Dwie oscarowe role zagrał ciągiem, teraz idzie po statuetkę. "Wrodzony talent to jeszcze nie maestria"

2026-01-31 14:13

Timothée Chalamet to jeden z najbardziej uzdolnionych (i rozchwytywanych) aktorów młodego pokolenia. Zasłynął rolą w melodramacie "Tamte dni, tamte noce" Luki Guadagnino, za którą otrzymał pierwszą nominację do Oscara. Teraz opowiedział, jak zdołał wspiąć się na wyżyny swych umiejętności i zagrać kolejne dwie oscarowe role... jedna za drugą.

Timothée Chalamet jako Wielki Marty i Bon Dylan - dwie oscarowe role zagrał tuż po sobie

i

Autor: FREDERIC J. BROWN/AFP/East News/ East News

Timothée Chalamet to jeden z najbardziej uzdolnionych (i rozchwytywanych) aktorów młodego pokolenia. Zasłynął rolą w melodramacie "Tamte dni, tamte noce" Luki Guadagnino, za którą otrzymał pierwszą nominację do Oscara. Teraz opowiedział, jak zdołał wspiąć się na wyżyny swych umiejętności i zagrać kolejne dwie oscarowe role... jedna za drugą.

Debiutował w 2014 roku w "Uwiązanych" i "Interstellarze" Christophera Nolana, ale przełom nadszedł trzy lata później, gdy Luca Guadagnino obsadził go w roli Elio w filmie "Tamte dni, tamte noce". Nagle Timothée Chalamet stał się jednym z najgorętszych nazwisk w Hollywood i od tamtej pory współpracował z najlepszymi reżyserami. W tym roku po raz trzeci zawalczy o Oscara.

Timothée Chalamet jako "Wielki Marty" i Bon Dylan - dwie oscarowe role zagrał tuż po sobie

"Wielki Marty" z Timmym w roli głównej dotarł wreszcie do polskich kin, a na zachodzie już zdążył narobić zamieszania. Krytycy pieją z zachwytu, podobnie jak koledzy z branży. "Ten film to prawdziwe arcydzieło i moim zdaniem w obecnych czasach to naprawdę dużo mówi" - skwitował Robert Downey Jr. podczas niedawnej rozmowy z Chalametem. Starszy kolega po fachu, który ma już na koncie dwa Oscary, nie krył swego szoku dowiedziawszy się, że swe dwie oscarowe role (w "Kompletnie nieznanym" i "Wielkim Martym") Timothée zagrał jedna za drugą, w ciągu zaledwie trzech miesięcy.

- Zagrałeś w "Kompletnie nieznanym", potem w "Diunie: Proroctwie", a potem w czymś takim?

- Nie, "Kompletnie nieznany" i "Wielki Marty" zostały nagrane pod rząd w ciągu siedmiu miesięcy.

Biorąc po uwagę, jak różne są to role, trzeba przyznać, że z Timmy'ego jest prawdziwy kameleon.

To interesujące, bo tak gładko przeszedłeś od jednego do drugiego. Pamiętam, jak mniej więcej w twoim wieku ogarnęła mnie obsesja wszechstronnej doskonałości technicznej. [...] Fakt, że zagrałeś w dwóch takich filmach, jeden po drugim, pokazuje mi, że za każdym razem, kiedy coś robisz, opierasz się na wcześniejsze pracy i dzięki temu doprowadzasz to do końca - stwierdził Robert.

Talent to nie wszystko

Timothée Chalamet przyznał, że olbrzymią inspiracją dla niego był właśnie Robert, którego aktorskie dokonania pozwoliły mu uwierzyć, że też ma w sobie ten ogień. Zdradził również, że rozwój swej kariery zawdzięcza w pewnym stopniu swemu wymagającemu nauczycielowi, który po pierwszym sukcesie, zamiast poklepać go po plecach, kazał mu brać się do roboty.

Podoba mi się, że wspominasz o kwestiach technicznych. Przed "Kompletnie nieznanym" oglądałem "Chaplina" i myślałem: "Tak rozpoznawalny aktor, jak Robert Downey Jr., wcielił się w innego słynnego człowieka". To dawało mi pewność, że zdołam zagrać Boba Dylana. Mówisz o warsztacie technicznym, rozmawiałem o tym z instruktorem gry aktorskiej w szkole u początków mojej kariery. Po premierze "Tamtych dni, tamtych nocy" byłem lekko przytłoczony, a on powiedział mi wtedy, że wrodzony talent to jeszcze nie maestria. I nie twierdzę, że ją osiągnąłem, ale dało i to pewien cel. [...] Gdybym wtedy miał takie nawyki pracy... Nie twierdze, że byłem leniwy, ale daleko mi było do obecnego poziomu przygotowań.  

Przy "Tamtych dniach, tamtych nocach" i "Kompletnie nieznanym" skończyło się tylko na nominacjach. Czy tegoroczne wyróżnienie za "Wielkiego Marty'ego" Timothée przekuje wreszcie w statuetkę? Dowiemy się już 16 marca. W kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy zmierzy się z Leonardo DiCaprio (za "Jedną bitwę po drugiej"), Ethanem Hawke'iem (za "Blue Moon"), Michaelem B. Jordanem (za "Grzeszników") i Wagnerem Mourą (za "Tajnego agenta").

Sonda
Kto powinien otrzymać Oscara?
Największe skandale na Oscarach | To Się kręci #31