Spis treści
Ślub Kasi i Mariusza w 1924 odcinku "M jak miłość". Reakcja Jakuba
Ceremonia zaślubin Kasi i Mariusza odbędzie się w Urzędzie Stanu Cywilnego. Emisję 1924. odcinka zaplanowano na poniedziałek, 13 kwietnia 2026 roku. Choć pannie młodej towarzyszy ogromny stres związany z ukrywaniem prawdziwej tożsamości ojca Zosi, skromna uroczystość przebiegnie bez najmniejszych zakłóceń. Jakub nie zdecyduje się na przerwanie ślubu, mimo że uczucie do byłej żony wciąż w nim nie wygasło. Taki obrót spraw drastycznie zmniejsza jego szanse na odzyskanie ukochanej, jednak w świecie serialu żaden scenariusz nie jest całkowicie wykluczony.
Krzysztof Kwiatkowski z "M jak miłość" pokazał romantyczne wideo Jakuba Kasią
Nadzieję w serca widzów wlał sam Krzysztof Kwiatkowski. Aktor opublikował na swoim instagramowym profilu w formie Instastory wzruszającą kompilację archiwalnych scen z udziałem Kasi i Jakuba z czasów ich największego szczęścia.
Na nagraniu uwieczniono najważniejsze momenty z ich wspólnej historii, w tym pierwsze spotkanie w windzie, oświadczyny, dramatyczne zmagania Karskiego z białaczką oraz obie ceremonie ślubne – tę w szpitalu i drugą nad morzem. Materiał opatrzono sugestią o możliwym powrocie pary do dawnej relacji, choć sam gwiazdor nie skomentował wprost, jak ostatecznie potoczą się losy bohaterów po związaniu się Kasi z Mariuszem. Warto pamiętać, że byłych małżonków łączy przecież wspólne dziecko.
Kiedy Jakub z "M jak miłość" pozna prawdę o ojcostwie Zosi?
Na razie nie jest pewne, czy prawda wyjdzie na jaw jeszcze w trwającym sezonie, ale Karski ostatecznie odkryje, że to on jest biologicznym ojcem Zosi. Zda sobie sprawę, że Kasia brutalnie okłamała nie tylko jego, ale również Mariusza. Otwartym pozostaje pytanie, czy Jakub zdoła wybaczyć byłej żonie tak wielkie oszustwo. Do tej pory mężczyzna wykazywał się ogromną klasą i wielokrotnie udowadniał swoją szlachetność – czuwał przy niej podczas porodu oraz chronił ją przed stresem po wypadku obecnego partnera.
Karski słynie z dobrego serca i braku pamiętliwości, jednak zatajenie prawdy o własnym dziecku to najboleśniejszy cios z możliwych. Jakub zawsze marzył o ojcostwie i to on wymyślił imię dla dziewczynki, chcąc nazwać ją Zosia na cześć swojej zmarłej matki. Jak się okazało, Kasia po narodzinach zdecydowała się nadać córce dokładnie to samo imię.