Spis treści
Brak obniżek dla autogazu. Klamka zapadła
Jeśli posiadasz samochód z instalacją LPG, to nie mamy dla ciebie dobrych informacji. We wtorek minister energii Miłosz Motyka definitywnie zakończył domysły dotyczące ewentualnego powiększenia rządowego programu pomocowego dla kierowców. To znaczy, że zniżki cen, którymi od dłuższego czasu cieszą się kierowcy pojazdów na olej napędowy i benzynę, nie będą dotyczyć popularnego autogazu.
Postanowienie w tej sprawie jest nieodwracalne. Na bezpośrednie pytanie o plany rządu dotyczące interwencji na rynku LPG, minister odpowiedział:
Nie ma planów, aby w tym zakresie podejmować interwencję. Najistotniejsze wzrosty cen notowaliśmy w segmencie diesla i benzyny. Dlatego przyjęliśmy pakiet CPN. Dzięki temu pakietowi można przy dystrybutorze zapłacić mniej o 1,30 - 1,40 zł na litrze
– zaznaczył na antenie radia RMF FM.
Dlaczego rząd nie włączy autogazu do pakietu CPN?
Zasadniczym powodem decyzji rządu jest dynamika wzrostu cen. Według Motyki, to właśnie w przypadku diesla i benzyny obserwowano w ostatnim czasie największe skoki cen, co wymusiło pilną reakcję ze strony państwa. Rynek autogazu jest, w ocenie przedstawicieli władzy, o wiele bardziej przewidywalny. Co więcej, minister energii uważa, że drastyczne podwyżki cen LPG w 2026 roku są mało prawdopodobne, a przekroczenie granicy 4 zł za litr wydaje się nierealne.
Nie widzimy dzisiaj takich scenariuszy. Nie planujemy rozszerzenia pakietu CPN, który jest i tak największym takim pakietem osłonowym w Unii Europejskiej. To niespełna 10 mld złotych, które państwo wygospodaruje na obniżenie cen paliw w tym roku
– powiedział.
Co to jest pakiet CPN i kto na nim zyskuje?
Pakiet Ceny Paliwa Niżej (CPN) to tarcza ochronna wprowadzona przez rząd Donalda Tuska, mająca na celu zminimalizowanie skutków drożyzny na stacjach benzynowych. To już trzeci raz, kiedy program wchodzi w życie. Mechanizm opiera się na tymczasowej obniżce podatku VAT i akcyzy na olej napędowy oraz benzynę. W efekcie kierowcy tych pojazdów płacą przy dystrybutorze mniej o 1,30-1,40 zł na każdym litrze.
Środki przeznaczone na realizację pakietu pochodzą ze specjalnego podatku nałożonego na koncerny paliwowe, które w ostatnim czasie notowały ponadnormatywne zyski. Pierwotna wersja programu CPN weszła w życie pod koniec marca, będąc reakcją na gwałtowny skok cen ropy naftowej, który był wynikiem konfliktu zbrojnego na linii Stany Zjednoczone, Izrael i Iran. Według aktualnych planów, cały program pomocowy ma funkcjonować do końca 2026 roku. Pakiet CPN nie zostanie powiększony o autogaz, a w swojej dotychczasowej formie, obciążającej budżet państwa kwotą niemal 10 mld zł rocznie, jest według rządu największym tego typu rozwiązaniem w całej Unii Europejskiej.
