Spis treści
Holandia przeniosła 86 ton złota. Powodem obawy przed kryzysem
Decyzja Banku Centralnego Holandii (DNB) wywołała spore poruszenie. Zorganizowano ogromną operację, dzięki której 86 ton cennego kruszcu trafiło z Ameryki Północnej do Londynu. Jak oficjalnie zakomunikowała instytucja, krok ten podyktowany jest koniecznością przygotowania się na ewentualny „poważny kryzys”.
Przed tą relokacją niemal połowa zasobów holenderskiego złota była ulokowana w skarbcach w Ottawie oraz Nowym Jorku. Zgodnie z oświadczeniem DNB, nowy, bardziej zrównoważony podział rezerw zagwarantuje szybszy dostęp do nich w przypadku globalnych perturbacji. Krótko mówiąc, Holendrzy preferują przechowywanie swojego narodowego bogactwa znacznie bliżej granic kraju na wypadek niespodziewanych zawirowań na świecie.
Olaf Sleijpen, szef holenderskiego banku centralnego, podkreślił, że choć nikt nie zakłada najgorszego, rolą takiej instytucji jest pełna gotowość na każdą ewentualność. Kluczowa w tej kwestii pozostaje płynność, gwarantująca natychmiastowe wykorzystanie zmagazynowanego złota.
Dzięki tej relokacji zwiększyliśmy płynność naszych rezerw złota. Spodziewamy się, że nigdy nie będziemy musieli z nich korzystać, ale musimy wzmocnić naszą odporność i gotowość
Transport holenderskiego złota. Dwa etapy logistycznej operacji
Przedsięwzięcie to wymagało niezwykłej precyzji i zostało rozłożone na dwa etapy. Bank połączył tu fizyczne przemieszczenie kruszcu z nowoczesnymi rozwiązaniami finansowymi. Pierwsza faza polegała na rzeczywistym przetransportowaniu 27 ton złota przez Atlantyk. Zanim sztabki trafiły do docelowego miejsca w Londynie, spoczęły w tymczasowym skarbcu zlokalizowanym w holenderskim Zeist.
Druga, bardziej intrygująca część dotyczyła pozostałych 59 ton, które wcale nie zmieniły swojej fizycznej lokalizacji. Cała procedura odbyła się wirtualnie: holenderski bank sprzedał kruszec w Nowym Jorku, by od razu zakupić jego odpowiednik w stolicy Wielkiej Brytanii. Takie posunięcie wyeliminowało ogromne koszty oraz niebezpieczeństwa wynikające z fizycznego transportu tak dużego ładunku. W efekcie przeniesiono jedynie samą wartość rezerw, a nie fizyczne sztabki.
Gdzie znajduje się holenderskie złoto? Londyn nowym centrum
Ta potężna operacja zmieniła mapę przechowywania holenderskiego złota. Wcześniej ponad połowa zasobów (51 proc.) znajdowała się w Ameryce Północnej – 31,3 proc. ulokowano w Nowym Jorku, a 19,7 proc. w Ottawie. Obecnie, po przemieszczeniu 86 ton, udział każdego z tych miast wyrównał się do poziomu 18,5 proc. To oznacza, że za oceanem znajduje się już zaledwie 37 proc. całości kruszcu.
Pozostała, znaczna część, wynosząca 30,8 proc., nadal przechowywana jest w kraju, w skarbcu w Zeist. Z kolei Głównym zyskiem z operacji cieszy się Londyn, który stał się obecnie centralnym punktem składowania holenderskiego złota.
Według danych na koniec 2025 roku, ogólne rezerwy złota Holandii wynosiły 612,4 tony, a ich wartość szacowano na 72,2 miliarda euro. Odpowiednie zabezpieczenie tak ogromnego majątku to priorytet dla instytucji. Decyzja o przeniesieniu części zasobów w pobliże Europy jest jasnym komunikatem: w niepewnych czasach banki centralne stawiają na ostrożność i bliskość kluczowych aktywów. Nie jest to jedynie zagadnienie logistyczne, lecz element wielkiej strategii dbania o stabilność finansową państwa.