Spis treści
Obniżka stóp procentowych oddala się w czasie
Choć jeszcze jakiś czas temu tliła się iskierka nadziei na tegoroczny spadek stóp procentowych, prezes NBP stanowczo zaprzecza. Jasno zadeklarował, że aktualnie nie ma szans na podobny rozwój wydarzeń.
– Gdyby nie wzrost inflacji, szedłbym w kierunku niewielkiego obniżenia stóp procentowych przed końcem roku, ale teraz jest to całkowicie nierealne – powiedział Adam Glapiński.
Z perspektywy ogromnej rzeszy obywateli spłacających swoje zobowiązania, jest to niezwykle istotna informacja. Ewentualny spadek stóp wiązałby się z mniejszymi kosztami zaciągniętych pożyczek, a co za tym idzie – niższymi ratami. Kredytobiorcy muszą jednak uzbroić się w cierpliwość.
Długie utrzymanie stóp procentowych przez RPP
Zdaniem szefa banku centralnego istnieje duże prawdopodobieństwo, że stopy procentowe utrzymają się na obecnym poziomie nie tylko do grudnia, ale nawet przez pierwszą połowę nadchodzącego roku. Dodał przy tym, że jest to jego osobisty pogląd, a nie oficjalne zdanie całej Rady Polityki Pieniężnej.
Członkowie Rady dyskutują nad poziomem stóp podczas regularnych posiedzeń, opierając się na bieżących wskaźnikach ekonomicznych i dynamice zmian cen.
– Nie robimy żadnej projekcji, wydarzenia za granicą mogą być dynamiczne. Zasadniczo jesteśmy w sytuacji stabilnej – tłumaczył Glapiński.
Inflacja pod lupą NBP
Głównym czynnikiem determinującym politykę monetarną państwa pozostaje wskaźnik inflacji. Zbyt dynamiczny wzrost cen automatycznie zablokuje możliwość wprowadzania ewentualnych obniżek.
– Siedzimy i obserwujemy, czy inflacja wyjdzie poza cel inflacyjny – zaznaczył prezes NBP.
W środę poinformowano o wynikach najnowszego, dwudniowego posiedzenia gremium. Zdecydowano na nim o pozostawieniu parametrów polityki pieniężnej na dotychczasowym poziomie, co oznacza utrzymanie stopy referencyjnej rzędu 3,75 proc..
Adam Glapiński uważa, że stopy w Polsce nie są wysokie
Prezes NBP starał się jednocześnie udowodnić, że wysokość krajowych stóp procentowych znajduje się na racjonalnym poziomie.
– To nie są wysokie stopy, są umiarkowane. W Europie jesteśmy na 7-8 miejscu – stwierdził szef banku centralnego.
Dla osób pragnących ulgi w comiesięcznych zobowiązaniach argumentacja ta może brzmieć mało pocieszająco. Na ten moment z Narodowego Banku Polskiego płynie jedna kluczowa informacja: na szybkie zmiany nie ma szans.