Sudan: ponad 100 cywilów zabitych w Darfurze Północnym. To efekt walk rządu z rebeliantami

2026-01-05 7:25

Ponad stu cywilów zginęło w ostatnim tygodniu w Darfurze Północnym na zachodzie Sudanu – wynika z informacji przekazanych przez Agence France-Presse, która powołuje się na miejscowe służby medyczne. Doniesienia mówią o uderzeniach dronów oraz atakach na miejscowości pozostające pod kontrolą wojsk rządowych. Konflikt trwa od kwietnia 2023 roku.

Ewakuacja z Sudanu. Wojna domowa się rozszerza

i

Autor: EPA/MOHAMMED ALI/ Archiwum prywatne

Co wiadomo o ofiarach w Darfurze Północnym?

Agence France-Presse podała, że bilans ostatnich dni w Darfurze Północnym przekroczył sto ofiar wśród cywilów. Informacje te agencja łączy z walkami między siłami rządowymi Sudanu a rebeliantami z Sił Szybkiego Wsparcia. To kolejny sygnał, że sytuacja w regionie pozostaje skrajnie niestabilna, a uderzenia dotykają mieszkańców wielu miejscowości.

Według źródeł Agence France-Presse tylko w sobotę w Al-Zuruq, w środkowej części Darfuru Północnego, w atakach rządowych dronów zginęło 51 cywilów. Świadkowie cytowani przez agencję przekazali, że w Al-Zuruq mieszkają członkowie rodziny generała Mohameda Daglo, który stoi na czele Sił Szybkiego Wsparcia. W tych samych relacjach pojawia się też informacja, że w uderzeniu mieli zginąć dowódcy jego oddziałów: Moussa Saleh Daglo i Awad Moussa Saleh Daglo.

Świadek, na którego powołuje się agencja, a który poprosił o anonimowość, powiedział, że jedną z ofiar był też szef lokalnej administracji, Bachir Barma Berkah. Agence France-Presse zaznacza, że doniesienia pochodzą z relacji terenowych, a w regionie, gdzie trwa konflikt, dostęp do pełnej weryfikacji bywa ograniczony.

Atak na Kernoi i tło ostatnich uderzeń

Drugie źródło cytowane przez Agence France-Presse przekazało, że 63 osoby zginęły, a 57 zostało rannych w ataku przypisywanym rebeliantom z Sił Szybkiego Wsparcia na miejscowość Kernoi. To miejscowość położona około 170 kilometrów na zachód od Al-Zuruq. Agencja podkreśliła, że Kernoi należy do nielicznych ośrodków w Darfurze Północnym, które pozostają pod kontrolą wojsk rządowych, co ma znaczenie dla oceny sytuacji na mapie regionu.

W ostatnim czasie, jak wskazała Agence France-Presse, celem ataków rebeliantów z Sił Szybkiego Wsparcia stawała się grupa etniczna Zaghawa, której członkowie wspierali armię rządową. Agencja przypomniała też, że pod koniec października ubiegłego roku oddziały Sił Szybkiego Wsparcia zajęły Al-Faszir – ostatni ważny ośrodek miejski Darfuru Północnego – co miało umocnić ich dominację w całym regionie. Te informacje pokazują, że walki nie dotyczą wyłącznie linii frontu, ale też kontroli nad kluczowymi punktami i społecznościami.

Kordofan Północny: walki, oblężenie i problemy z prądem

Z relacji Agence France-Presse wynika, że obecnie najintensywniejsze walki toczą się w sąsiednim Kordofanie Północnym. Oddziały Sił Szybkiego Wsparcia mają tam oblegać stolicę regionu, Al-Ubajjid. W niedzielę rano, po ataku dronów, w miejscowej elektrowni wybuchł pożar, co doprowadziło do wstrzymania dostaw elektryczności; gaszenie ognia trwało przez cały dzień.

Konflikt między sudańską armią a Siłami Szybkiego Wsparcia trwa od kwietnia 2023 roku. Wtedy doszło do rozłamu wśród sojuszników, którzy dwa lata wcześniej przejęli władzę w wyniku wojskowego przewrotu. Wojna domowa – według przytoczonych danych – pochłonęła już życie ponad 20 tysięcy osób i zmusiła do przesiedlenia 14 milionów mieszkańców kraju. W opiniach wielu ekspertów liczba ofiar śmiertelnych może być jednak nawet pięć razy większa.

Źródło PAP.

Radio ESKA Google News