Andrzej Domański ostro odpowiada Jarosławowi Kaczyńskiemu. Mówi o skutkach polexitu

„Ewentualny Polexit byłby dla Polski katastrofą” – alarmuje szef resortu finansów Andrzej Domański. Minister reaguje w ten sposób na niedawną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego i ostrzega, że wyjście z Unii Europejskiej uderzyłoby w nasz kraj znacznie mocniej niż brexit w Wielką Brytanię, gdzie PKB spadło o 5 proc., a inwestycje skurczyły się o 20 proc.

Minister finansów Andrzej Domański podczas wypowiedzi o skutkach polexitu, o czym przeczytasz na Eska.
Autor: Gadomski Marcin / Super Express

Najważniejsze informacje w skrócie, czyli jak szef resortu finansów ocenia ewentualne wyjście Polski ze struktur unijnych.

• Szef resortu finansów Andrzej Domański określa wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dotyczącą opuszczenia Unii Europejskiej jako „skrajnie nieodpowiedzialną”.

• W ocenie ministra potencjalny polexit doprowadziłby do gospodarczej katastrofy w naszym kraju.

• Konsekwencje takiego kroku byłyby dla rodzimego rynku znacznie bardziej dotkliwe niż te, z którymi mierzyła się Wielka Brytania po brexicie.

• Główną przyczyną jest znacznie silniejsza integracja polskiej gospodarki ze wspólnym rynkiem unijnym.

• Statystyki po brexicie wskazują na obniżenie brytyjskiego PKB o 5 do 8 proc. oraz redukcję inwestycji sięgającą nawet 20 proc.

Zespół ABBA w Polsce. Co wiesz o legendarnym koncercie w Studio 2?
Pytanie 1 z 10
Który utwór otwierał koncert zespolu ABBA w Studio 2?

Andrzej Domański reaguje na słowa Jarosława Kaczyńskiego o polexicie

Ogromne kontrowersje wywołała wypowiedź, na którą podczas wystąpienia w Krynicy zdecydował się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Z bardzo stanowczą odpowiedzią pospieszył minister finansów w rządzie Donalda Tuska Andrzej Domański, określając te słowa jako „skrajnie nieodpowiedzialne”. Polityk wyraził swoje głębokie oburzenie w piątek, przy okazji uroczystego otwierania terminalu T5 na terenie portu w Gdańsku.

Wzywam go, aby zaprzestał tej niebezpiecznej retoryki – zaapelował do lidera opozycji minister Domański.

Co dokładnie wywołało tak ostrą reakcję? Zabierając głos na temat ewentualnych reform wewnątrz Unii Europejskiej, prezes PiS Jarosław Kaczyński zasugerował wykorzystanie „twardej i ryzykownej” metody. Polityk uznał, że w przypadku niepowodzenia innych rozwiązań, należałoby „zacząć rokowania” dotyczące opuszczenia wspólnoty.

Jest naprawdę tak źle. Tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę – mówił Kaczyński.

W ocenie szefa resortu finansów snucie takich rozważań to zwykłe igranie z ogniem. Minister zaznaczył wyraźnie, że Polska należy do zjednoczonej Europy i tego miejsca trzeba bronić z myślą o dobru kolejnych pokoleń.

Ja mam sześcioletnią córkę i nie wyobrażam sobie, żeby takie wypowiedzi i taka polityka, jaką zaczyna w tej chwili kreować PiS na czele z panem Kaczyńskim, mogły doprowadzić do tego, że moja córka nie będzie mieszkała we wspólnej Europie – zaznaczył Andrzej Domański, dodając, że obecność w UE jest dla nas czymś tak naturalnym, jak powietrze.

Szef resortu finansów stawia sprawę jasno i ostrzega przed prawdziwą katastrofą. Według Andrzeja Domańskiego rezultaty wyjścia Polski z Unii Europejskiej okazałyby się dla nas znacznie bardziej bolesne niż to, czego po brexicie doświadczyła Wielka Brytania. Wynika to z faktu, że nasza rodzima gospodarka jest o wiele silniej powiązana ze wspólnym europejskim rynkiem.

Różnica w położeniu obu państw jest fundamentalna. Kiedy w 2016 roku Wielka Brytania podejmowała decyzję o rozstaniu ze Wspólnotą, znajdowała się w zupełnie innych realiach ekonomicznych. Obecnie polska gospodarka funkcjonuje niczym naczynie krwionośne zrośnięte z całym europejskim organizmem, a minister Domański argumentuje, że przerwanie tych więzi wywołałoby wstrząs, po którym niezwykle trudno byłoby wrócić do równowagi.

Polityk zwrócił również uwagę na to, że ze względu na tak głęboką integrację z unijnym rynkiem, koszty opuszczenia wspólnoty byłyby dla nas nieporównywalnie wyższe. W praktyce oznacza to, że ewentualny polexit uderzyłby w polskie przedsiębiorstwa, rynek pracy oraz zasobność portfeli obywateli znacznie dotkliwiej, niż brexit odczuli sami Brytyjczycy.

Szef resortu finansów zwrócił uwagę na konkretne liczby dotyczące Wielkiej Brytanii. Przypomniał, że decyzja o brexicie przyniosła brytyjskiej gospodarce spadek PKB na poziomie około 5 procent, redukcję inwestycji aż o 20 procent, a także zauważalny wzrost bezrobocia.

Przytoczone przez ministra wyliczenia nie są odosobnione. Równie pesymistyczny obraz sytuacji wyłania się z tegorocznego raportu, który wspólnie opracowały Instytut Sobieskiego oraz firma Deloitte.

Z opublikowanych tam danych wynika, że obecne PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca Wielkiej Brytanii jest o 6 do 8 procent niższe w porównaniu ze scenariuszem, w którym kraj ten pozostałby w unijnych strukturach. W praktyce przekłada się to na sytuację, w której każdy obywatel brytyjski traci każdego roku znaczącą część swoich potencjalnych dochodów, natomiast spadek inwestycji w sektorze przedsiębiorstw wyliczono w tym samym dokumencie na 12 do 18 procent.

Biorąc pod uwagę słowa ministra finansów o znacznie silniejszym powiązaniu naszego kraju ze wspólnym rynkiem, społeczne oraz finansowe skutki polexitu byłyby dla Polski jeszcze bardziej dotkliwe. Zdaniem przedstawicieli rządu Donalda Tuska stanowi to wyraźne ostrzeżenie, obok którego nie wolno przejść obojętnie.

Złoty Laur 2026 - Medycyna i Biznes - Swixx Biopharma sp. z.o.o.

ROLKI