Spis treści
- Pani Halina pokazuje w sieci kulisy życia za 2538 zł emerytury, przekazując internautom praktyczne porady dotyczące domowego budżetu.
- Prowadzony przez nią profil „Halinka oszczędza” zgromadził już 40 tys. obserwatorów szukających inspiracji w kwestii rozsądnych zakupów i planowania wydatków.
- Dowiedz się, jak w praktyce działa jej zasada „biednego nie stać na tanie rzeczy” oraz na co wyda 301 zł dodatkowego świadczenia.
Wielu emerytów w Polsce musi co miesiąc skrupulatnie kalkulować każdy wydatek. Opłaty za mieszkanie, rachunki, żywność i bieżące sprawunki pochłaniają lwią część przelewów z ZUS. Pani Halina zdecydowała się publicznie przedstawić realia utrzymywania się za 2538 zł miesięcznie. Seniorka nie robi tajemnicy ze swoich finansów i otwarcie opowiada o nich w internecie.
Prowadzone przez nią na Instagramie konto „Halinka oszczędza” śledzi już przeszło 40 tys. użytkowników. Emerytka dzieli się tam fotografiami domowych posiłków, relacjonuje zakupy i tłumaczy zasady zarządzania swoimi pieniędzmi. Zamiast skomplikowanych teorii ekonomicznych, prezentuje po prostu codzienne decyzje pozwalające przetrwać do kolejnej wypłaty. Jej przypadek obrazuje wyzwanie, przed którym stoi mnóstwo polskich seniorów, próbujących związać koniec z końcem bez całkowitej rezygnacji z małych radości.
Co je emerytka za 2538 zł miesięcznie? Codzienny jadłospis pani Haliny
Kulinaria to jeden z głównych wątków poruszanych na profilu seniorki. Kobieta chętnie publikuje w sieci zdjęcia własnoręcznie przyrządzanych śniadań, obiadów oraz kolacji. Jej codzienne menu opiera się w dużej mierze na tradycyjnych i swojskich daniach, które doskonale znają wszyscy Polacy.
Poranny posiłek to zazwyczaj białe pieczywo z masłem i wędliną, a czasem także z kiełbasą lub pasztetem, do czego seniorka pije kawę. W porze obiadowej na stole pojawiają się bardziej zróżnicowane potrawy, takie jak pierogi, zupy, ziemniaki z kotletem czy mięso z dodatkiem warzyw. Na kolację emerytka najczęściej znów przygotowuje sobie kanapki.
Przykład pani Haliny udowadnia, że skromny budżet nie wyklucza samodzielnego gotowania urozmaiconych dań. Trzeba jednak pamiętać, że taka dieta nie u każdego się sprawdzi i nie zawsze będzie kosztować tyle samo. Ostateczne wydatki w sklepach są bowiem uzależnione od aktualnych cen produktów, wielkości zjadanych porcji oraz indywidualnych potrzeb żywieniowych.
Kluczem do sukcesu w przypadku tej seniorki jest skrupulatne rozplanowanie zakupów. W swoich wpisach prezentuje ona nie tylko talerze z jedzeniem, ale też określoną filozofię zarządzania gotówką, która bezwzględnie musi wystarczyć na cały miesiąc.
Profil „Halinka oszczędza” zdradza ważną zasadę
Gospodarność seniorki nie sprowadza się jedynie do szukania w sklepach najniższych cen. Kobieta wychodzi z założenia, że znacznie lepiej jest odłożyć gotówkę na droższy i solidniejszy produkt, niż stale wydawać pieniądze na nietrwałe buble.
Biednego nie stać na tanie rzeczy. Takiego myślenia nauczyła mnie mama – mówi w jednym z opublikowanych nagrań.
Tym właśnie mottem kieruje się podczas wizyt w sklepach. Bardzo istotnym elementem jej budżetu są również koszty utrzymania lokum. Emerytka mieszka w lokalu liczącym niespełna 40 mkw., co nie generuje wysokich opłat. Niski czynsz sprawia, że po uregulowaniu należności zostaje jej więcej środków na życie.
Sytuacja innych seniorów bywa jednak znacznie trudniejsza. Wyższe rachunki za czynsz, ogrzewanie oraz drogie leki mogą sprawić, że osoba z identycznym świadczeniem z ZUS będzie miała zupełnie inne możliwości finansowe.
Emerytura pani Haliny wzrośnie o 301 zł. Na to seniorka wyda pieniądze
Ostatnio autorka profilu podzieliła się z obserwatorami optymistycznymi wieściami. W najnowszym wideo ogłosiła, że jej świadczenie wzrośnie o 301 zł i wyniesie łącznie 2839 zł miesięcznie. Wyjaśniła przy tym, że wyższa kwota to efekt przyznania jej tak zwanego dodatku inwalidzkiego.
Dodatkowe środki mają już ściśle określone przeznaczenie. Kobieta na co dzień wspomaga się obecnością opiekunki z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, a jedna godzina takiego wsparcia dziennie, kosztuje ją około 500 zł w skali miesiąca. Nowy dodatek w kwocie 301 zł w dużym stopniu pokryje ten koszt i odciąży jej portfel. Przy tak niskich dochodach stanowi to ogromną ulgę.
Przypadek ten doskonale obrazuje, że poziom życia osób starszych zależy nie tylko od samej kwoty przelewanej przez ZUS. Kluczową rolę odgrywają bowiem wydatki na utrzymanie mieszkania, wyżywienie oraz niezbędną opiekę. Dla pani Haliny kilkaset złotych podwyżki to przede wszystkim szansa na spokojne opłacenie pomocy, której codziennie potrzebuje.
