Spis treści
Emocjonujące chwile w 1921. odcinku "M jak miłość"
Widzowie nadchodzącego epizodu zobaczą, jak myśli Artura nieustannie krążą wokół Joanny. Mężczyzna nie będzie miał pojęcia o wcześniejszym spotkaniu kardiolożki z Agnes, dlatego kompletnie nie będzie rozumiał nagłego chłodu ze strony znajomej, która zrezygnuje z jego wsparcia przy wyborze pieca. Rogowski posunie się nawet do oszustwa wobec Marysi (Małgorzata Pieńkowska). Pod pretekstem pilnej wizyty u pacjenta, lekarz opuści swoje przyjęcie urodzinowe i uda się bezpośrednio do mieszkania pięknej lekarki.
- Co ja w ogóle robię? - powie do siebie Artur, a gdy Joanna nie będzie długo otwierać, to sam uzna, że - Może i lepiej...
Lekarz poczuje początkowo spore wątpliwości po dotarciu przed drzwi kobiety, ale ostatecznie naciśnie dzwonek. Gospodyni nie pojawi się od razu w progu, ponieważ akurat będzie zażywać kąpieli. Zniecierpliwiony internista już zacznie planować odwrót, kiedy kardiolożka nagle wpuści go do środka, mając na sobie jedynie cienki szlafrok.
- Artur? A co ty tutaj robisz? Przepraszam. Brałam prysznic - wytłumaczy się Joanna.
Trudna decyzja Joanny w "M jak miłość". Rogowski odrzucony
Podekscytowany lekarz natychmiast wejdzie do mieszkania, a jego wzrok całkowicie skupi się na atrakcyjnej znajomej. Początkowo kobieta również podda się tej napiętej atmosferze, odpowiadając na jego spojrzenia. Chwilę później jednak diametralnie zmieni postawę i z wyraźnym smutkiem jednoznacznie przekreśli szanse na romans.
Decyzja o odrzuceniu kolegi będzie podyktowana wyłącznie presją ze strony Agnes. W rzeczywistości lekarka będzie czuć do Artura ogromne przyciąganie i będzie traktować go jako wręcz idealnego partnera. Swoje postępowanie spróbuje usprawiedliwić w dość emocjonalny sposób.
- Musiałam wysłać ci jakieś błędne sygnały... Nie wiem... Jesteś pierwszą osobą, która jest dla mnie taka opiekuńcza i troskliwa... Przepraszam - wyzna mu Dobrzańska.
Chłodna reakcja Artura po słowach Dobrzańskiej
Odmowa mocno uderzy w Rogowskiego, jednak mężczyzna za wszelką cenę postara się ukryć swoje prawdziwe emocje. Lekarz przyjmie defensywną pozę i wypowie słowa idealnie pasujące do wcześniejszych ostrzeżeń Agnes. Zacznie zapewniać o swoim udanym związku z Marysią oraz podkreślać, że rodzina stanowi dla niego absolutny priorytet, choć w głębi duszy będzie myślał zupełnie inaczej.
- Nie masz za co przepraszać... Nieporozumienie... Jestem szczęśliwie żonaty. Rodzina jest dla mnie wszystkim. To się nie zmieni... Ale cieszę się, że to wszystko sobie powiedzieliśmy.... Muszę już wracać... Dobranoc - pożegna ją Rogowski, choć tak naprawdę wcale nie będzie chciał tego czynić.
Po tej wymianie zdań internista opuści mieszkanie, pozostawiając załamaną i zalaną łzami gospodynię. Kobieta będzie patrzeć za odchodzącym mężczyzną, zdając sobie sprawę z ich wzajemnego pożądania. Mimo wypowiedzianych kłamstw i oficjalnych deklaracji, prawdziwe uczucia obojga bohaterów pozostaną aż nadto widoczne w ich gestach.