Kuba w ciemnościach. Awaria elektrowni w Matanzas. Blisko 70 proc. kraju bez prądu

W wyniku awarii elektrowni w Matanzas na Kubie, prawie 70% kraju znalazło się bez prądu. Problemy z energią są efektem awarii w jednym z bloków energetycznych, co pogłębia kryzys energetyczny na wyspie. Wcześniejsze usterki i braki paliwa dodatkowo komplikują sytuację.

Sylwetki ludzi na schodach w ciemnym przejściu. O paraliżu energetycznym na Kubie przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Pixabay.com

Jak doszło do awarii w Matanzas?

Jak poinformowała państwowa firma dostarczająca energię, do paraliżu doszło wskutek awarii w jednym z bloków energetycznych elektrowni imienia Antonio Guiterasa w Matanzas. To właśnie ta awaria sprawiła, że niemal 70% Kuby pogrążyło się w ciemnościach. Dodatkowo, pięć innych elektrowni na wyspie również nie działa w pełni sprawnie z powodu wcześniejszych usterek.

Jakie są skutki awarii dla Kuby?

Według niezależnego Radia Marti, niedzielna awaria systemu energetycznego doprowadziła do kolejnych protestów przeciwko rządowi na wyspie. Rozgłośnia przypomniała, że podobna sytuacja miała miejsce 14 lipca bieżącego roku, kiedy to doszło do szóstego w tym roku blackout'u, który spowodował także problemy z siecią wodociągową oraz dostępem do internetu.

Dlaczego awarie są tak częste?

Przedstawiciele kubańskich władz tłumaczą awarie w elektrowniach koniecznością pilnych napraw przestarzałej infrastruktury. Wahania napięcia wynikają z niedostatecznej produkcji energii, co jest konsekwencją braku paliwa. Problemy z dostawami ropy nasiliły się po amerykańskim ataku na Wenezuelę i zatrzymaniu jej lidera Nicolasa Maduro na początku stycznia. Nowe władze w Wenezueli, pod naciskiem USA, wstrzymały transport surowca na Kubę, co pogłębiło kryzys energetyczny na wyspie.

Nie żyje młode małżeństwo z Puław. On zabił ją, a potem siebie?