M jak miłość. Artur zblednie na widok Joanny. Nie spodziewał się, że zobaczy u boku Marii

W 1937. odcinku serialu „M jak miłość” Artur (Robert Moskwa) przeżyje chwile grozy. Joanna (Dominika Sakowicz) zjawi się w lipnickiej przychodni po swoje rzeczy, gdzie natknie się na Marię (Małgorzata Pieńkowska), a wkrótce potem na samego Rogowskiego. Lekarz całkowicie straci rezon, widząc obie kobiety obok siebie. Pytanie brzmi, czy nieświadoma zdrady żona domyśli się, że za dziwacznym zachowaniem tej dwójki kryje się niewygodna prawda.

Joanna w "M jak miłość" zjawia się po dokumenty. Rozmawia z Marią

Wizyta Joanny w placówce medycznej z założenia miała być bardzo krótka. Kobieta planowała jedynie odebrać pozostawione tam wcześniej papiery. Szybko jednak okaże się, że ten z pozoru błahy powód doprowadzi do niezwykle napiętej i stresującej konfrontacji.

„Cześć, nie przeszkadzam? Wpadłam tylko zabrać swoje dokumenty, ostatnio nie miałam do tego głowy...” – oznajmi Joanna.

Maria powita gościa z ogromnym entuzjazmem. Nic w tym dziwnego, ponieważ kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że rozmawia z kochanką własnego męża. Radosna Rogowska poinformuje byłą współpracowniczkę, że zgubę można odebrać wprost z rąk recepcjonistki.

„Miło cię widzieć. W ogóle do nas nie zaglądasz... Miałyśmy nadzieję, że stęsknisz się za nami i jednak wrócisz. Gdzie ci będzie tak dobrze, jak u nas?” – rzuci żartobliwie Maria.

Z kolei Joanna zachowa spory dystans i nie odwzajemni entuzjazmu rozmówczyni. Zamiast luźnej konwersacji, na jej twarzy wymaluje się ogromne zmieszanie. Choć desperacko spróbuje zachować pozory normalności, przyjdzie jej to z wielkim trudem. Stojąc oko w oko z żoną swojego kochanka, poczuje ogromny ciężar winy.

Artur Rogowski spotyka żonę i kochankę. Zastyga z wrażenia

Emocje targające Joanną zostaną skrzętnie zamaskowane wymuszonym uśmiechem. Kobieta za wszelką cenę postara się uciąć pogawędkę i zrezygnuje ze wchodzenia w szczegóły. Jej nienaturalna postawa szybko przykuje uwagę Judyty (Paulina Chruściel). Prawdziwy dramat rozpocznie się jednak w chwili, gdy próg ośrodka zdrowia przekroczy Artur.

Rogowski zupełnie nie będzie spodziewał się takiego obrotu spraw. Gdy tylko jego wzrok padnie na gawędzące ze sobą Marię i Joannę, dosłownie zaniemówi i stanie jak wryty. Po chwili podejmie jednak próbę opanowania narastającej paniki. Musi działać ostrożnie, aby jego małżonka nie zorientowała się w miłosnym trójkącie.

„Cześć, dzień dobry” – rzuci opanowanym głosem lekarz.

Joanna gwałtownie odwróci wzrok, wyraźnie zszokowana pojawieniem się mężczyzny. Mimo to, za wszelką cenę postara się ukryć swoje zdenerwowanie przed otoczeniem. Bezpośredni kontakt wzrokowy z ukochanym okaże się dla niej fizycznie niemożliwy.

Tymczasem Maria nie dostrzeże gęstej atmosfery unoszącej się w powietrzu. Naiwnie uzna to nietypowe zgromadzenie za sympatyczny zbieg okoliczności.

„Joasia nas odwiedziła, ale już ucieka. Nie chce nawet wypić kawy...” – stwierdzi pogodnie Rogowska.

Joanna błyskawicznie wykorzysta tę rzuconą mimochodem uwagę, by ewakuować się z budynku.

„Może innym razem, śpieszę się...” – odpowie pod nosem.

Marzenka i Maria martwią się o formę Joanny

Gdy kochanka Artura skieruje się do wyjścia, do dyskusji włączy się Marzenka. Zaniepokojona recepcjonistka głośno skomentuje niepokojącą prezencję niespodziewanego gościa.

„Jakoś mizernie pani wygląda... Musi pani za nami bardzo tęsknić...” – skwituje z uśmiechem.

Maria również zwróci uwagę na bladą cerę i dziwne zachowanie koleżanki. Nie wahając się ani chwili, zapyta wprost o jej samopoczucie.

„Prawda? Też zauważyłam. Wszystko u ciebie w porządku, Joasiu?” – dopyta z autentyczną troską w głosie.

Joanna zostanie postawiona pod ścianą i zmuszona do błyskawicznego wymyślenia wymówki. Z oczywistych względów nie wyjawi, że to spotkanie z Rogowskim wywołało u niej taką panikę.

„Tak, po prostu... Niedawno dopadł mnie wirus i jeszcze nie doszłam całkiem do siebie” – skłamie gładko.

Ta prosta wymówka okaże się w zupełności wystarczająca, aby uśpić czujność zmartwionej Marii oraz dociekliwej Marzenki.

Rogowski z "M jak miłość" maskuje stres. Ucieka do gabinetu

Artur również zrezygnuje z jakichkolwiek spontanicznych ruchów. Mimo że bliskość Joanny silnie na niego podziała, postanowi utrzymać profesjonalny i bardzo chłodny dystans.

„Przepraszam, muszę uciekać, zaraz mam pacjentów. Cześć, no i... życzę dużo zdrowia.” – powie stanowczo.

Bezpośrednio po tych słowach lekarz pospiesznie zamknie się w swoim gabinecie. Taki manewr pozwoli mu uniknąć dalszej wymiany zdań z kochanką i nie wzbudzi żadnych podejrzeń u jego niczego nieświadomej żony.

Joanna również zrezygnuje z niepotrzebnego przeciągania wizyty. Błyskawicznie opuści mury przychodni, ani na moment nie odwracając głowy. W głowie Marii zrodzi się jednak delikatne przeczucie, że ta krótka interakcja była nieco specyficzna.

Czy niewierny lekarz zdoła na stałe utrzymać swój mroczny sekret w tajemnicy? Niewykluczone, że Maria wkrótce zacznie baczniej obserwować relację męża z dawną podwładną. Jesienne odcinki z pewnością przyniosą ogromne emocje.

Kiedy 1937. odcinek serialu "M jak miłość" w TVP2?

Aktualnie stacja zarządziła wakacyjną pauzę w nadawaniu nowych epizodów. Kolejny sezon popularnej telenoweli powróci na ekrany dopiero jesienią. Władze stacji TVP2 zaplanowały emisję 1937. odcinka „M jak miłość” na poniedziałek 7 września. Telewidzowie będą mogli śledzić dalsze losy bohaterów punktualnie o godzinie 20:55.

QUIZ: Jak dobrze znasz medyczne perypetie bohaterów M jak Miłość? Sprawdź się
Pytanie 1 z 12
Jaki zmysł tymczasowo straciła Kinga (Katarzyna Cichopek)?
M jak miłość. Kolejna ciąża u Mostowiaków! Ewelina i Michał zostaną rodzicami

Rolki