Budżet na 2027 rok z potężną dziurą. Weto prezydenta może kosztować miliardy

Rząd Donalda Tuska przedstawił projekt budżetu państwa na 2027 rok, ale przed nim sporo wyzwań. Eksperci alarmują, że potencjalne weto prezydenta Karola Nawrockiego może oznaczać stratę ponad 15 mld zł dochodów. Dodatkowo ogromne braki finansowe dostrzeżono w planach dotyczących Narodowego Funduszu Zdrowia.

Karol Nawrocki klaszcze. Na miniaturze obok Donald Tusk. O sporze wokół budżetu na 2027 rok przeczytasz na Eska.
Autor: Marek Kudelski/Super Express; Art Service/Super Express
  • Ryzyko dziury budżetowej rzędu 15 mld zł z powodu braku przepisów.
  • Konflikt rządu z głową państwa negatywnie wpływa na finanse.
  • Niepokojące prognozy dotyczące długu publicznego i cięć wydatków.
  • Ogromne braki w finansowaniu Narodowego Funduszu Zdrowia.

Dziura w budżecie na 15 mld zł. Skąd się wzięła?

Gabinet Donalda Tuska zaakceptował ostateczną wersję projektu budżetu na 2027 rok, ale to dopiero start skomplikowanego procesu. Zgodnie z założeniami resortu kierowanego przez Andrzeja Domańskiego państwowa kasa ma wzbogacić się o blisko 700 mld złotych. Główny kłopot polega na tym, że duża część tych środków figuruje obecnie wyłącznie w rządowych planach.

Istota problemu opiera się na dość ryzykownym podejściu obecnej władzy. Ministerstwo Finansów oszacowało przyszłe wpływy, bazując na ustawach, które jeszcze nie weszły w życie. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że niektóre z tych regulacji spotkają się z wetem prezydenta Karola Nawrockiego. Rada Fiskalna wyliczyła, że z powodu tego ryzyka legislacyjnego z budżetu na 2027 rok może wyparować ponad 15 mld złotych. Według ekspertów kwota ta wynika z możliwości odrzucenia, zablokowania lub opóźnienia nowych rozwiązań podatkowych.

Wśród niepewnych pomysłów rządu znalazły się między innymi modyfikacje podatków dochodowych, wzrost akcyzy na wyroby alkoholowe, wyższa stawka VAT na wybrane napoje bezalkoholowe oraz wpływy z planowanego dopiero podatku cyfrowego.

Decyzja koalicji o przyjęciu tak optymistycznych założeń budżetowych przy jednoczesnym otwartym konflikcie z głową państwa wydaje się dość ryzykowną strategią. Biorąc pod uwagę ciągłą krytykę działań Karola Nawrockiego, oczekiwano raczej ostrożniejszych szacunków. Może to być celowy zabieg rządu, aby ewentualne niepowodzenia w realizacji planów finansowych zrzucić na decyzje urzędującego prezydenta.

Co do zasady budżet państwa powinien być puentą dla podjętych wcześniej ustaleń. Tym razem tak nie jest. Nad projektem będzie teraz pracować parlament, a my na dobrą sprawę aż do późnej jesieni nie będziemy mieć pewności, co się w nim ostatecznie znajdzie – mówi wprost Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

QUIZ. Tablice rejestracyjne w Polsce. My mówimy województwo, Ty wskazujesz pierwszą literę
Pytanie 1 z 10
Jak województwo podlaskie, to:

Wpływ weta prezydenta na państwową kasę

Obawy ekspertów są mocno ugruntowane w rzeczywistości. Odrzucanie przez Karola Nawrockiego kluczowych dla gospodarki ustaw to sprawdzony scenariusz z jego pierwszego roku urzędowania. Jak ustalił portal money.pl, co zresztą potwierdziło Ministerstwo Finansów, ubiegłoroczne weta doprowadziły do luki w państwowej kasie rzędu 7-8 mld złotych. Mimo to prawo prezydenta do blokowania ustaw jest gwarantowane konstytucyjnie, co w obecnej sytuacji politycznej potęguje chaos prawny. Rząd Donalda Tuska zdaje się to ignorować, forsując ambitny budżet z pełną świadomością potencjalnych blokad.

