Spis treści
- Bezwarunkowy dochód podstawowy. Temat 1300 zł dla każdego powraca
- Ministerstwo Finansów podaje koszty programu. Astronomiczne kwoty za 1300 plus
- Likwidacja 800 plus i trzynastek? Resort o potencjalnych cięciach
- Unia Europejska a bezwarunkowy dochód podstawowy. Czy gdzieś to działa?
- Zalety i zagrożenia nowego świadczenia. Ekonomiści ostrzegają
- Rząd nie planuje 1300 plus. Ministerstwo ucina spekulacje
Bezwarunkowy dochód podstawowy. Temat 1300 zł dla każdego powraca
Koncepcja wypłacania obywatelom określonej puli pieniędzy niezależnie od ich statusu zawodowego znów zdominowała dyskusję publiczną. W praktyce bezwarunkowy dochód podstawowy miałby przysługiwać każdemu, od aktywnego przedsiębiorcy po osobę bezrobotną czy emeryta.
Entuzjaści tej idei argumentują, że wdrożenie powszechnego świadczenia znacząco odciążyłoby i uprościło państwowy system wsparcia socjalnego, gwarantując jednocześnie obywatelom bazową stabilność finansową na co dzień.
Dyskusję na nowo wywołało oficjalne zapytanie skierowane do resortu finansów, w którym poseł Michał Kowalski postulował ustanowienie kwoty wsparcia na poziomie 1300 zł miesięcznie dla każdej uprawnionej osoby.
Ministerstwo Finansów podaje koszty programu. Astronomiczne kwoty za 1300 plus
Stanowisko rządu w tej sprawie jest jednoznaczne i brutalnie weryfikuje oczekiwania. Jak przekazał wiceminister finansów Jurand Drop, comiesięczny transfer 1300 zł do portfela każdego dorosłego Polaka obciążyłby państwową kasę kwotą rzędu 40 mld zł w zaledwie trzydzieści dni.
Po zsumowaniu tych wydatków w perspektywie dwunastu miesięcy otrzymujemy porażającą sumę na poziomie około 480 mld zł rocznie.
Wspomniane rachunki stanowią odpowiednik aż 75 procent wszystkich zakładanych wpływów do krajowego budżetu, przekraczając równocześnie 12 procent całkowitego Produktu Krajowego Brutto naszej gospodarki.
Likwidacja 800 plus i trzynastek? Resort o potencjalnych cięciach
Resort finansów jasno ostrzega, że tak gigantyczne wydatki nie mogłyby funkcjonować w próżni. Wdrożenie bezwarunkowego wsparcia wymusiłoby radykalne cięcia i niemal pewną likwidację dotychczasowych form pomocy ze strony państwa.
Z mapy socjalnej Polski musiałyby zniknąć między innymi sztandarowe programy takie jak 800 plus, wszelkiego rodzaju zasiłki rodzinne, a także wyczekiwane przez seniorów trzynaste oraz czternaste świadczenia emerytalne.
Przedstawiciele rządu wskazują dla porównania, że aktualne utrzymanie całego wachlarza dodatków kosztuje rocznie niecałe 200 mld zł. To suma ponad dwukrotnie niższa od tej, jakiej wymagałoby sfinansowanie pomysłu 1300 plus.
Unia Europejska a bezwarunkowy dochód podstawowy. Czy gdzieś to działa?
Promotorzy takiego rozwiązania regularnie powołują się na przykłady płynące z innych państw. Ministerstwo Finansów błyskawicznie chłodzi jednak optymizm, weryfikując rzekome sukcesy zagraniczne na tym polu.
Z analiz ministerstwa jednoznacznie wynika, że żadne państwo członkowskie Unii Europejskiej nie wdrożyło dotąd powszechnego wariantu takiego wsparcia. Do tej pory decydowano się wyłącznie na testy w skali mikro oraz programy pilotażowe, które obejmowały bardzo wąskie i precyzyjnie wyselekcjonowane grupy obywateli.
Zalety i zagrożenia nowego świadczenia. Ekonomiści ostrzegają
Z dotychczasowych analiz wynika wprost, że beneficjenci objęci testowym wsparciem finansowym znacznie częściej mówią o wyższym poziomie bezpieczeństwa życiowego i zauważalnej poprawie zdrowia psychicznego.
Z drugiej strony analitycy finansowi biją na alarm, wskazując na bardzo groźne konsekwencje makroekonomiczne. Jako główne ryzyko wymieniają napędzenie spirali inflacyjnej, dewastację budżetu państwa i nieprzewidywalne w skutkach zawirowania na krajowym rynku zatrudnienia.
Specjaliści uczulają ponadto na ograniczoną miarodajność dotychczasowych testów, które miały krótkotrwały charakter. Z tego względu niezwykle trudno jest odpowiedzialnie prognozować długofalowe skutki objęcia podobnym parasolem ochronnym całej populacji kraju.
Rząd nie planuje 1300 plus. Ministerstwo ucina spekulacje
Mimo że perspektywa comiesięcznych wypłat mocno rozpala wyobraźnię społeczeństwa, resort finansów stanowczo ucina spekulacje i deklaruje brak jakichkolwiek prac legislacyjnych zmierzających do realizacji tej koncepcji.
Taki komunikat oznacza wprost, że obywatele nie mają w najbliższym czasie co liczyć na darmowy zastrzyk gotówki rzędu 1300 zł. Trwająca debata udowadnia jednak, że wizja przebudowy krajowego systemu socjalnego pozostanie żywym elementem dyskusji publicznej oraz areną starć dla polityków.
Perspektywa stałego finansowania każdego obywatela wydaje się niezwykle atrakcyjna, jednak realne koszty takiej operacji stanowiłyby absolutnie rekordowe i potencjalnie rujnujące obciążenie w całych dziejach polskiego budżetu państwa.