Spis treści
Finał przed wakacjami. Emisja 1936. odcinka "M jak miłość" w TVP2
W przedwakacyjnym, 1936. odcinku serialu "M jak miłość" (emisja w poniedziałek, 25 maja 2026 roku o 20:55 w TVP2), niezdecydowana Natalka po raz trzeci zrezygnuje z ustalonego terminu ślubu z Adamem. Ta decyzja wywoła ogromne rozczarowanie nie tylko u narzeczonego, ale również u jej własnej córki.
To właśnie Hania wcześniej gorąco namawiała Karskiego, aby poprosił jej matkę o rękę. Choć policjantka oświadczyny przyjęła, z samą ceremonią ewidentnie nie będzie jej po drodze. Dziewczynka postanowi wziąć sprawy w swoje ręce.
Jak informuje portal swiatseriali.interia.pl, w finale sezonu przed przerwą wakacyjną Hania bez owijania w bawełnę skrytykuje postępowanie matki. Natalka będzie kompletnie zaskoczona tak stanowczą postawą córki, która nie zamierza gryźć się w język i wygłosi swoje pretensje.
- Masz u Adama przechlapane... Zresztą u mnie też - zacznie Hania, po czym doda - I wiesz, co ci powiem? Jestem po stronie Adama. Trzy razy już przekładałaś termin ślubu. Mówię ci, on cię w końcu rzuci.
Awantura w 1936. odcinku "M jak miłość". Hania stanie w obronie Adama
Mocne słowa dziewczynki sprawią, że Mostowiakowa w 1936. odcinku "M jak miłość" ostatecznie wybuchnie. Kobieta uzna, że jej córka pozwala sobie na stanowczo zbyt wiele i znów zaczyna przekraczać granice wtrącania się w nie swoje sprawy.
- Ile razy rozmawiałyśmy o wtrącaniu się w sprawy dorosłych? - zdenerwuje się Natalka.
Jednak Hania w finałowym epizodzie przed letnią przerwą wcale nie złoży broni. Rezolutna dziewczynka szybko przypomni matce, że jej sercowe wybory mają bezpośredni wpływ na życie ich obu.
- Nie wtrącam się... Tylko mówię. A poza tym... to nie tylko wasze sprawy - zauważy Hania.
Dyrektor szkoły powodem odwołania ślubu w "M jak miłość"? Hania zdemaskuje Natalkę
Szybko okaże się, że w ostatnim 1936. odcinku "M jak miłość" Hania bezbłędnie połączy kropki i odkryje, dlaczego ślub z Adamem jest ciągle przesuwany. Wszystko wyjdzie na jaw, gdy Natalka zostanie wezwana do szkoły przez dyrektora placówki. Powodem spotkania z Lipińskim, w którego wciela się Mateusz Kościukiewicz, będzie zarysowane auto pedagoga. Córka policjantki uważnie podsłucha ich konwersację i zauważy, że relacja matki z dyrektorem jest zaskakująco bliska.
- Słyszałam, jak rozmawiałaś z dyrektorem... Mówicie do siebie na "ty". Chyba się lubicie? - zacznie Hania.
Podejrzenia córki wywołają u Natalki zmieszanie, choć spróbuje zachować pozory.
- Tak, jest sympatyczny... - potwierdzi Natalka.
Rezolutna dziewczynka natychmiast powiąże tę sympatię z odkładaną ceremonią ślubną. Choć Hania trafi w dziesiątkę, Natalka w finałowym odcinku "M jak miłość" przed przerwą wakacyjną nie będzie chciała przyznać się do swoich prawdziwych uczuć.
- Mamo, a może ty dlatego tak... odkładasz ten ślub i odkładasz? - zarzuci jej córka, czym w finałowym 1936 odcinku "M jak miłość" przed przerwą wakacyjną już do reszty wyprowadzi ją z równowagi, Szczególnie, że dziewczynka będzie mieć rację, do której jej matka jednak nie będzie chciała się przyznać - Hanka, znów wymyślasz niestworzone rzeczy!