Połączyła ich miłość, rozłączyła pandemia. Rozdzielone pary walczą o możliwość zobaczenia się

2021-03-30 12:29
Zosia Broen i jej chłopak Sam
Autor: Archiwum prywatne Zofii Broen

Mimo pandemii - chcą przekraczać granice. Przez koronawirusa nawet tysiące osób w naszym kraju zostało rozdzielonych ze swoimi ukochanymi. Mowa o związkach spoza Unii Europejskiej, która przyjeżdżających obcokrajowców traktuje jako turystów. Również obywatele Unii za granicą są traktowani jak turyści. Tymczasem oni nie chcą podróżować i zwiedzać, a spotkać się z ukochanymi.

Jak powstają wielkanocne koszyki?

Tęsknota liczona w tysiącach kilometrów

Im dalej, tym trudniej się spotkać. Społeczność "Love is not Tourism Polska" to miejsce wymiany informacji o tym, jakie restrykcje i gdzie w danym momencie obowiązują, ale także miejsce na opowieści z happy endem... Wśród par są Polki lub Polacy oraz ich partnerzy/partnerki z USA, Meksyku, Peru i Chile. Spoza Ameryk to Izrael, Hong Kong, Filipiny, Indie czy Rosja. Bywa, że niektórzy nie widzieli się od początku pandemii, a czasami nawet... półtora roku. Tak jest w przypadku Oli Samulczyk i jej ukochanego, który mieszka w Hong Kongu, którzy nie mogli świętować wspólnej rocznicy. - Wiadomo, że Internet nie odda nam prawdziwego dotyku, namiętności - przyznaje Ola - Tęsknię za tym, jak bawił się moimi policzkami... Nie wiem kiedy nam będzie spotkać się znowu, złapać za ręce i powiedzieć sobie w oczy jak bardzo się kochamy.

Pary radzą sobie, jak mogą. Internet towarzyszy im właściwie non stop - My z moim narzeczonym codziennie łączymy się ok 17.00 i zostajemy na łączach aż ja usnę - opisuje Zofia Broen, administratorka strony "Love is not Tourism" - Oglądamy razem seriale, gramy w gry, gotujemy... Umówiliśmy się nawet na wspólną kolację z okazji rocznicy!

Wyjście pośrednie

Ci, którzy nie mogą wytrzymać bez zobaczenia się na żywo, mogą skorzystać z wyjścia pośredniego. To spotkanie w kraju, w którym nie obowiązują restrykcje, do którego obie strony mogą przylecieć i nie przechodzić kwarantanny. Spoza strefy Schengen są to chociażby Chorwacja, Turcja czy Meksyk - Ale w takim przypadku oboje musimy podróżować i nie nocujemy u siebie w domu, tylko musimy coś wynajmować. A to nie jest już takie bezpieczne - mówi Zofia.

Niektóre kraje już zezwoliły na warunkowe spotkania par nieformalnych z tzw. krajów trzecich. Tak jest chociażby w przypadku Holandii, gdzie Zofia Broen widziała się ze swoim ukochanym. Zofia studiowała na holenderskiej uczelni. Jej narzeczony musiał zrobić test przed przyjazdem, a na miejscu musieli spisać odpowiedni dokument, za wiarygodność którego odpowiadali prawnie. - Musieliśmy spisać w jakich miejscach się widzieliśmy, jak długo. Opisać też nieco naszą relację - mówi Zofia. Dzięki tej procedurze nie było potrzebne już przejście kwarantanny.

W Internecie pojawiła się petycja skierowana do polskiego rządu, aby zezwolił na spotkania międzynarodowych par, które pozostają w związkach nieformalnych. Bo jak pokazują osoby z "Love is not Tourism", można to zrobić z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Do tej pory pod petycją podpisało się ponad 3 tysiące osób.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy! Zapraszamy też na nasz nowy profil na Facebooku.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze