Spis treści
Sebastian Fabijański szczerze o łączeniu ojcostwa z karierą aktorską
Od dobrych paru lat Sebastian Fabijański musi umiejętnie żonglować obowiązkami wynikającymi z bycia tatą dorastającego chłopca oraz bardzo aktywnym życiem zawodowym. Artysta angażuje się w liczne projekty twórcze i regularnie melduje się na planach filmowych, przez co jego grafik dosłownie pęka w szwach, marginalizując wolne chwile w domowym zaciszu. W niedawnym wywiadzie udzielonym dziennikarzom „Super Expressu” gwiazdor szczegółowo opisał swój system planowania tygodnia. Zdradził również, w czyje ręce powierza opiekę nad chłopcem w momentach największego spiętrzenia pracy przed kamerami.
Zobacz też: Fabijański i Suryś jednak wygrali? Internauci sami wydali werdykt!
Sebastian Fabijański zatrudnia opiekunkę. Aktor wyjawił szczegóły
Gwiazdor kina bez skrępowania przyznaje, że w codziennych obowiązkach rodzicielskich nieodzowna okazuje się pomoc krewnych oraz wykwalifikowanej opiekunki. Taka sytuacja absolutnie nie stanowi dla artysty tematu tabu. Traktuje on posiłkowanie się wsparciem z zewnątrz jako całkowicie zrozumiałe wyjście dla osób prowadzących wysoce mobilny tryb życia i mocno pochłoniętych pracą.
Rodzina oraz profesjonalna niania stanowią dla Sebastiana Fabijańskiego olbrzymie odciążenie, a więź między jego potomkiem a zatrudnioną kobietą rozwija się wzorowo. Dzięki takiemu rozwiązaniu artysta może bez przeszkód realizować kolejne kontrakty w branży rozrywkowej, mając pewność o bezpieczeństwie chłopca w trakcie swojej nieobecności. Oczywiście w każdej wolnej chwili aktor dba o utrzymanie silnej relacji z synem.
Niezależnie od morderczego tempa pracy ojciec stara się wycisnąć absolutne maksimum ze wspólnych chwil ze swoją latoroślą. Deklaruje pełne zaangażowanie w proces wychowawczy w momentach przebywania w domu. Koncentruje się wtedy wyłącznie na potrzebach potomka, stanowczo odcinając się od telefonów z produkcji oraz innych spraw służbowych.
Zobacz też: To prawdziwa królowa "Tańca z Gwiazdami"! Kryształową Kulę zdobywa co pięć lat!
Wspomagam się też pomocą mamy, czy opiekunki, która ma super relacje z Bastkiem. Bastek ma super relacje z jej córką - więc absolutnie nie mam zamiaru ukrywać tego. Muszę pracować, muszę działać, z czegoś muszę żyć. Staram się... teraz przy okazji "Tańca z Gwiazdami" miałem ograniczone pole manewru, jeżeli chodzi o czas taki swój jakby osobisty z Bastkiem. Więc wspomagała mnie mama bardzo i dziękuję za to i też Ewa - opiekunka, więc tutaj tak to musi wyglądać. Natomiast wtedy kiedy jestem, to staram się być 100% dla niego i myślę, że on to wie - mówi "Super Expressowi" Fabijański.
W trakcie dyskusji poruszono również kwestię nadchodzących wyjazdów urlopowych. Dla gwiazdora miesiące wakacyjne przeważnie nie oznaczają dłuższego odpoczynku, gdyż filmowcy chętnie wykorzystują sprzyjającą letnią aurę do kręcenia kolejnych scen. Niezależnie od zawodowego natłoku ojciec głęboko wierzy w wygospodarowanie chociaż kilkudniowej przerwy na wspólny relaks ze swoim synem.
Zobacz też: Juror "TzG" mówi o wojnie między TVN a Polsatem. Szok, co wyszło po finale!
Nie, zaczynam zdjęcia za chwilę. Zaczynam zdjęcia... bardzo często w wakacje się kręci, ponieważ jest długa ekspozycja, długo słońce świeci, no i można kręcić. Mam nadzieję, że produkcja mi jakoś umożliwi jakiś tydzień luki, żebym mógł polecić sobie gdzieś z Bastkiem na wakacje - zdradza nam Fabijański.
W kwestii wyboru idealnego miejsca na wypoczynek ojciec stawia na lokalizacje znajdujące się stosunkowo niedaleko i niewymagające skomplikowanych operacji logistycznych. Na szczycie jego prywatnej listy znajduje się Chorwacja, gwarantująca wspaniałe krajobrazy oraz świetne zaplecze do zabaw z latoroślą. Pozwala to uniknąć wielogodzinnych przelotów, które mocno wyczerpują organizm. Wywiad z artystą przeprowadziła Julita Buczek.
Bardzo lubię Chorwację. To jest jakiś taki kierunek, który mimo kamienistych plaż i tak dalej to jest pięknym krajem. (...) Gdybym musiał stracić 2 dni na podróż... moim zdaniem lepiej jest wybrać, szczególnie jeżeli chodzi o mój czas z Bastkiem, no to fajnie by było, żeby ten lot był krótki i żebyśmy mieli jak najwięcej czasu tam, na miejscu, a wydaje mi się, że Chorwacja ma bardzo wiele zaoferowania - wyznał nam Sebastian Fabijański.