Spis treści
Ostatni odcinek "M jak miłość" przed wakacjami. Niespodziewane spotkanie w Grabinie
W 1936. epizodzie popularnej telenoweli uczucia Joanny do Artura staną się dla niej niemożliwe do opanowania. Chociaż ich zaplanowany wypad do Krakowa nie doszedł do skutku przez stanowcze wtrącenie się Judyty (Paulina Chruściel), lekarska para nadal będzie utrzymywać ze sobą dość bliskie relacje. Oprócz codziennych obowiązków w przychodni, los zetknie ich także podczas porannego biegania po malowniczej Grabinie.
Choć po obopólnym odrzuceniu raczej nie będą planowali kolejnych randek, ich drogi i tak będą się nieustannie przecinać. Ta niezręczna sytuacja sprawi, że Joanna straci resztki komfortu psychicznego. Kobieta doskonale zrozumie, że otaczający ją ludzie absolutnie nie sprzyjają rozkwitowi tego biurowego romansu.
Sytuację dodatkowo mocno komplikuje fakt, że prawowita małżonka Rogowskiego również wykonuje swoje obowiązki w tej samej placówce medycznej. Na straży wierności stoją też czujna pociecha Agnes (Amanda Mincewicz) oraz oddana przyjaciółka Marysi, Judyta. Ten trudny splot okoliczności w końcu przerośnie Dobrzańską, która w przedwakacyjnym odcinku podejmie stanowczą decyzję o natychmiastowym porzuceniu swojej posady.
- Joanna przestała sobie z tym radzić. Z jednej strony serce jej się wyrywa w stronę miłości, a z drugiej strony czuje presję otoczenia. Czuje się obserwowana. Czuje się bardzo niekomfortowo pracując razem z Marią. To ją na pewno stopuje, bo ma wyrzuty sumienia - przyznała Dominika Sakowicz w "Kulisach M jak miłość".
Podczas wspomnianej porannej przebieżki młoda lekarka poinformuje szefa o swoich drastycznych planach, co wprawi go w ogromne przygnębienie. Mężczyzna do samego końca będzie łudził się, że to jedynie puste słowa rzucone na wiatr, jednak prawda okaże się dla niego niezwykle bolesna.
- Jeszcze dziś złożę wypowiedzenie. Nie umiem, nie mogę, nie potrafię dłużej z tobą pracować - powie mu Joanna.
Joanna rzuci papierami w "M jak miłość". Ostateczna decyzja wstrząśnie Rogowskim
W pożegnalnym odcinku przed letnią przerwą zdesperowana podwładna faktycznie zrealizuje swoje wcześniejsze groźby. Kobieta wkroczy do gabinetu przełożonego i zdecydowanym ruchem rzuci na jego biurko oficjalne wypowiedzenie. Ten symboliczny gest sprawi, że jej rezygnacja z dnia na dzień stanie się faktem, a kompletnie zaskoczony Artur nie będzie potrafił odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości. Szczególnie że w głębi duszy pragnął zupełnie innego finału tej obiecującej znajomości.
- Moje wypowiedzenie - wręczy mu Joanna, po czym ucieknie do auta i zaleje się łzami.
Zrozpaczony Rogowski błyskawicznie rzuci się w pogoń za zapłakaną kobietą, choć w pierwszej chwili zabraknie mu odpowiednich słów. Wkrótce jednak całkowicie odrzuci racjonalne myślenie i podąży wyłącznie za głosem serca, próbując za wszelką cenę zatrzymać ukochaną. Jak ujawniają twórcy, dojrzały bohater ponownie zapuka do drzwi domu Dobrzańskiej, by wreszcie szczerze wyznać jej to, co naprawdę czuje. Lekarz kategorycznie sprzeciwi się jej odejściu z placówki.
- Też się w tobie zakochałem - wyzna jej Artur, czym ogromnie ją poruszy - Błagam cię, nie płacz...