Spis treści
Nowy sezon "M jak miłość". Dorota wyjeżdża, Bartek zajmuje się Frankiem
Start sezonu i 1937. odcinek "M jak miłość" to dla Doroty będzie całodniowy wyjazd do stołecznej kliniki na badania kontrolne. Kobieta wyruszy do Warszawy w pojedynkę, pozostawiając przybranego syna pod opieką Bartka. Sytuacja ta stworzy idealne warunki do zacieśnienia więzi między mężczyznami.
Początki ich znajomości w "M jak miłość" były trudne, a Franek traktował Bartka jak wroga, czując się niechcianym intruzem. Punktem zwrotnym okazało się starcie Lisieckiego z ojczymem chłopaka, Malickim (Marcin Sitek), kiedy to mąż Doroty zaryzykował własne bezpieczeństwo w obronie nastolatka. Postawa ta zatarła wcześniejsze złe wrażenie, spowodowane dwiema kradzieżami, których dopuścił się Franek.
Mąż Doroty nawiąże przyjaźń z przybranym synem. Zaskakujący zwrot w "M jak miłość"
Ostatecznie Lisieccy w "M jak miłość" wybaczyli młodzieńcowi jego dawne występki. Finał poprzedniego sezonu przyniósł decyzję o oficjalnym przyjęciu Franka jako przybranego syna. Wakacyjna przerwa zaowocuje jeszcze lepszym kontaktem, zwłaszcza z Bartkiem, przed którym Dorota początkowo ukrywała pierwszą kradzież chłopaka.
Samotny dzień w 1937. odcinku "M jak miłość", spędzony w męskim gronie podczas wizyty Doroty w warszawskiej klinice, okaże się strzałem w dziesiątkę. Panowie nie tylko unikną konfliktów, ale uda im się nawiązać autentyczną i trwałą przyjaźń.
Koniec obaw w "M jak miłość". Lisieccy będą mieli, co celebrować
Powakacyjny odcinek 1937. "M jak miłość" pokaże, że Franek ostatecznie pozbędzie się lęku przed Bartkiem, który okaże się osobą godną zaufania. Choć po trudnych doświadczeniach z ojczymem chłopak miał prawo obawiać się mężczyzn, to postawa męża Doroty skutecznie rozwieje jego wątpliwości.
Bartek ostatecznie uzna Franka za pełnoprawnego członka rodziny w 1937. odcinku "M jak miłość". Osiągnięte przez nich porozumienie sprawi ogromną radość Dorocie, która wracając z męczących badań, zastanie w domu świetnie dogadujących się panów. Kobieta od dawna marzyła o ich dobrym kontakcie, a pomyślne wyniki z kliniki mogłyby stanowić dodatkowy powód do wspólnego świętowania.