Prowadzące "Farmy" nie spędzają całego czasu z uczestnikami
Trwają już zdjęcia do 6. edycji „Farmy”, a na planie ponownie pojawiły się siostry Krawczyńskie, Marcelina Zawadzka, a także Szymon Karaś i Beata Oleszek. Choć wiele osób może sądzić, że prowadzące są obecne przy wszystkich wydarzeniach, Milena Krawczyńska wyjaśniła, że ich praca wygląda zupełnie inaczej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.
– Momentami zapominam, że nagrywamy szóstą edycję i nagle jakiś telefon czy sms sprowadza nas na ziemię, na zasadzie: dziewczyny, jutro musicie być jednak na planie, bo mamy tam sytuację awaryjną – powiedziała w mediach społecznościowych.
– Dość często w tym sezonie mamy takie sytuacje nieprzewidziane. Bo to jednak jest reality show, więc to, co się tam dzieje, zależy tak od uczestników, a my musimy się dopasować – wyjaśniła.
Produkcja wprowadza prowadząc w sytuację na farmie
Prowadzące nie pojawiają się na farmie przypadkowo. Przed każdym wejściem otrzymują od produkcji szczegółowe informacje dotyczące aktualnych wydarzeń i celu ich wizyty.
– To jest dla nas typowo robota. Jesteśmy prowadzącymi. Wtedy, kiedy musimy przyjechać, to jesteśmy – podkreśliła Milena. Dodała również: – Wiemy, po co wchodzimy, bo jesteśmy przez ekipę wprowadzone w temat. Co się wydarzyło i po co wchodzimy.
Nie oznacza to jednak, że znają wszystkie szczegóły albo mają wpływ na zachowania uczestników.
– Przecież wiadomo, że z miejsca nie wymyślamy zasad pojedynku i tak dalej. Natomiast wszystko, co tam się dzieje, to jest reality – zaznaczyła.
Nawet one wiele rzeczy odkrywają dopiero przed telewizorem
Najciekawsze wydaje się jednak to, że siostry Krawczyńskie nie znają wszystkich relacji i zakulisowych rozmów. Część wydarzeń poznają dopiero podczas emisji odcinków, podobnie jak widzowie.
– Tak szczerze, to my dopiero jak oglądamy cały sezon, to dopiero widzimy, jakie były relacje między uczestnikami. Większość rzeczy widzimy tak jak wy, w emisji – podsumowała Milena Krawczyńska.
Trwają zdjęcia do 6. sezonu „Farmy”
Ekipa programu pracuje już nad nową odsłoną hitu Polsatu. Wcześniej Marcelina Zawadzka zapowiadała, że widzów czekają duże zmiany i rozwiązania, których jeszcze nie było. Nagrania potrwają przez najbliższe tygodnie, a nowi uczestnicy już mierzą się z życiem z dala od codziennych wygód, pod czujnym okiem gospodarzy programu i opiekunów zwierząt.
Nawet osoby prowadzące „Farmę” nie wiedzą wszystkiego. A to oznacza, że także w 6. sezonie nie zabraknie niespodzianek i zwrotów akcji, które zaskoczą nie tylko widzów, ale również samą ekipę programu.