Spis treści
Eurowizja 2026 - Norweg ma problem z EBU. Fani są w szoku
Pierwszy półfinał Eurowizji 2026 już 12 maja 2026 roku. Norwegia choć nie jest faworytem do zwycięstwa, fani odbierają ją niezwykle pozytywnie. Nic dziwnego, Jonas to pozytywny chłopak z ogromnym dystansem do siebie. Przebojem wygrał Melodi Grand Prix 2026 z faworyzowanym Alexandrem Rybakiem. Okazało się, że miał on delikatne starcie z EBU (Europejska Unia Nadawców).
Jak ujawnił norweski nadawca NRK, Jonas i delegacja norweska mieli rozmowę z EBU na temat występu Norwegii. Dostali oni ostrzeżenie, że ich występ jest... zbyt seksowny. Niestety, delegacja nie mogła ujawnić szczegółów.
- Powiedziano nam, żebyśmy złagodzili „seksapil”, bo nie jest on wystarczająco przyjazny dla rodziny, więc to zrobimy. Nie chcieliśmy przesadzać, po prostu taki ma styl. Bo robi to tak naturalnie, że robi mały krok i jakieś szarpane ruchy - powiedziała delegacja na turkusowym dywanie, co potwierdziła też norweska telewizja.
Sam wokalista nie rozumiał zachowania EBU, ale obiecał, że postara się powstrzymać od specyficznych ruchów.
Oni świecili golizną i seksapilem na Eurowizji. Reakcji nie było
Warto przypomnieć, że w ubiegłych latach wiele występów było mocno seksualizowanych, ale EBU nie zgłaszało do nich roszczeń. Jednym z przykładów może być występ Chanel z utworem "SloMo" w 2022 roku. Kobieta wykonywała dosyć mocne ruchy na scenie, miała widocznie wyszczególnione pośladki, a sam występ był mocno postawiony na jej seksualności.
To samo można powiedzieć o Ollym Alexandrze, który w 2024 roku pokazał się z utworem "Dizzy". Ten występ był oparty głównie na seksualności i nagich panach, co wywołało kontrowersje i zniesmaczenie wśród wielu środowisk.
Warto też przypomnieć Ronelę Hajati i jej występ z 2022 roku. Był on napakowany podtekstami i seksualizacją. To samo można powiedzieć o występie Achille Lauro również w tym samym roku.