Włoszka zaprzecza używaniu telefonu. Twierdzi, że to była cukinia

2026-08-13 9:37

Mieszkanka północnych Włoch została ukarana mandatem za rzekome używanie telefonu podczas jazdy. Kobieta twierdzi, że w rzeczywistości trzymała plaster smażonej cukinii. Mimo odrzucenia jej apelacji, planuje dalsze kroki prawne.

Kobieta prowadzi auto z telefonem w uchwycie. Na miniaturze obok cukinie. O dziwnej sprawie mandatu przeczytasz na Eska.
Autor: PEXELS/ Pexels.com

Włoszka odmówiła mandatu za telefon

Dziennik „Il Messaggero Veneto” donosi, że we wrześniu 2020 roku kobieta z okolic Udine w północnych Włoszech została ukarana mandatem w wysokości 320 euro. Powodem było rzekome trzymanie telefonu podczas prowadzenia samochodu. Kobieta jednak stanowczo zaprzecza, twierdząc, że w ręku miała nie telefon, a plaster smażonej cukinii, który właśnie zamierzała zjeść.

Dowody na niewinność

Włoszka złożyła odwołanie od mandatu do sądu, przedstawiając listę połączeń telefonicznych jako dowód, że nie rozmawiała przez telefon w momencie zatrzymania. Jej obrońca dodał, że w samochodzie znajduje się zestaw głośnomówiący, co dodatkowo podważa oskarżenie. Kobieta oskarżyła również karabinierów o nieprawidłowe sporządzenie protokołu, twierdząc, że nie zawierał on informacji o cukinii.

Sąd nie daje wiary

W pierwszej instancji sąd stwierdził, że kobieta nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń podczas kontroli, a swoją wersję wydarzeń przedstawiła dopiero po otrzymaniu mandatu. Sąd apelacyjny w Trieście podtrzymał to orzeczenie, argumentując, że obecność cukinii w samochodzie oraz zestawu głośnomówiącego nie dowodzą błędu funkcjonariuszy. Telefon mógł być używany również do wysyłania wiadomości lub przeglądania internetu.

Dalsze kroki prawne

Kobieta musi teraz nie tylko zapłacić mandat, ale także pokryć koszty postępowania sądowego, które wynoszą prawie 500 euro. Mimo to, nie zamierza się poddać i planuje wniesienie skargi do Sądu Najwyższego.

Źródło PAP.

Eska Summer City – 32. Festyn Gminny STAWIGUDIADA 2026