Sandra Kubicka zamyka swój warszawski biznes. "Nie chcę już walczyć. Jestem zmęczona"

2026-01-26 11:24

Pod koniec stycznia 2026 roku Sandra Kubicka przekazała fanom szokującą wiadomość. Okazuje się, że modelka postanowiła zamknąć swój warszawski biznes, czyli stacjonarną matcharnię. Gwiazda podała powody tej decyzji.

Sandra Kubicka

i

Autor: AKPA

Sandra Kubicka to jedna z najpopularniejszych, polskich modelek, która może się pochwalić międzynarodową karierą. Śmiało można nazwać ją również prawdziwą bizneswoman, ponieważ z powodzeniem prowadzi kilka firm, w tym sklep, który oferuje m.in. suplementy diety, zdrową żywność oraz przekąski. Zaledwie kilka miesięcy temu, w maju 2025 roku Kubicka spełniła kolejne zawodowe marzenie i otworzyła własną matcharnię w centrum Warszawy. Lokal od pierwszych dni cieszył się ogromną popularnością, aby kupić matchę czasami trzeba było poczekać nawet kilkadziesiąt minut w ogromnej kolejce. Klientów było sporo, opinii na temat produktów Sandry Kubickiej jeszcze więcej. Recenzje były bardzo różnorodne - jedni wychwalali napoje, drudzy nie pozostawiali na nich suchej nitki. W pewnym momencie testowanie matchy gwiazdy stało się pewnego rodzaju trendem. Influencerzy nagrywali filmiki, na których demonstracyjnie wypluwali napój i wyrzucali go do kosza. Wszystko wskazuje na to, że hejterzy dopięli swego i doprowadzili do tego, że Kubicka zamyka swój warszawski lokal.

Sandra Kubicka zrelacjonowała ciężką podróż na wakacje. "To był koszmar"

Sandra Kubicka zamyka warszawski biznes

Pod koniec stycznia 2026 roku Sandra Kubicka wrzuciła na swój Instagram film, w którym wyznała, że 2025 rok nie był dla niej łatwym rokiem, zarówno prywatnie, jak i zawodowo, ale to właśnie w ubiegłym roku spełniła jedno ze swoich największych, zawodowych marzeń - otworzyła własną matcharnię.

Matchę sprzedajemy w firmie Sandra's Fit od ponad 4 lat, ale marzyłam o takim stacjonarnym punkcie, gdzie będę mogła was poznać, gdzie będziecie mogli się napić matchy tak, jak robię ją w domu. Natomiast tak szybko jak dodaliście mi skrzydeł i uniosłam się nad ziemię, tak szybko te skrzydła zostały mi podcięte (...). Pewnie widzieliście albo słyszeliście, albo przeczytaliście o tym. Ja i moja matcha staliśmy się trendem na Tik Toku i to nie tym fajnym, gdzie robi się jakieś tańce albo naśladuje kogoś. Staliśmy się takim trendem, który przekroczył niektóre granice i to już nie chodziło o to, czy komuś smakowała moja matcha czy nie smakowała. (...) niektóre filmiki były już tak przerysowane z tym pluciem, tego było po prostu za dużo. Jeśli spytacie się mnie czy mnie to dotknęło, dotknęło mnie to i nie mogłam przez to skupić się na tych 1000 osób, które wspierały nas, które faktycznie przychodziły, które stały w kolejkach. Tylko skupiłam się na tych przykrych momentach.

Kubicka wyznała, że wyleciała wówczas z Polski na miesiąc, aby wszystko to przetrawić i na chłodno przemyśleć.

Gdy wróciłam, zrozumiałam, że Warszawa jest specyficznym miastem, które rządzi się swoimi prawami i jednak to jest miasto influencerów, tiktokerów, celebrytów i troszeczkę zbyt mocno skupiłam się na tej Warszawie. I wtedy wpadłam na taki pomysł, aby zrobić tour po Polsce, abyśmy zamienili się w food trucka (...). Na pierwszy strzał wybrałam swoje rodzinne miasto, Łódź. Łódź pokazała mi, że są też inni ludzie. Tacy, którzy nie biegną do internetu, aby od razu zmieszać kogoś z błotem, ale tacy, którzy się cieszą, że coś przyjechało do ich miasta. (...) Znów poczułam, że lewituję.

Gwiazda ostatecznie podjęła decyzję o zamknięciu lokalu w Warszawie.

Rozmawiałam z naszym zespołem, podjęliśmy bardzo ciężką decyzję, ciężką dla mnie, bo tą decyzją będę musiała pożegnać się z niesamowitymi ludźmi, którzy wkładali całe swoje serce w nasz projekt, i zamykamy nasz punkt stacjonarny w Warszawie. Natomiast to nie jest koniec Sandra's Matcha. Dalej będziemy kontynuować nasz tour po Polsce, dalej będziemy odwiedzać wasze miasta. W tym roku będzie ich naprawdę masa. Dalej będziemy na eventach, będziecie mogli nas spotkać gdzieś w Warszawie, na festiwalach muzycznych. 

Podała również powody swojej decyzji.

Jestem po prostu zmuszona zamknąć punkt stacjonarny. Nie chce już walczyć, nie jest nam łatwo na naszej ulicy z konkurencją. Już nie chodzi o ilość klientów, ale o to, co się dzieje troszeczkę za kulisami. Ja już jestem zmęczona przepychankami. Zależy mi na spokojnym życiu. Żeby do takiego spokoju w pełni dojść, muszę odpuścić tutaj na tym miejscu. Mam nadzieję, że zrozumiecie. Jest mi bardzo przykro, bardzo ciężko mi było zebrać słowa i nagrać ten filmik, ale czasami musimy zrobić takie ciężkie kroki, aby coś nowego się pojawiło na naszej drodze.

Jednocześnie wyznała, że nie rezygnuje całkiem z Warszawy. Niewykluczone że w przyszłości otworzy ponownie lokal z matchą, myśli też o lokalu serwującym śniadania. Podziękowała swoim współpracownikom oraz fanom, którzy wspierali ją przez ostatnie miesiące. 

Mam nadzieję, że to nie jest żegnam, a do zobaczenia i mam nadzieję, że jak będziemy jeździć po tej Polsce, to dalej będę mogła na was liczyć i będę mogła razem z wami podróżować i uszczęśliwiać innych naszą matchą.

Trzymamy kciuki za Sandrę i liczymy na to, że dalej z powodzeniem będzie rozwijać swoje kolejne biznesy.