Czy interwencja USA w Wenezueli jest zgodna z prawem międzynarodowym?
W niedzielę wicekanclerz Niemiec Lars Klingbeil odniósł się do wydarzeń w Ameryce Południowej i podkreślił, że wojskowa interwencja USA w Wenezueli jest „bardzo niepokojąca”. Polityk zaznaczył przy tym, że Nicolas Maduro stał na czele autorytarnego systemu, który utrzymywał się u władzy dzięki przemocy i represjom. Zastrzegł jednak, że taki opis rządów w Caracas nie może być traktowany jako powód do pomijania zasad, które obowiązują państwa w relacjach międzynarodowych.
Klingbeil mówił o tym dzień po pojmaniu Nicolasa Maduro przez Stany Zjednoczone. W jego ocenie kluczowe jest to, by niezależnie od okoliczności trzymać się reguł. Jak podkreślił dosłownie: „prawo międzynarodowe musi być przestrzegane i dotyczy to również działań Stanów Zjednoczonych”. Wicekanclerz nie zmieniał tonu także wtedy, gdy wskazywał na tło polityczne w Wenezueli - według niego nie stanowi ono usprawiedliwienia dla lekceważenia prawa międzynarodowego.
Dlaczego stanowisko wicekanclerza różni się od słów kanclerza?
Wypowiedź Larsa Klingbeila wyraźnie kontrastuje ze stanowiskiem kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Szef niemieckiego rządu zamieścił wpis w mediach społecznościowych, w którym zaznaczył: „ocena prawna interwencji USA jest złożona i wymaga starannego rozważenia”. W tej samej wypowiedzi odniósł się też do sytuacji w samym państwie rządzonym przez Nicolasa Maduro, wskazując na konsekwencje jego polityki.
Friedrich Merz stwierdził, że Maduro „doprowadził swój kraj do ruiny”, a „ostatnie wybory (w Wenezueli) zostały sfałszowane”. Dodał również, że z tego powodu „Niemcy nie uznawały go za prezydenta”. W efekcie w Berlinie wybrzmiały dwie różne perspektywy: Klingbeil akcentuje wprost wagę prawa międzynarodowego, a Merz podkreśla złożoność oceny prawnej działań USA.
Co wiadomo o zatrzymaniu Nicolasa Maduro i jego żony?
Z depeszy wynika, że w sobotę siły Stanów Zjednoczonych przeprowadziły atak na stolicę Wenezueli, Caracas, oraz inne miasta. W jego następstwie ujęto Nicolasa Maduro i jego żonę. Następnie para została wywieziona do Stanów Zjednoczonych, gdzie w poniedziałek ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku.
Według przekazanych informacji Nicolas Maduro ma odpowiadać między innymi za udział w zmowie narkoterrorystycznej. W depeszy wskazano też możliwy wymiar kary – od 30 lat więzienia do dożywocia. Te wydarzenia sprawiły, że temat międzynarodowej interwencji i jej konsekwencji natychmiast wywołał polityczne reakcje w Niemczech.
W kontekście tego, co stało się w Caracas i innych miastach, wątek zamieszki oraz wojna pozostaje jednym z kluczowych elementów opisu sytuacji w regionie. Jednocześnie wypowiedzi najważniejszych polityków w Niemczech pokazują, że nawet przy ostrych ocenach rządów Nicolasa Maduro, spór o granice działań państw i znaczenie prawa międzynarodowego pozostaje w centrum debaty.
Źródło PAP.