"M jak miłość". Prawda o zachowaniu Pawła przerazi Marysię!

2026-03-11 16:17

W nadchodzącym 1918. odcinku serialu "M jak miłość" roztrzęsiona Marysia zda sobie sprawę, że kontakt z Pawłem całkowicie się urwał. Minęło kilkadziesiąt dni od nagłego wyjazdu Zduńskiego z Grabiny, a rodzina nadal nie ma pojęcia o miejscu jego pobytu. Zrozpaczona kobieta skontaktuje się w końcu z Piotrkiem, by przekazać mu swoje najczarniejsze przypuszczenia dotyczące zaginionego. Okazuje się bowiem, że mężczyzna całkowicie odciął się od bliskich i zupełnie przestał interesować się losem własnego synka, małego Antosia.

M jak miłość odc. 1918. Marysia (Małgorzata Pieńkowska)

i

Autor: MTL Maxfilm/ Materiały prasowe M jak miłość odc. 1918. Marysia (Małgorzata Pieńkowska)

Marysia w 1918 odcinku "M jak miłość" szuka Pawła. Dramatyczna rozmowa z Piotrkiem

Rozmowa telefoniczna między Rogowską a jej drugim synem w 1918. epizodzie "M jak miłość" ujawni narastającą panikę matki. Kobieta zmaga się z potężnymi wyrzutami sumienia od tragicznego dnia, gdy po uroczystościach pogrzebowych Franki Zduński nagle zniknął, zostawiając pod jej skrzydłami małego chłopca. Mieszkający przy ulicy Deszczowej Kinga i Piotrek wpadną w osłupienie słysząc najnowsze rewelacje na temat brata.

W najnowszej odsłonie produkcji TVP2 wyjdzie na jaw, że zaginiony od dłuższego czasu ignoruje wszelkie próby nawiązania dialogu. Wdowiec w zasadzie zablokował wszystkie kanały komunikacji z zatroskaną matką. Co prawda od momentu opuszczenia rodzinnych stron nie wykonywał żadnych połączeń głosowych, jednak początkowo regularnie reagował na wysyłane mu fotografie i krótkie nagrania przedstawiające Antosia.

Niestety z biegiem czasu sytuacja uległa drastycznemu pogorszeniu, a Zduński zupełnie stracił zainteresowanie własnym potomkiem. Mężczyzna przestał pytać o codzienne funkcjonowanie chłopca, który bardzo mocno przeżywa nieobecność obu rodziców. Dziecko w ogóle nie ma pojęcia o dramatycznych okolicznościach, przez które zostało praktycznie samo.

- Jak to?! W ogóle przestał się odzywać? - Piotrek dopiero od matki w 1918 odcinku "M jak miłość" dowie się, że Paweł nie daje już żadnego znaku życia.

- Znaczy wcześniej od czasu do czasu odpisywał na SMS-y, na filmiki o Antosiu. A teraz nic. Kompletna cisza... Może to przeze mnie? Bo zgodziłam się, żeby zostawił mi Antosia. Zgodziłam się nim zaopiekować. Może tak zupełnie niechcący pozwoliłam mu... A poza tym ja martwię się, że on pije - Rogowska wreszcie powie głośno czego najbardziej się boi po zniknięciu Pawła.

- Mamo przestań! Zrobiłaś wszystko, żeby mu pomóc! A nawet więcej! Jeżeli ktokolwiek miałby sobie coś wyrzucać, to tylko ja! Mogłem spróbować go zatrzymać - zacznie sobie wyrzucać Piotrek.

- Ale co ty wygadujesz?! On i tak zrobiłby po swojemu. Przecież znasz go! W każdym razie ta cisza trwa stanowczo za długo...

- Mamo, znajdziemy go - obieca teściowej Kinga.

Przełom w poszukiwaniach nastąpi za sprawą detektywa Marcina Chodakowskiego, który zaoferuje swoje profesjonalne wsparcie zaniepokojonej rodzinie. Wspólne śledztwo doprowadzi Kingę i Piotrka do ukrytego w leśnych ostępach Kampinosu pustostanu, gdzie ukrywa się wdowiec. Dojdzie tam do niezwykle emocjonalnej konfrontacji, podczas której odnaleziony mężczyzna kategorycznie odmówi powrotu do normalnego życia. Jego kondycja psychiczna będzie w całkowitej rozsypce, a paraliżująca żałoba po zmarłej żonie sprawi, że uzna separację od małego Antosia za jedyne słuszne rozwiązanie.

M jak miłość. Paweł odnaleziony, ale nie wróci do syna i rodziny!
M jak miłość. Paweł odnaleziony, ale nie wróci do syna i rodziny!