Zakochani po uszy: Sylwia pierwszy raz jest naprawdę przerażona. Jest skończona?

2019-11-18 16:59
Zakochani po uszy
Autor: Materiały Prasowe

Sylwia, główna antagonistka i największy czarny charakter w serialu, wzbudza wśród widzów ogromne emocje. Wielu fanów Zakochanych po uszy nie może uwierzyć, w jaki sposób wszystko uchodzi jej płazem. Niemal każda intryga i kłamstwo, a nawet największa podłość, jaką komuś zrobiła, przechodzi niemal bez echa. Jednak to się powoli zmienia, a Sylwia poczuje w końcu, co jej może grozić.

Zakochani po uszy: na Sylwię padnie blady strach. Jej alibi w sprawie tego, gdzie była w dniu śmierci Patrycji, nie ma pokrycia! Pozycja Sylwii powoli się sypie, ponieważ Jacek nie potwierdził tego, że tego wieczoru, gdy zginęła Patrycja, Sylwia była u niego w domu. To jeszcze nie wszystko! Zosia zgodzi się zeznawać przeciwko niej.

Zakochani po uszy: Sylwia jest skończona?

Intrygantka była pewna, że Jacek stanie po jej stronie i potwierdzi na policji jej wersję wydarzeń. Jednak kochanek Sylwii nie zrobił tego i jej alibi lego w gruzach. Policja ma coraz więcej dowodów, że żona Piotra ma coś wspólnego ze śmiercią Patrycji. Co więcej, Zosia także zmieni zdanie i postanowi zeznawać.

O wszystkim dowie się matka Piotra i Patrycji. Piotr powie jej, że alibi Sylwii nie zostało potwierdzone, a ona sama jest teraz w kręgu podejrzanych przez policję. Gdy pani Nowak się o tym dowie, wścieknie się na Sylwię. Powie jej, że jeśli okaże się prawdą, że miała coś wspólnego ze śmiercią Patrycji, to Sylwia zobaczy, do czego zdolna jest matka, która straciła dziecko. Te słowa rzeczywiście wstrząsną Sylwią. Wygląda na to, że w końcu poczuje, że jej plan się poważnie sypie.

NAJNOWSZE