Spis treści
Majka otworzy się przed Mateuszem w 1910 odcinku "M jak miłość"
W 1910 odcinku "M jak miłość" Majka zdecyduje się na szczerość wobec Mateusza, opowiadając mu o swoich trudnych doświadczeniach z dzieciństwa oraz opiece nad schorowaną matką. Impulsem do tych wyznań będzie wcześniejsze poznanie przeszłości Mostowiaka. Student spotka w Grabinie Lilkę, której stanowczo zakomunikuje brak chęci utrzymywania jakichkolwiek kontaktów. Wymiana trudnych historii sprawi, że również przyszły żołnierz otworzy się przed koleżanką, wspominając o swojej żonie.
Intymna rozmowa i propozycja pracy
Wzajemne zaufanie między bohaterami zacznie szybko rosnąć. Dziewczyna wyjawi powody, dla których jej sytuacja rodzinna jest tak skomplikowana, a relacje z rodzicami uległy pogorszeniu.
– (...) Mój tata zostawił moją mamę dla jakiejś młodszej laski. Moja mama była cały czas chora i wychowywała mnie sama i dlatego… – zwierzy się Majka.
– Poszłaś do wojska, żeby ją odciążyć – zgadnie Mostowiak.
– Wiesz jak jest… – odpowie dziewczyna.
Po tych słowach Mostowiak wspomni o swojej rozmowie z Kingą i zaproponuje przyjaciółce zatrudnienie w bistro. Ten gest jeszcze bardziej zacieśni ich więź, a atmosfera między dwojgiem młodych ludzi stanie się wyjątkowo bliska. Rodzące się uczucie nie umknie jednak uwadze osób trzecich.
Tomek wkracza do akcji i przerywa spotkanie
W kulminacyjnym momencie rozmowy pojawi się Kubicki, który przyłapie parę na wymianie zwierzeń. Mężczyzna z ironicznym uśmiechem zapyta wprost, czy Mostowiak próbuje podrywać jego partnerkę. Zaskoczony tym atakiem Mateusz postanowi nie ujawniać swoich prawdziwych uczuć i taktownie przemilczy fakt, że Majka od dawna mu się podoba. Tomek, obracając całą sytuację w rzekomy żart, zabierze dziewczynę ze sobą, zostawiając rywala z gorzkim poczuciem przegranej. Studentka wciąż nie dostrzega manipulacji ze strony swojego chłopaka, co jest bolesne dla obserwującego to z boku przyjaciela.