Spis treści
W 3351. odcinku "Barw szczęścia" Sonia trafia za kratki
Sąd nie okaże litości oskarżonej o morderstwo kobiecie w 3351 odcinku "Barw szczęścia". Błyskawiczny proces zakończy się dla Soni prawdziwym dramatem i wysokim wyrokiem. Sędzia całkowicie zignoruje poruszające zeznania Dominiki oraz drastyczne nagrania z ukrytych kamer, które miały dowodzić, że ofiara była w rzeczywistości bezwzględnym oprawcą i gwałcicielem. Zgromadzone materiały, ukazujące okrucieństwo Stefaniaka i jego znajomych, nie wystarczą do uniewinnienia. Sąd uzna, że zbrodnia musi zostać surowo ukarana, niezależnie od tragicznych motywów kierujących bohaterką.
Załamana Sonia słyszy wyrok w 3351 odcinku "Barw szczęścia"
- Sąd Okręgowy w Warszawie po rozpoznaniu sprawy Soni Rajs uznaje oskarżoną winną tego, że w dniu 10 czerwca 2025 roku w Warszawie, działając w zamiarze ewentualnego pozbawienia życia Roberta Stefaniaka, pod wpływem silnego wzburzenia, usprawiedliwionego okolicznościami, kilkukrotnie kuchennym, powodując w ten sposób śmierć pokrzywdzonego. Za to wymierza karę ośmiu lat pozbawienia wolności z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania. Wyrok jest nieprawomocny... - ogłosi sędzia, a Sonia wybuchnie płaczem.
- Nie! Nie! - zacznie krzyczeć Sonia zdruzgotana tym, jak wiele lat spędzi w więzieniu.
Dominika walczy o uniewinnienie Soni w 3351. odcinku "Barw szczęścia"
Rozpacz na sali rozpraw udzieli się również najbliższej osobie oskarżonej. Obserwująca całe zajście Dominika nie zdoła powstrzymać łez rozgoryczenia, zdając sobie sprawę ze swojej ogromnej bezradności wobec bezdusznego systemu. W dramatycznym momencie, gdy funkcjonariusz będzie eskortował zakutą w kajdanki morderczynię do celi, jej przyjaciółka zdobędzie się na ostatni gest i zablokuje im na moment drogę wyjścia.
- Sonia, to nie koniec! Słyszysz? Będziemy walczyć! - obieca skazanej.
- Powiedz Mateuszowi, że go kocham, że go bardzo kocham i że go za wszystko przepraszam... - zrozpaczona Sonia nie zdoła powiedzieć nic więcej.
Prawniczka zapowiada apelację w 3351 odcinku "Barw szczęścia"
Mecenas Zwoleńska, w którą wciela się Maria Dejmek, przyjmie wyrok jako osobistą porażkę zawodową. Adwokatka Soni będzie wyraźnie wstrząśnięta tak niekorzystnym obrotem spraw na sali sądowej. Szybko jednak opanuje emocje i zdecyduje, że nie podda się bez walki o wolność swojej klientki, planując już kolejne kroki prawne.
- Co ja mam teraz powiedzieć Mateuszowi? Osiem lat bez normalnego kontaktu z matką?! - zwróci się do niej Dominika.
- Będziemy odwoływać się od tego wyroku. Miejmy nadzieję, że sąd apelacyjny inaczej spojrzy na tę sprawę...