Spis treści
- Znaczny wzrost kosztów jedzenia w naszym kraju modyfikuje zachowania konsumentów, popychając ich w stronę tańszych artykułów pochodzących z rodzimego rynku.
- Dla 75 proc. obywateli istotne jest nabywanie żywności wytworzonej lokalnie z krajowych składników, a symbol „Produkt Polski” kojarzy już przeszło 91 proc. ankietowanych.
- Aż 69 proc. kupujących przyznaje, że ten konkretny logotyp faktycznie determinuje to, co wkładają do koszyka. Co jeszcze decyduje o naszych wyborach przy kasie?
Rodzime produkty górą. Wyniki badań nie pozostawiają złudzeń
Jak podaje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, powołując się na raport „Polska wieś i rolnictwo 2025”, dla 75 proc. konsumentów w Polsce priorytetem jest kupowanie jedzenia wyprodukowanego w kraju, bazującego na lokalnych surowcach.
To wyraźny dowód na transformację naszych przyzwyczajeń. Kupujący o wiele wnikliwiej czytają informacje na opakowaniach, weryfikują listę składników i sprawdzają miejsce wytworzenia danego towaru.
Jeszcze niedawno takie zachowanie należało do rzadkości. Obecnie wyrasta na normę w codziennych sprawunkach.
Znaczek „Produkt Polski” bije rekordy popularności
Ewolucję widać wyraźnie w znajomości oznaczeń na etykietach. Logotyp „Produkt Polski” jest dziś rozpoznawalny dla ponad 91 proc. uczestników badania, podczas gdy dwanaście miesięcy wcześniej wskaźnik ten wynosił 84 proc., a dwa lata temu – 74 proc.
Niezwykle istotny jest fakt, że dla 69 proc. ankietowanych obecność tego znaku bezpośrednio przekłada się na decyzję o zakupie. W przypadku wielu osób jest to wręcz jeden z najważniejszych argumentów decydujących o wyborze.
Dane te udowadniają, że certyfikaty jakości przestały być tylko ozdobnikiem, a stały się realnym narzędziem kształtującym sprzedaż.
Wysokie ceny i rosnąca wiedza konsumentów
Analitycy rynkowi zauważają, że nowe nawyki to wynik splotu kilku okoliczności. Z jednej strony mierzymy się z wysoką inflacją, która wymusza racjonalne planowanie wydatków. Z drugiej – konsumenci dysponują coraz większą wiedzą o produktach.
Obywatele chętniej stawiają na wyroby od lokalnych i krajowych dostawców, ponieważ utożsamiają je z wysoką jakością i gwarancją bezpieczeństwa. Dodatkowo kieruje nimi chęć wspierania polskiej gospodarki i rodzimych przedsiębiorców.
Wszystko wskazuje na to, że ta tendencja będzie systematycznie przybierać na sile.
Nie tylko „Produkt Polski”. Inne certyfikaty również zyskują na wadze
Na znaczeniu zyskują równolegle inne symbole potwierdzające standard żywności. Z oznaczeniem „Rolnictwo ekologiczne” spotkało się już 49 proc. kupujących, a niemal co piąty przyznaje, że kieruje się nim w trakcie wizyty w sklepie.
Natomiast unijne certyfikaty, do których należą m.in. „Chroniona Nazwa Pochodzenia” czy „Gwarantowana Tradycyjna Specjalność”, są kojarzone przez ponad 22 proc. pytanych osób.
I chociaż ich siła oddziaływania jest nadal słabsza niż w przypadku logotypu „Produkt Polski”, to kierunek zmian jest jednoznaczny – klienci coraz usilniej poszukują gwarancji jakości i sprawdzonego źródła pochodzenia.
Jakie konsekwencje ma ten trend dla gospodarki
Nowe przyzwyczajenia kupujących niosą za sobą wymierne skutki dla całego systemu gospodarczego. Preferowanie krajowych artykułów stanowi bezpośrednie wsparcie dla lokalnych wytwórców i pozwala na optymalizację łańcuchów dostaw.
Zgodnie ze stanowiskiem KOWR, przemyślane decyzje zakupowe oddziałują nie tylko na zasobność naszych portfeli, ale również budują bezpieczeństwo żywnościowe i równowagę rynkową. W rzeczywistości oznacza to, że wybory, jakich dokonujemy przy sklepowym regale, mają olbrzymi wpływ na kondycję polskiej gospodarki.
Polecany artykuł:
