Spis treści
- Data emisji 3389. odcinka serialu "Barwy szczęścia" w TVP2
- "Barwy szczęścia": Maciej Wilk próbuje przekonać sąsiadów do inwestycji na Zacisznej
- Lucyna uderza w Macieja Wilka! Ostra wymiana zdań w serialu "Barwy szczęścia"
- Prawda o Lucynie i Macieju Wilku wychodzi na jaw. Finał 3389. odcinka serialu "Barwy szczęścia"
Data emisji 3389. odcinka serialu "Barwy szczęścia" w TVP2
Konflikt zainicjowany przez Lucynę w 3389. odsłonie „Barw szczęścia” stanowić będzie prawdziwy majstersztyk manipulacji. Żadna z osób zgromadzonych na Zacisznej nie domyśli się ukrytego celu seniorki. Zarówno Hubert, jak i Jerzy Marczak (Bronisław Wrocławski) nie zorientują się, że nowa współwłaścicielka domu Pyrków działa w ścisłym porozumieniu z deweloperem. Niczego nieświadomi sąsiedzi w ogóle nie wezmą pod uwagę faktu, iż starsza pani jest tak naprawdę rodzoną matką kontrowersyjnego inwestora.
"Barwy szczęścia": Maciej Wilk próbuje przekonać sąsiadów do inwestycji na Zacisznej
Napięcie zauważalnie wzrośnie podczas zebrania informacyjnego w placówce oświatowej kierowanej przez Gabrysię Niedzielską. Sytuacja w 3389. odcinku „Barw szczęścia” zagęści się w momencie rozpoczęcia prezentacji dotyczącej powstania trasy szybkiego ruchu i bloków. Biznesmen zaprezentuje fałszywą życzliwość wobec osób, których nieruchomości planuje nabyć poniżej wartości rynkowej, a następnie wyburzyć. Uśmiechnięty inwestor zacznie roztaczać przed zgromadzonymi utopijną wizję ogromnej metamorfozy całej przestrzeni, usilnie zachęcając lokalną społeczność do pełnej akceptacji swoich kontrowersyjnych architektonicznych pomysłów.
„Mam nadzieję,że poprzecie państwo ten społecznie korzystny projekt i bardzo dziękuję, że tak licznie przybyliście na to spotkanie” – powie Maciej Wilk podczas spotkania z mieszkańcami. Jego wystąpienie szybko spotka się z ripostą Jerzego Marczaka, który oznajmi: „Przybyliśmy, żeby zdemaskować konsekwencje tej nieszczęsnej budowy!”. Deweloper natychmiast spróbuje załagodzić sytuację, tłumacząc zgromadzonym swoje racje: „Chętnie odpowiem na wszystkie pytania i obawy. Ale zacznijmy od atutów. Proszę państwa, nowe osiedle, nowa droga to przyszłość dla tej dzielnicy i bezpieczeństwo dla naszych dzieci. Nowe place zabaw, nowe punkty usługowe dla całych rodzin nie tylko ułatwią, ba umilą naszą codzienność, ale także zagwarantują nowe miejsca pracy”. Wątpliwości w tej kwestii wyrazi Hubert, mówiąc: „Nie wydaje mi się, żeby dwupasmowa droga przy osiedlu mogła zwiększyć bezpieczeństwo dzieci...”. Ta uwaga nieco zestresuje bezwzględnego dewelopera, który szybko skontruje: „Zmniejszy ruch przy szkole, którędy teraz jeżdżą mieszkańcy do centrum”.
Lucyna uderza w Macieja Wilka! Ostra wymiana zdań w serialu "Barwy szczęścia"
W trakcie trwania 3389. odsłony „Barw szczęścia” niespodziewanie dojdzie do agresywnego ataku ze strony Lucyny. Kobieta zacznie udawać osobę całkowicie pozbawioną równowagi psychicznej. Całe to przedstawienie zostanie wyreżyserowane wyłącznie po to, aby wzbudzić litość wobec dewelopera i skutecznie zagłuszyć niezwykle logiczne argumenty Huberta. Przez cały czas trwania tego spektaklu biznesmen oraz Zwierzchowska będą bezwzględnie manipulować lokalną społecznością. Celowo zatają przed sąsiadami kluczową informację dotyczącą ich bardzo bliskiego pokrewieństwa.
W dalszej części spotkania Lucyna zainicjuje awanturę, wykrzykując: „Zaraz chwileczkę! Dużo o dzieciach, o młodych, tak rozumiem, ale co z seniorami?”. Maciej Wilk zachowa pozory opanowania i odpowie: „Bardzo panią przepraszam, proszę nie zmieniać tematu, rozmawiamy teraz o szkole”. Kobieta nie da za wygraną i będzie kontynuować swoją tyradę: „Co znaczy nie zmieniać tematu? Ja bardzo bym prosiła o odpowiedź! Co z seniorami? Czy my już nie mamy żadnych praw?”. W tym momencie do dyskusji włączy się Niedzielska z propozycją: „Może damy panu prezesowi dokończyć?”. Deweloper przytaknie: „Tak, bardzo bym prosił nie zakłócać. Naprawdę poruszymy wszystkie tematy!”. Seniorka zareaguje ogromnym oburzeniem: „A cóż to jest za uciszanie! Przecież to jest bezczelność! Co? Matka kultury nie nauczyła?! Proszę o odpowiedź!”. Hubert spróbuje zainterweniować, mówiąc: „Proszę się uspokoić...”, jednak usłyszy w odpowiedzi: „Co spokojnie?! Opowiada głodne kawałki, piękne słówka, a konkretów brak!”. Zdenerwowany Wilk wykrzyczy: „Proszę nie zakłócać spotkania i proszę wyjść!”, na co Zwierzchowska zareaguje rękoczynami, odgrażając się: „Co?! Ja mam wyjść?! To ty się stąd wynoś łobuzie jeden! I to już!”. Właściciel firmy budowlanej poprosi sąsiadów o pomoc: „Panowie, powstrzymajcie tę panią!”, podczas gdy Hubert stanowczo zaapeluje: „Proszę się uspokoić! To nie jest ring bokserski!”. Seniorka odpowie: „Tak? A jakby pani chcieli dom wyburzyć?! Co by było?!”. Wilk spróbuje złagodzić sytuację: „Ale niech pani nie przesadza! Ja niczego nie chcę burzyć. Proponuję godziwe warunki wykupu!”, na co usłyszy ripostę: „Z tym godziwymi warunkami to pan przesadził...”. Emocjonalny spektakl zakończy wymowny okrzyk Lucyny: „Przecież to jest Wilk! Diabeł jeden!”.
Prawda o Lucynie i Macieju Wilku wychodzi na jaw. Finał 3389. odcinka serialu "Barwy szczęścia"
Kiedy zaplanowana przez duet mistyfikacja dobiegnie końca w 3389. epizodzie „Barw szczęścia”, Zwierzchowska po cichu wsiądzie do samochodu zaparkowanego nieopodal. Dopiero w tym odizolowanym miejscu stanie się absolutnie jasne, iż kobieta jest rodzoną matką bezwzględnego biznesmena. Zadowolony z rezultatów przedsiębiorca szeroko się uśmiechnie i wyrazi ogromne uznanie dla aktorskiego talentu swojej rodzicielki. Będą świętować fakt, że po raz kolejny udało im się perfekcyjnie zwieść lokalną społeczność i zrealizować podstępny plan.