Elon Musk "wyrzuca" Polskę z Europy. Zaskakująca decyzja Starlinka

2026-08-11 9:41

Starlink zmienił zasady korzystania z internetu podczas zagranicznych podróży i pojawiła się spora niespodzianka. W europejskim regionie znalazły się m.in. Czechy, Słowacja, Litwa i Rumunia, ale zabrakło Polski. Dla polskich klientów może to oznaczać inne zasady podczas wyjazdów po Europie.

Elon Musk w ciemnym garniturze i białej koszuli patrzy w bok. O nowej polityce firmy Starlink przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: creativecommons.org/ Creative Commons

Starlink, dostawca satelitarnego internetu należący do SpaceX Elona Muska, wdrożył nowe przepisy dla użytkowników podróżujących z urządzeniem. Wprowadzono podział kontynentu europejskiego na strefy. Niestety, Polska nie została uwzględniona we wspólnym regionie europejskim. Taka sytuacja oznacza gorsze warunki dla Polaków w porównaniu z innymi nacjami. Użytkownicy z Polski mogą napotkać nowe obostrzenia podczas wyjazdów zagranicznych z własnym sprzętem. Trudno na razie ocenić, czy to przeoczenie administracyjne, czy też świadome posunięcie amerykańskiego miliardera.

Geograficznie nasz kraj leży w centrum Europy, jednak dla firmy SpaceX najwyraźniej nie jest to takie oczywiste. W nowych warunkach świadczenia usług internetu satelitarnego w ruchu, Polska zniknęła ze spisu państw europejskich. Firma Elona Muska połączyła dziesiątki terytoriów na naszym kontynencie w jeden obszar, ale całkowicie pominęła nasz kraj.

Nie jest to bynajmniej błahy problem geograficzny. Brak przynależności do wyznaczonej strefy rzutuje na zasady korzystania z taryfy „W drodze – bez ograniczeń” poza granicami państwa, w którym sprzęt został zarejestrowany. Osoby mieszkające w krajach wpisanych na europejską listę Starlinka mogą podróżować po całym tym obszarze bez traktowania ich wyjazdów jako podróży zagranicznych. Klienci z Polski zostali tej dogodności pozbawieni.

Trzy kategorie regionów Starlinka

Firma wdrożyła podział na trzy podstawowe strefy. Pierwsza obejmuje wyłącznie USA, Kanadę oraz ich terytoria zależne. Druga kategoria to właśnie wybrane kraje europejskie. Wszystkie pozostałe państwa świata tworzą trzecią grupę i rozpatrywane są pojedynczo.

Problem Polaków dotyczy bezpośrednio grupy drugiej. W strefie europejskiej znalazło się wiele państw, w tym między innymi Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy czy Austria. Na liście uwzględniono też naszych sąsiadów: Czechy, Słowację oraz Litwę. Wymieniono także Łotwę, Rumunię, Węgry oraz Bułgarię. Polski tam nie uświadczymy.

Wykluczenie Polski wydaje się dość dziwne, biorąc pod uwagę, że niemal wszystkie okoliczne państwa członkowskie Unii Europejskiej figurują na liście. Oczywiście Starlink nie podważa fizycznego położenia naszego kraju na mapie kontynentu. Chodzi wyłącznie o firmowy system stref, który jednak niesie za sobą realne utrudnienia dla abonentów znad Wisły.

Polak pojedzie do Niemiec i będzie traktowany inaczej?

Zmiany w regulaminie uderzają w osoby zabierające anteny w trasę. Dopóki użytkownik przebywa na obszarze jednej strefy, jego podróż nie jest klasyfikowana jako międzynarodowa w świetle zawartej umowy.

Wyjazd poza przydzielony obszar to już inna sprawa. Przekroczenie granicy strefy wymusza zgłoszenie tego faktu. Po upływie 30 dni dostęp do sieci może zostać zablokowany, o ile klient nie wykupi innego pakietu lub nie przerejestruje urządzenia na nowy kraj. W droższych abonamentach limit ten wynosi 60 dni. To dobitnie pokazuje, że brak Polski w regionie europejskim to nie jest tylko literówka w regulaminie. Polak wyjeżdżający do Europy z zestawem satelitarnym napotka na limity, których nie doświadczy mieszkaniec Czech, Słowacji, czy też Litwy.

Polska pominięta, są Czechy, Litwa i Rumunia

Lista państw w strefie europejskiej stworzonej przez firmę Elona Muska jest bardzo długa. Znajdziemy na niej największe potęgi Unii, ale też całkiem małe terytoria. Znalazły się na niej: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Islandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania i Włochy. Firma włączyła tam nawet takie lokacje jak Gibraltar, wyspy Guernsey i Jersey, Wyspę Man, a ponadto Svalbard, Jan Mayen oraz Wyspy Alandzkie.

Polska nie widnieje w tym zestawieniu. Sama publikacja zmian nie wyjaśnia, co stoi za takim potraktowaniem naszego kraju. Trudno wyrokować, czy jest to definitywne stanowisko SpaceX, czy jedynie uchybienie przy redagowaniu pism firmowych.

Chaos informacyjny potęguje sposób wdrożenia nowych wytycznych. W mailach do abonentów firma wskazuje datę 10 sierpnia jako termin wejścia w życie zmian. Tymczasem w dziale pytań i odpowiedzi (FAQ) na stronie Starlinka widnieją zupełnie inne daty: 14 lipca dla nowych umów i 17 sierpnia dla dotychczasowych. Użytkownicy powinni w związku z tym dokładnie zweryfikować status swoich kont, zwłaszcza planując dłuższe wyjazdy za granicę.

EKG 2026 - Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u