Spis treści
Argentyna zmierzy się z ofensywną Austrią
Trener Argentyny Lionel Scaloni docenia siłę Austrii przed poniedziałkowym starciem w Dallas w ramach MŚ 2026. Zespół prowadzony przez Ralfa Rangnicka zaprezentował się ze świetnej strony, wygrywając swój pierwszy mecz na turnieju 3:1 z Jordanią. Argentyńczycy z kolei pokonali Algierię 3:0. Według Scaloniego, Austria to ekipa grająca bezpośrednio i ofensywnie, dążąca do przejęcia inicjatywy na boisku.
Selekcjoner „Albicelestes” zaznaczył, że spodziewa się trudnego spotkania. Podkreślił jednak, że ma na ławce wartościowych zmienników, takich jak Giuliano Simeone i Nico Paz, którzy mogą wpłynąć na wynik meczu. Trener Austriaków, Ralf Rangnick, przyznał, że statystyki przemawiają za rywalem, ale wierzy w swój zespół. Dobrą informacją dla Austrii jest gotowość do gry Alessandro Schopfa, który po złamaniu szczęki wystąpi w specjalnej masce.
"Austria gra bardziej bezpośrednio, wychodzi na boisko, by przejąć inicjatywę, a to dobrze wpływa na widowiskowość meczu" - przyznał Scaloni przed spotkaniem w Dallas.
"Wszystko jest przeciwko nam, ale możemy wygrać. To sport drużynowy i jeśli zagramy odważnie i solidnie, możemy odnieść sukces. Argentyna prezentuje znakomity poziom, ale ważne jest to, co my zrobimy" - ocenił Rangnick.
Kiedy Messi pobije wielki rekord Klosego?
Największą uwagą podczas meczu w Dallas będzie cieszył się Lionel Messi, który w środę obchodzi 39. urodziny. Argentyńczyk obecnie dzieli tytuł najlepszego strzelca w historii mistrzostw świata z Niemcem Miroslavem Klose – obaj zawodnicy mają po 16 goli na koncie. Ewentualne trafienie w meczu z Austrią uczyni Messiego samodzielnym liderem tej klasyfikacji.
Poniedziałkowe spotkanie to zaledwie trzeci pojedynek w historii pomiędzy Argentyną a Austrią. Poprzednio reprezentacje mierzyły się ze sobą w 1980 i 1990 roku w Wiedniu. W pierwszym z tych meczów, wygranym przez Argentynę 5:1, jedynego hat-tricka w kadrze zdobył Diego Maradona. Z kolei drugie starcie zakończyło się remisem 1:1.
Francja z Irakiem, a Norwegia broni lidera
W Filadelfii w grupie I Francja spotka się z Irakiem, po trudnym, ale zwycięskim meczu z Senegalem (3:1). Trener Didier Deschamps podkreślił, że celem jest awans. Mecz ten będzie wyjątkowy dla Kyliana Mbappe, który rozegra setne spotkanie w reprezentacji narodowej. Francuski napastnik bronił formy Ousmane'a Dembele i zapowiedział, że szeroka kadra pozwala na rotację składem.
W drugim meczu grupy I prowadząca w tabeli Norwegia (po wygranej 4:1 nad Irakiem) zmierzy się z Senegalem w East Rutherford. Z kolei w San Francisco odbędzie się mecz grupy J, w którym faworyzowana Algieria zagra z Jordanią. Trener Algierii, Vladimir Petkovic, liczy, że jego zespół przypieczętuje awans do 1/8 finału, nawiązując do sukcesu drużyny z 2014 roku.
"To szybka i solidna drużyna, a my musimy być na to gotowi, uważając na ich kontry, a zwłaszcza skrzydłowych. Sadio Mane to świetny piłkarz, ale dla mnie najważniejsze jest to, abyśmy zachowali swoją tożsamość i skupili się na tym, co robimy najlepiej" - ocenił przed występem w East Rutherford trener Norwegii Stale Solbakken.