Forum w Davos. Trump poruszył temat Grenlandii
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump uczestniczy w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, odbywającym się w dniach 19–23 stycznia. Amerykański przywódca przyjechał do Szwajcarii na czele jednej z największych w historii delegacji USA, w której znaleźli się m.in. wysocy rangą urzędnicy administracji, doradcy oraz przedstawiciele Kongresu. Organizatorzy Forum podkreślają, że obecność Trumpa przyciąga szczególną uwagę uczestników debat poświęconych globalnej gospodarce, bezpieczeństwu i relacjom międzynarodowym.
Podczas środowego wystąpienia Trump odniósł się do kwestii Grenlandii, oceniając, że jej przejęcie przez Stany Zjednoczone byłoby praktycznie niemożliwe bez użycia siły, na co – jak zaznaczył – nie zamierza się decydować. Jednocześnie zapowiedział wystąpienie z wnioskiem o natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji w sprawie pozyskania wyspy.
- Prawdopodobnie nic nie dostaniemy, chyba że zdecyduję się na użycie nadmiernej siły - i siły, gdzie, szczerze mówiąc, bylibyśmy nie do zatrzymania. Ale tego nie zrobię - powiedział Trump.
Prezydent USA przypomniał, że Stany Zjednoczone ponosiły znaczne koszty ochrony Grenlandii podczas II wojny światowej, po czym zwróciły ją Danii. W jego ocenie była to decyzja błędna, a obecna postawa Kopenhagi świadczy o niewdzięczności wobec amerykańskiego wsparcia.
Trump:"Tylko USA mogą zagwarantować bezpieczeństwo Grenlandii"
Trump przekonywał, że tylko Stany Zjednoczone są w stanie skutecznie zagwarantować Grenlandii bezpieczeństwo. Jak podkreślił, ewentualne przejęcie wyspy nie stanowiłoby zagrożenia dla NATO, lecz wzmocniłoby bezpieczeństwo całego Sojuszu. Jednocześnie skrytykował sposób traktowania USA w ramach NATO, wskazując na – jego zdaniem – nieproporcjonalnie duże zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w porównaniu z korzyściami, jakie otrzymują w zamian.
Prezydent USA zaznaczył, że Waszyngton zabiega o przejęcie Grenlandii wraz z prawem własności, które – jak argumentował – jest kluczowe dla jej skutecznej obrony. Określił to żądanie jako niewielkie w porównaniu z rolą, jaką Stany Zjednoczone odgrywały przez dekady w zapewnianiu bezpieczeństwa swoim sojusznikom.