Noblista wyszedł z więzienia, ale ostrzega przed Łukaszenką. „To jeszcze nie koniec”

Aleś Bialacki spędził lata za kratami, a o przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla dowiedział się w więzieniu. Dziś jest na wolności, ale nie ma złudzeń co do sytuacji w swojej ojczyźnie. Podczas gali Złotych Laurów „Super Biznesu” opowiedział o represjach na Białorusi i wyjaśnił, dlaczego sprzeciwia się znoszeniu sankcji wobec reżimu Aleksandra Łukaszenki.

  • Aleś Bialacki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, odzyskał wolność, jednak stanowczo ostrzega przed iluzoryczną poprawą sytuacji na Białorusi.
  • Mimo jego uwolnienia, za kratami wciąż przebywa około tysiąca więźniów politycznych, a maszyna represji nie zwalnia, wciąż wtrącając nowe osoby do więzień.
  • Dowiedz się, dlaczego noblista sprzeciwia się zniesieniu sankcji i jakie są prawdziwe warunki trwałej zmiany, którą uważa za kluczową dla jego ojczyzny.

Aleś Bialacki, białoruski obrońca praw człowieka i laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2022 roku, odzyskał wolność, ale nie przestał walczyć o prawa swoich rodaków. W rozmowie przeprowadzonej podczas gali Złotych Laurów „Super Biznesu” 20 października 2026 roku podkreślił, że uwalnianie kolejnych więźniów politycznych nie oznacza końca prześladowań na Białorusi. Jego zdaniem władze w Mińsku wciąż wykorzystują represje do wywierania presji na społeczeństwo. Dlatego ostrzega przed zbyt szybkim łagodzeniem sankcji.

Wyszedł na wolność, ale inni wciąż trafiają za kraty

Bialacki nie ukrywa radości z odzyskanej wolności. Zwraca jednak uwagę na dramatyczną sytuację osób, które nadal przebywają w białoruskich więzieniach. Jak szacuje, za kratami znajduje się około tysiąca więźniów politycznych. Problem polega na tym, że zwolnienia nie oznaczają końca represji. Część skazanych wychodzi po odbyciu wyroków, ale na ich miejsce trafiają kolejne osoby.

Cieszę się z każdego uwolnienia i z tego, że sam jestem na wolności, ale musimy zatrzymać maszynę represji – powiedział noblista w rozmowie z „Super Biznesem”.

Przywołał przy tym przykład własnego prawnika, który, jak relacjonował, został skazany na trzy lata więzienia zaledwie dwa miesiące wcześniej.

Sankcje wobec Łukaszenki. Noblista mówi, dlaczego nie należy ich znosić

Czy uwalnianie więźniów politycznych powinno skłonić Zachód do ustępstw wobec Aleksandra Łukaszenki? Zdaniem Bialackiego byłoby to przedwczesne. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla przekonuje, że rzeczywista poprawa sytuacji na Białorusi wymaga nie tylko zwolnienia osób przetrzymywanych w więzieniach, ale przede wszystkim zakończenia prześladowań oraz stworzenia warunków do swobodnego działania dziennikarzy, aktywistów i organizacji pozarządowych.

Uważam, że na zniesienie sankcji jest jeszcze za wcześnie. Trzeba stanowczo domagać się zmian od władz w Mińsku – podkreślił.

W jego ocenie pojedyncze zwolnienia nie mogą przesłaniać faktu, że system represji nadal funkcjonuje.

Nie zapomniał o tych, którzy go wspierali

Bialacki otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w 2022 roku, kiedy przebywał za kratami. Jak opowiadał, nawet w izolacji miał świadomość, że ludzie na całym świecie interesują się losem białoruskich więźniów politycznych. Wspomniał też swój wcześniejszy pobyt w więzieniu. W ciągu trzech lat otrzymał wówczas aż 40 tysięcy listów, pocztówek i telegramów ze słowami wsparcia.

Samo wyróżnienie nie było dla niego wyłącznie osobistym sukcesem. Podkreślił, że traktuje je jako nagrodę dla milionów Białorusinów walczących o demokrację, niepodległość i prawa człowieka. Powrót do normalności po długiej izolacji również okazał się wyzwaniem. Noblista przyznał, że musiał ponownie przyzwyczaić się do codziennych rozmów, kontaktów z ludźmi i życia rodzinnego. W chwili wywiadu był na wolności od dziesięciu miesięcy.

Czy Białoruś doczeka się demokracji? 

Mimo wieloletnich prześladowań Aleś Bialacki nie stracił wiary w demokratyczną przyszłość swojego kraju. Nie ukrywa jednak, że droga do niej może być długa.

Polacy walczyli o swoją niepodległość i demokrację przez dziesiątki lat. Nasza białoruska walka również wciąż trwa – powiedział.

Zapytany, czy kiedykolwiek żałował ceny, jaką zapłacił za swoją działalność, odpowiedział stanowczo, że nie. Zapewnił, że gdyby mógł cofnąć czas, nie zmieniłby obranej drogi. Dla Bialackiego odzyskana wolność nie oznacza więc zakończenia walki. Dopóki na Białorusi kolejne osoby trafiają do więzień za swoją działalność, jego zdaniem nie można mówić o rzeczywistej zmianie.

QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u

ROLKI