Ostatnie tygodnie w "Pierwszej miłości" to sceny rodem z kryminału. Mateusz uciekł z konwoju transportującego go do więzienia, a następnie zrealizował swój plan. Porwał Emilkę i przetrzymywał ją w opuszczonym dworku. Wiadomo już, że w kolejnych odcinkach serialu psychopata doprowadzi swój chory plan do dramatycznego finału. Poprowadzi Emilkę do ukrytej jaskini, a następnie zmusi ją do ślubu. Fryderyk będzie robić wszystko, by odnaleźć ukochaną. Z pomocą policji namierzy jaskinię, a następnie wkroczy do akcji. Niestety na miejsce dotrą już w trakcie trwania ceremonii. Kiedy policja pojawi się w jaskini, Mateusz wpadnie w popłoch. Zacznie grozić Emilce pistoletem i niestety w pewnym momencie padną strzały. Emilka padnie na ziemię razem z Mateuszem. Kobietę uda się uratować, Stik nie będzie miał tyle szczęścia. Kolejne odcinki pokażą jednak, że najpewniej psychopata wyszedł z sytuacji cało.
Zobacz również: "Pierwsza miłość": Stan Angeliki gwałtownie się pogarsza. Lekarze mówią o konieczności powtórnego przeszczepu
"Pierwsza miłość": ciało Stika znika
W 4156. odcinku "Pierwszej miłości", którego emisję zaplanowano na 17 lutego 2026 roku, Marta nie może uwolnić się od koszmarów z Mateuszem – trauma wraca każdej nocy. Po rozmowie z Szymonem kobieta dochodzi do wniosku, że potrzebuje wyraźnego zamknięcia, by uwolnić się od swojego prześladowcy. Udaje się do prosektorium zobaczyć ciało Mateusza po raz ostatni, ale ciała nie będzie... Już teraz możemy zdradzić, że w kolejnym odcinku odbywa się pogrzeb Mateusza, na którym pojawiają się jego rozhisteryzowani fani, a ceremonia szybko zamienia się w demonstrację, potrzebna jest interwencja policji. Nikt jednak oprócz Marty nie wie, że w urnie nie ma prochów Stika… Czy to oznacza, że Mateusz po raz kolejny przechytrzył wszystkich? Czy żyje i dalej zagraża Emilce i Marcie? O tym przekonamy się w kolejnych odcinkach "Pierwszej miłości", które emitowane są od poniedziałku do piątku, o godzinie 18:00 w Polsacie.