Gdybyśmy żyli w idealnym świecie, to aktualna administracja rządowa zorganizowałaby duże spotkanie z udziałem wszystkich sił politycznych z prostym przekazem: sytuacja budżetowa jest trudna i każdy musi "trochę odpuścić". Zamiast tego rząd kładzie na stole propozycję korzystnych zmian w podatku PIT kosztem bardzo dużych obciążeń dla przedsiębiorców. Taki brak równowagi powoduje, że najbardziej poszkodowana grupa szybko znajduje obrońców, np. w postaci pana prezydenta, przez co trudno wyjść z politycznego klinczu - stwierdził Piotr Soroczyński z Krajowej Izby Gospodarczej.

Polityczny pat w Polsce jest widoczny już nie tylko na arenie krajowej, ale też międzynarodowej. Agencja Moody's obniżyła polski rating, wprost wskazując na trwający spór między rządem a prezydentem. Według analityków ten konflikt uniemożliwia uporządkowanie państwowych finansów, a konsekwencje tego poniosą wszyscy obywatele.

Polska przed zderzeniem ze ścianą. Problem długu publicznego

Konflikty na szczytach władzy i ubytki w budżecie to tylko wierzchołek góry lodowej polskich problemów gospodarczych. Analitycy ostrzegają, że to wyzwania o charakterze długoterminowym.

Jeśli klasa polityczna nie podejmie się rozwiązania tego problemu tu i teraz, to obecny rząd lub jego następcy muszą być przygotowani na "zderzenie ze ścianą" – przestrzega Soroczyński.

Zagrożeniem jest tempo przyrostu polskiego zadłużenia, które nieubłaganie zbliża się do pierwszego progu ostrożnościowego. Przekroczenie tej granicy wymusi natychmiastowe cięcia budżetowe. Minister finansów Andrzej Domański przyznał, że próg ten, ustalony obecnie na 55 proc. PKB, zostanie najpewniej przekroczony już za cztery lata.

Moim zdaniem jest bardzo duże ryzyko, że do tego dojdzie. A jeśli tak się stanie, to obowiązujące prawo wymusi na rządzących bardzo bolesne dostosowania – komentuje Piotr Soroczyński.

W praktyce oznacza to, że rząd będzie zmuszony do wdrożenia radykalnego programu oszczędnościowego. Taki pakiet naprawczy uderzyłby m.in. w dochody emerytów, rencistów czy pracowników sfery budżetowej.

Narodowy Fundusz Zdrowia i wielka dziura w planach

Brakujące dochody to nie koniec złych wiadomości w kontekście budżetu na 2027 rok. Równie dramatycznie wygląda sytuacja po stronie wydatkowej, a dokładnie w ochronie zdrowia. Rada Fiskalna ostrzega przed gigantycznymi niedoborami w budżecie NFZ.

Rząd zaplanował na ten cel historycznie wysoką dotację w kwocie 41,5 mld złotych, ale zdaniem ekspertów to zdecydowanie za mało. Analitycy Rady wskazują, że rzeczywiste potrzeby NFZ mogą wygenerować dodatkowe 16 mld zł luki.

Co gorsza, zaniżanie kosztów opieki zdrowotnej to stała tendencja. Według ekspertów systematyczne ratowanie budżetu NFZ w trakcie trwania roku stało się niebezpieczną regułą.

W latach 2021–2025 wykonanie kosztów NFZ przewyższało plan pierwotny o około 19–22 mld złotych rocznie. Pierwotnie planowane koszty dostosowuje się do dostępnych przychodów, mimo presji wynikającej ze świadczeń nielimitowanych, wzrostu wynagrodzeń i zmian wycen. Przy utrzymaniu obecnych zasad ryzyko zwiększenia dotacji jest bardzo wysokie - wskazuje Rada Fiskalna.

W obliczu tych twardych danych trudniej będzie zrzucić odpowiedzialność za kłopoty w służbie zdrowia wyłącznie na działania Karola Nawrockiego.

Specjaliści podkreślają, że notoryczne nieuzgadnianie planu finansowego NFZ z Ministerstwem Finansów całkowicie podważa sens całego systemu planowania budżetowego państwa. Remedium, jakie podpowiada Rada Fiskalna, to uczynienie planu NFZ stałym załącznikiem do ustawy budżetowej, co wymusiłoby rzetelne określenie nakładów na leczenie.

Express Biedrzyckiej | "Weszliśmy na ŚCIEŻKĘ GRECJI!". Marek Zuber OSTRZEGA: Budżet jest w bardzo trudnej sytuacji!

ROLKI