jaki wypoczywają Polacy, wyraźnie się zmienia. Jeszcze kilka lat temu liczyło się przede wszystkim to, żeby wyjechać. Dziś coraz więcej osób szuka miejsc, które naprawdę pozwalają się zregenerować - z dala od miasta, hałasu i innych ludzi. Widzimy rosnące zainteresowanie domami położonymi w lesie, na odludziu, bez bliskich sąsiadów i z przestrzenią do wyciszenia” - mówi Aleksandra Klonowska-Szałek, współzałożycielka platformy Slowhop.
„Coraz wyraźniej widać też dwa światowe trendy. Pierwszy to >>deadzoning<<, czyli świadome wybieranie miejsc bez zasięgu telefonu, internetu czy telewizora, żeby naprawdę odciąć się od codziennych bodźców. Drugi to >>sleep tourism<<. Coraz więcej osób jedzie na urlop nie po to, żeby zobaczyć jak najwięcej, ale po prostu dobrze się wyspać. Dlatego właściciele obiektów inwestują nie tylko w wygodne łóżka i piękne widoki, ale także w ciszę, zaciemnienie sypialni, naturalną lnianą pościel, czy menu wspierające regenerację organizmu” - dodaje ekspertka.
Coraz więcej firm inwestuje dziś w programy wellbeingowe, szkolenia antystresowe czy benefity wspierające zdrowie psychiczne. Tymczasem najprostsze narzędzie poprawiające dobrostan pracowników od lat pozostaje takie samo: dobrze wykorzystany urlop. Z perspektywy pracownika oznacza on szansę na regenerację, a z perspektywy pracodawcy inwestycję, która może ograniczać koszty absencji, rotacji i spadku zaangażowania.
[1] „Polacy na granicy wypalenia zawodowego”. Źródło: https://uce-pl.com/news/polacy-coraz-bardziej-wypaleni-zawodowo
[4] Źródło: https://www.microsoft.com/en-us/worklab/work-trend-index/2025-the-year-the-frontier-firm-is-born
[5] Źródło: https://www.microsoft.com/en-us/worklab/work-trend-index/breaking-down-infinite-workday
[6] Źródło: https://www.gallup.com/workplace/349484/state-of-the-global-workplace.aspx
[7] Źródło: https://link.springer.com/article/10.1007/s10902-012-9345-3
Źródło informacji: Slowhop