Spis treści
"M jak miłość", odcinek 1922. Igor Jabłoński najdzie Andrzeja Budzyńskiego w kancelarii
Nieoczekiwana wizyta Igora Jabłońskiego wywoła ogromne zamieszanie w biurze Andrzeja Budzyńskiego. Mąż Pauliny zignoruje protesty sekretarki oraz Kamila Gryca (Marcin Bosak), po czym brutalnie wtargnie do gabinetu mecenasa. Agresywny mężczyzna natychmiast zażąda od adwokata interwencji w sprawie rozpadającego się małżeństwa. Prawnik zachowa jednak pełen profesjonalizm i nie ulegnie naciskom niespodziewanego gościa.
- Jeśli chodzi o moją żonę... racjonalne przesłanki biorą w łeb! Nasze życie prywatne to świętość, moja żona to świętość… Ale w tej kwestii się chyba nie różnimy? Pan też dla żony zrobiłby wszystko, prawda? - zacznie Igor, ale Andrzej nie da mu się sprowokować.
Kiedy pierwsze próby manipulacji zawiodą, zdesperowany Igor zdecyduje się na bardziej stanowcze kroki. Otwarcie zakomunikuje prawnikowi, że kategorycznie odrzuca możliwość zakończenia swojego związku z Pauliną. Budzyński błyskawicznie sprowadzi mężczyznę na ziemię i uświadomi mu prawne realia całej sytuacji.
- Ma pan świadomość, że do rozwodu nie dojdzie? Nigdy do tego nie dopuszczę… - oświadczy Jabłoński.
- To nie od pana zależy. Sąd może udzielić rozwodu niezależnie od pańskiej zgody - odpowie mu Budzyński.
Andrzej Budzyński odrzuci ofertę współpracy. Jabłoński zmieni taktykę
Niespodziewana stanowczość adwokata wymusi na Jabłońskim całkowitą zmianę strategii. Zamiast otwartego konfliktu, agresywny mąż Pauliny postanowi obrać drogę fałszywych ustępstw i zaoferuje pełną współpracę. Poprosi mecenasa o pośrednictwo w kontaktach z żoną, obiecując przy tym gotowość do podjęcia terapii i spełnienia wszelkich warunków stawianych przez kobietę.
- Rozmawiajmy poważnie. (…) Jestem gotów spełnić każde jej życzenie... Zrobię wszystko, nawet pójdę na terapię, jeśli tego ode mnie zażąda! Wszystko, ale odejść jej nie pozwolę... - powie mu Igor.
- Przekażę pani Paulinie, że jest pan gotowy na terapię - zakpi z niego Budzyński.
Zdecydowana reakcja mecenasa doprowadzi do kolejnego spięcia między mężczyznami. Budzyński spróbuje zakończyć spotkanie, jednak jego chłodny ton i złośliwe uwagi tylko podsycą wściekłość bandyty. Jabłoński przypomni sobie o dawnych relacjach łączących jego żonę z prawnikiem, po czym wytoczy najcięższe działa i zaproponuje układ finansowy połączony z groźbami dotyczącymi przyszłości nie tylko całej kancelarii, ale i żony prawnika.
- "Pani Paulinie"? Myślałem, że jesteście na ty? Byliście kochankami? - przypomni mu Igor.
- To nie pańska sprawa - uzna Andrzej.
- Jeśli pomoże mi pan przekonać Paulinę, żeby wycofała pozew, nie pożałuje pan... Mam kontakty. Będzie pan miał najlepszych klientów w tym mieście.(…) I zapomnę o różnych naszych... zaległościach, w tym dotyczących pana Kamila Gryca… To pański przyjaciel, prawda? - spróbuje podejść go Jabłoński.
Mąż Pauliny uderzy w czuły punkt. Magda Budzyńska w niebezpieczeństwie
Obietnice zyskownych kontraktów nie zrobią na adwokacie najmniejszego wrażenia. Stanowcza odmowa współpracy ze strony mecenasa sprawi, że pozbawiony argumentów Jabłoński posunie się do ostateczności. Szaleniec zrzuci maskę i zacznie wprost sugerować zagrożenie dla bezpieczeństwa ukochanej żony Budzyńskiego. Ten bezwzględny szantaż ostatecznie przełamie cierpliwość doświadczonego prawnika.
- Decyzja, co zrobi pana żona, należy tylko i wyłącznie do niej... A teraz żegnam! - Budzyński postawi sprawę jasno.
- Ma pan dar przekonywania… więc niech ją pan przekona. Bo ja nie wyobrażam sobie życia bez mojej żony. Pan bez swojej… też chyba nie? - zagrozi mu koniec Jabłoński, czym sprawi, że opanowanie prawnika w 1922 odcinku "M jak miłość" w jednej chwili pryśnie, bo drań przekroczy już wszelkie granice!