Włamania do e-dzienników w Polsce
Wiadomości o rzekomej zbiórce na wycieczkę, wulgarne treści czy próby wyłudzenia pieniędzy – to tylko niektóre z komunikatów, jakie w ostatnich dniach trafiają do rodziców z kont nauczycieli - donosi portal niebezpiecznik.pl. Problem dotyczy całej Polski i obu najpopularniejszych platform: Librus oraz Vulcan. Sprawą zainteresowało się już Ministerstwo Edukacji Narodowej, które potwierdziło, że dotarły do niego zgłoszenia o co najmniej trzech takich incydentach. Skala zjawiska może być jednak znacznie większa.
Przedstawiciele firm Vulcan i Librus zgodnie podkreślają, że nie doszło do przełamania zabezpieczeń systemowych. Problem leży gdzie indziej. Nie chodzi o włamanie na serwery e-dzienników, ale o przejęcie indywidualnych kont nauczycieli. Najprawdopodobniej cyberprzestępcy wykorzystali dane logowania, które wyciekły z innych serwisów lub zostały wykradzione przez złośliwe oprogramowanie z komputerów pedagogów. Jeśli nauczyciel używał tego samego, prostego hasła w wielu miejscach, ryzyko przejęcia konta drastycznie rosło.
Producenci e-dzienników od dawna informowali o zagrożeniach i rekomendowali dodatkowe zabezpieczenia. Niestety, statystyki są alarmujące. Jak podaje Librus, obecnie zaledwie niespełna 19% nauczycieli korzysta z 2FA (uwierzytelniania dwuskładnikowego), które niemal całkowicie eliminuje ryzyko włamania.
Jestem rodzicem/nauczycielem. Co robić, by się zabezpieczyć?
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa radzą, by nie wpadać w panikę, lecz podjąć konkretne działania. Najważniejszym krokiem jest włączenie uwierzytelniania dwuskładnikowego (2FA). To dodatkowa warstwa ochrony, która wymaga podania jednorazowego kodu z aplikacji lub SMS-a przy logowaniu z nowego urządzenia. Obie platformy, Librus i Vulcan, oferują taką możliwość w ustawieniach konta.
Ponadto należy pamiętać o podstawowej zasadzie ograniczonego zaufania. Każdą niepokojącą wiadomość, zwłaszcza prośbę o wpłatę pieniędzy, warto zweryfikować, kontaktując się ze szkołą telefonicznie. Nie należy klikać w podejrzane linki ani podawać żadnych danych w odpowiedzi na takie komunikaty. Z kolei przed wpłatą zaliczki na rzekomą wycieczkę, warto zapytać swoje dziecko, czy takowa w ogóle jest planowana.
Protest przed szkołą w Kielnie. Wobec nauczycielki, która miała wyrzucić krzyż toczy się postępowanie dyscyplinarne: