Spis treści
Afera łapówkarska w 1935. odcinku "M jak miłość"
We wtorek, 19 maja 2026 roku o godzinie 20.55 stacja TVP2 wyemituje kolejną odsłonę popularnej telenoweli, w której widzowie zobaczą bezwzględną próbę zniszczenia kariery lekarskiej. Żądny krwi Sowiński spróbuje wrobić Olka w przyjmowanie korzyści majątkowych, podrzucając mu do biura fałszywe podziękowania oraz koperty wypchane gotówką. Cały incydent ujrzy światło dzienne tylko dzięki czujności oddziałowej Tereski (w tej roli Karolina Lutczyn), która w porę wyśle sygnał ostrzegawczy do przerażonej Anety.
Żona Chodakowskiego udaremni plan Sowińskiego
Dzięki szybkiej reakcji Anety intryga wyreżyserowana przez dyrektora spali na panewce. Kobieta przyłapie przełożonego na węszeniu w gabinecie męża i natychmiast zabezpieczy pozostawione tam koperty. Błyskawiczna interwencja małżonki otworzy Olkowi drogę do bezpośredniej konfrontacji, podczas której będzie mógł uderzyć pięścią w stół i zdemaskować obrzydliwe intencje swojego pracodawcy.
Ostra konfrontacja Olka z szefem w "M jak miłość"
Podczas nerwowego spotkania w gabinecie Chodakowski postawi sprawę na ostrzu noża. Lekarz zaprezentuje przed Sowińskim zebrane łapówki i bez owijania w bawełnę stwierdzi, że zna powód tej mściwej prowokacji, powiązanej bezpośrednio z operacją siostry przełożonego.
- Chciałem panu zwrócić pańską własność, proszę bardzo...
- Co to jest? - Sowiński uda,że nie wie, o co chodzi.
- Gotówka i zegarek, które podrzucił dziś pan do mojego gabinetu. Aneta pana widziała, jak tam pan myszkował. Podobno składa też pan na mnie donosy, sugeruje konieczność przeprowadzenia kontroli...
- Panie ordynatorze, ma pan bardzo bujną wyobraźnię! - na twarzy Sowińskiego pojawi się szyderczy uśmieszek.
- Ja wiem, dlaczego się pan tak na mnie zafiksował. Pan uważa, że popełniłem błąd podczas operacji pańskiej siostry. To był trudny przypadek i miałem dwóch niezależnych ekspertów - wytłumaczy Chodakowski.
- Nie będę z panem dyskutował na temat mojej siostry! Już dość jej pan zaszkodził. I proszę to zabrać! - Sowiński podniesie się z fotela i rzuci Olkowi lodowate spojrzenie.
- Jak pan uważa. Wobec tego pieniądze wpłacę na rachunek kliniki, na konto rehabilitacji pani Olczak. Jak pan widzi, bywamy jednak instytucją charytatywną - zapowie Olek, który tym razem pokona szefa.
Przerażające groźby wobec Chodakowskiego. Sowiński nie odpuści
Zajście brutalnie uświadomi małżonkom, że znaleźli się na celowniku wyjątkowo niebezpiecznego człowieka. Sowiński udowodni, że nie ma żadnych skrupułów i dąży prosto do posłania Olka za więzienne kraty.
- Sukinsyn wyparł się, ale to oczywiste, że to on!
- Olek, czy ty nie widzisz, do czego ten facet zmierza? Zrobi wszystko, żeby wyprowadzili cię stąd w kajdankach!
- Niedoczekanie!
- Uważam, że popełniliśmy błąd, trzeba to było komuś zgłosić…
- Komu? Policji? Niczego byśmy mu nie udowodnili, jego słowo przeciwko mojemu... Ale został ostrzeżony, jeszcze jedna taka próba i skończy się to gigantyczną aferą! Nie będę już na nic przymykał oczu!
- Boję się, co on jeszcze jest w stanie wymyślić… - stwierdzi Aneta i jej obawy będą w pełni uzasadnione. Bo Sowiński w 1935 odcinku "M jak miłość" nie powie jeszcze ostatniego słowa.