Spis treści
- Gigantyczne zainteresowanie debiutem giełdowym SpaceX
- Cena akcji SpaceX i szanse dla drobnych inwestorów
- Miliardowe straty SpaceX nie przerażają kupujących
- Elon Musk chce kolonizować Marsa i badać asteroidy
- Giełda nie pozbawi władzy Elona Muska nad SpaceX
- OpenAI i Anthropic pójdą w ślady kosmicznej spółki
Gigantyczne zainteresowanie debiutem giełdowym SpaceX
Zbliżające się piątkowe wejście SpaceX na giełdę wywołało prawdziwą euforię w świecie finansjery. Zgodnie z doniesieniami agencji Bloomberg, indywidualni gracze giełdowi zgłosili popyt na udziały opiewający łącznie na astronomiczną sumę ponad 70 miliardów dolarów, co doskonale obrazuje niesłabnący magnetyzm przedsiębiorstwa założonego przez miliardera.
Analitycy rynkowi są zgodni, że mamy do czynienia z absolutnie bezprecedensowym wydarzeniem w historii rynków kapitałowych. Zaraz po rozpoczęciu notowań kosmiczne przedsiębiorstwo ma zająć miejsce w ścisłej elicie najwyżej wycenianych podmiotów gospodarczych w całych Stanach Zjednoczonych.
Polecany artykuł:
Cena akcji SpaceX i szanse dla drobnych inwestorów
Podczas pierwszej oferty publicznej na rynek trafi imponująca pula ponad 550 milionów udziałów. Wartość pojedynczego papieru wartościowego została precyzyjnie ustalona przez emitenta na poziomie 135 dolarów.
Popyt na te papiery wartościowe znacząco przewyższa podaż, więc nawet specjalna alokacja dla mniejszych graczy nie zaspokoi wszystkich potrzeb. Agencja Bloomberg informuje, że detaliczni nabywcy mogą liczyć na co najmniej 20 procent oferowanej puli, co stanowi wyjątkowo wysoką proporcję w tego typu operacjach finansowych, choć i tak wielu chętnych zostanie odesłanych z niczym.
Miliardowe straty SpaceX nie przerażają kupujących
Zaskakujący może wydawać się fakt, że potencjalnych nabywców nie zniechęcają głośne afery z udziałem Elona Muska, ani tym bardziej dotychczasowe podsumowania księgowe prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa.
W minionym roku rozliczeniowym kosmiczna spółka wygenerowała przychody rzędu 18,6 miliarda dolarów, jednak ostatecznie zamknęła ten okres stratą netto w wysokości niemal 5 miliardów dolarów. W oficjalnych dokumentach emisyjnych władze firmy wprost przyznały, że przedsiębiorstwo posiada długą historię ujemnych wyników finansowych i nikt nie jest w stanie zagwarantować osiągnięcia zysków w kolejnych latach.
Pomimo tych dość chłodnych ostrzeżeń na rynku wciąż kłębi się tłum zainteresowanych kupców. Dla większości graczy giełdowych kluczowa okazuje się odważna wizja przyszłości technologicznej, którą kontrowersyjny miliarder konsekwentnie promuje od wielu lat.
Elon Musk chce kolonizować Marsa i badać asteroidy
Głównodowodzący SpaceX otwarcie deklaruje, że kapitał zebrany podczas publicznej oferty posłuży mu do sfinansowania jeszcze bardziej dalekosiężnych i rewolucyjnych przedsięwzięć technologicznych.
W harmonogramie przyszłych działań zaplanowano między innymi pozyskiwanie rzadkich minerałów z przelatujących asteroid, konstruowanie zaawansowanych baz niezbędnych do zasiedlenia Czerwonej Planety, a także budowę orbitalnych centrów obliczeniowych na potrzeby sztucznej inteligencji.
Jeszcze dekadę temu takie koncepcje traktowano by wyłącznie w kategoriach literatury fantastycznonaukowej. Obecnie jednak inwestorzy z pełnym przekonaniem otwierają portfele i wykładają na stół ogromne pieniądze, aby tylko uczestniczyć w tym przełomowym projekcie.
Giełda nie pozbawi władzy Elona Muska nad SpaceX
Emisja papierów wartościowych absolutnie nie wiąże się z oddaniem sterów przez twórcę tego kosmicznego imperium. Za sprawą wyemitowania specjalnych udziałów z uprzywilejowanym prawem głosu znany miliarder zatrzyma w swoich rękach ponad 80 procent decyzyjności.
Taka struktura własnościowa sprawia, że nawet po dzwonku obwieszczającym giełdowy debiut to właśnie główny założyciel będzie miał ostateczne słowo w kwestii wyznaczania strategii jednej z najbardziej rozpoznawalnych spółek technologicznych na kuli ziemskiej.
OpenAI i Anthropic pójdą w ślady kosmicznej spółki
Kosmiczne przedsiębiorstwo to zaledwie awangarda wśród technologicznych gigantów powiązanych ze sztuczną inteligencją o wycenie przekraczającej barierę biliona dolarów, które celują w rynek publiczny. Następne w kolejce do debiutu są już takie potęgi rynkowe jak Anthropic oraz twórcy ChatGPT, czyli OpenAI.
Jeśli entuzjazm kupujących nie opadnie i utrzyma się na obecnych, bardzo wysokich pułapach, nowojorska giełda prawdopodobnie odnotuje najbardziej dochodowy rok w całej swojej długiej historii.